niedziela, 2 lipca 2017

Siemka lipiec - plany na nadchodzący miesiąc.

Lipiec? Ale, że już lipiec? Jeniuuuuuu! Powtórzę sie po raz setny - ale ten czas gna! Moje dziecko ma juz 14 miesięcy! CZTERNAŚCIE. Mówi daj daj daj na wszystko co jadalne i mniej jadalne. Kiedy on tak dorósł, ze w trakcie posiłku sam probuje posługiwać się łyżeczką, wybiera co zje, a czego absolutnie ne? Za szybko.

Żeby się zorganizować niektórzy ludzie ( to wszystko uwarunkowane jest indywidualnie zależne od osobowości) potrzebują planowania. Mniej istotne jest czy będzie to planner, kreatywne bujo, kalendarz, czy tez zwykła kartka papieru. Ważne by się sprawdzało.

Miałam pewien martwy okres, kiedy to przestałam planować cokolwiek, żyjąc chwilą, łapiąc dzień, zapominając o tysiącu ważnych spraw. I tak po czasie orientowałam się, że termin zapisu na kurs już dawno minął, że w zamrażarce skończyły się zapasy mięsa, a książki z biblioteki przetrzymuje dobre pół roku. Dodatkowo w trakcie ciąży i karmienia piersią procesy poznawcze ulegają pogorszeniu (co jest całkowicie normalne, ale średnio bezpieczne), także dodając to do mojego wrodzonego braku zorganizowania i odkładania wszystkiego na później jest sytuacja katastrofalna.


Także postanowiłam, że na bloga wróci comiesięczny cykl planowania (a pod koniec podsumowanie). Pamiętam, że bardzo motywowało mnie to do działania i z czasem ta motywacja zewnętrzna ( która stanowią poniekąd odbiorcy bloga) stała się motywacja wewnętrzna, a także wyrobiłam pewne nawyki (o sile nawyków innym razem). Jest to dla mnie najskuteczniejsza, sprawdzona forma motywacji - należę do osób, którym ciężko jest daną czynność zapoczątkować - ale mam tego świadomość i staram się nad tym pracować. Trochę to smutne, że wciąż brakuje mi tej samodyscypliny i zaparcia, ale podobno sztuką jest praca nad sobą, a człowiek uczy i powinien rozwijać się całe życie. Dodatkowo stworzę sobie tracker (codziennik) do odhaczania każdego dnia - założonego zadania, ale to już w wersji papierowej.




Plany na lipiec

✔️ Ukończyć trzy kursy (jeden z zakresu neuropsychologii i dwa psychologii dziecka)
✔️ Przeczytać 5 książek ( zaległych mam pierdylion, muszę podkręcić tempo)
✔️ Oddać książki do biblioteki
✔️ Zagospodarować witrynę w mieszkaniu
✔️ Poukładać kosmetyki w łazience
✔️ Oddać potrzebującym ubrania w których nie chodzę od dłuższego czasu
✔️ Wyspacerować 50 kilometrów ( endomondo )
✔️ Pić dwa litry wody dziennie
✔️ Ograniczyć ilość węglowodanów prostych w diecie (dzień bez słodyczy)
✔️ Systematyczna pielęgnacja twarzy (wprowadzić metodę 10 kroków)
✔️ Zwiększyć ilość warzyw w diecie ( min. 3 razy do posiłku )
✔️ Regularnie przyjmować suplementy
✔️ Wywołać zdjęcia
✔️ Zacząć plan oszczędzanie/
- zapisać się do stomatologa i okulisty


Myślę, że na chwile obecną są to najważniejsze rzeczy, nad którymi muszę popracować, które muszę zrealizować, wprowadzić w życie. Liczę na to, że wszystko się poukłada na tyle dobrze, że wypracuję w sobie postawę bycia osoba systematyczną, co myślę, że zaprocentuje w życiu w ogóle.


Jak widzicie nie ma nic na temat większej aktywności fizycznej, ćwiczeń w ciąży (poza spacerami). Należę do tej grupy mam ciężarnych, które niestety aktywność fizyczną muszą ograniczyć do minimum. Nie każdemu udaje się zachować aktywny tryb życia i brzuch Ani Lewandowskiej po ciąży. Czasami powrót do formy trwa nieco dłużej, ale pamiętajcie ze wszelka praca nad sobą prędzej czy później przyniesie efekty. Najważniejsza jest harmonia miedzy Tobą a Twoim organizmem. Wsłuchaj się w niego, nie rób nic na siłe i przede wszystkim z nikim się nie porównuj.

Pzd Kama.

A jakie Wy macie plany na lipiec? Nad czym pracujecie, co odpuszczacie, co nowego wcielacie w życie?


7 komentarzy:

  1. Powodzenia i udanego lipca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kama, przede wszystkim gratuluję ciąży:) Nie wiedziałam, że spodziewasz się dziecka:) Życzę Ci sił i zdrowia. Sama mam 2 chłopców 10 mies. i 2,5 roku zawsze jestem ciekawa jak radzą sobie inne mamy maluchów;)
    A co do planów to bardzo ambitne i trzymam za Ciebie kciuki:)
    Pozdrawiam,
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  3. super plany, zwłaszcza przy małym dziecku, moja ma 12 mcy a nic kompletnie nie mogę w domu zrobić bo budzi się ze mną i idzie spać... a w czasie drzemki milion pobudek i usypiania, także ten tego.. wow za plany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najszybciej upływający czas można zauważyć po tym jak dorastają dzieci. Ja co prawda swoich nie mam, ale widzę jak moich przyjaciół dzieci rosną jak na drożdżach.

    Bardzo ciekawa organizacja, oby wszystko szło zgodnie z planem :)
    Ja w lipcu stawiam dużo na aktywność fizyczną, bo czerwiec odpuściłam i mało treningów było.

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądasz bardzo energetycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się dzień bez słodyczy - u mnie dodatkowo dzień bez puszki coli. Mogę, żyć bez kawy, herbaty, nawet czekolady, ale puszeczka coli w połowie dnia pracy ... mmm.
    Też jestem zwolenniczką planowania, mam listy rzeczy do zrobienia, tradycyjny kalendarz, no i w pracy korzystam jeszcze z kalendarza googla, wyskakują mi przypomnienia i wszystko dzieje się o czasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądasz rewelacyjnie! :)
    Czas gna, szybciutko szybciutko. Pamiętam jeszcze, jak byłaś w ciąży, a tu już Twoje Dzieciątko ma 14 miesięcy!

    Plany na lipiec?
    Znaleźć pracę, ale jakoś bez spiny. Jeśli nie teraz to w kolejnym miesiącu :)
    No i zrzucić z siebie balast z wakacji :D

    OdpowiedzUsuń