niedziela, 23 lipca 2017

Poronienie - aspekt psychologiczny. Życie po stracie.

Poronienie. Przedwczesny poród. Śmierć dziecka nienarodzonego. Temat trudny. Temat, którego raczej się nie podejmuje, a nawet jesli to z ogromną obawą. Temat bardzo wrażliwy, wymagający delikatności, przemyślenia, rozwagi.

Nie chcę zagłębiać się w tematy medyczne. Nie chcę pisać o przyczynach, statystykach, konsekwencjach dla późniejszych ciąż (bynajmniej nie tych ze strony fizycznych), zachowawczych sposobach podtrzymania ciazy, na ktora natura się nie godzi. A może chcę, lecz bardziej z psychologicznego punktu widzenia - co to wszystko oznacza dla kobiety, matki, ktora traci swoje dziecko. Dalej o tym jak pomóc, czy mozna pomoc, z jakimi problemami zmaga się cała rodzina, o psychologicznych barierach i żałobie, ktora jest ważna i potrzebna w procesie wracania do równowagi psychicznej po tak trudnym doświadczeniu jakim jest strata dziecka.

MEDYCYNA

W dobie XXI wieku, gdy medycyna jest tak bardzo rozwinięta poronienia w późnym okresie ciąży i porody przedwczesne zdarzają się stosunkowo rzadko. Dla przykładu przedwczesne odklejenie łożyska to problem, który dotyka 1%(!!!) ciąż. Niewydolność szyjki macicy zdarza się częściej, jednak lekarze z sukcesem sobie radzą z tym problemem. Medycyna nie jest doskonała, nie wszystko jest się w stanie przewidzieć. Ciało człowieka nie jest doskonale, zdarzają się takie sytuacje, wciąż się zdarzają. Czasami ciąża, która wyglądała na fizjologiczna przestaje taka być.  Gdy do poronienia dochodzi w pierwszych tygodniach ciąży zwykle odpowiedzialne są za to nieprawidłowości genetyczne płodu. Natura wie co robi. Nie mniej jednak strata na każdym etapie ciąży jest trudna, bolesna, przysparzająca ogromnego cierpienia - zwłaszcza psychicznego. Należy jednak pamiętać, że poronienie nie wyklucza szczęśliwego zakończenia kolejnej ciąży. Po wykonaniu badań mamy możliwość zdefiniowania problemu który nas dotknął i szansę wyeliminować go podczas kolejnych starań o dzidziusia. Ważne jest również by pogodzić się z tym, że każda kobieta przechodzi ciążę inaczej. Jednym kobietom ten stan służy (mimo braku przygotowania do ciąży, otyłości, małej aktywności fizycznej, nieprawidłowego żywienia itd) innym nie. Jedne kobiety ciążę znoszą doskonale, inne muszą na siebie bardzo uważać, polegiwać, a nawet przeleżeć większość ciąży, by cieszyć się szczęśliwym zakończeniem. Jedne ciąże wysysają energię życiową, przysparzają wiele stresów, są ciążami wysokiego ryzyka, wymagają częstych hospitalizacji, interwencji medycznych i farmakoterapii. Inne pozwalają kobiecie pracować niemalże do rozwiązania, podróżować samolotem, biegać za dzieckiem po placu zabaw, zajmować się domem i ogrodem. Tak jest i należy to przyjąć, pogodzić się z tym, choć wiem, że nie jest to łatwe. Przede wszystkim nie porównuj się, każdy organizm jest inny.

PSYCHOLOGIA 

Śmierć jest częścią życia każdego z nas. Nigdy nie jesteśmy gotowi, na odejście kogoś bliskiego, nie sposób się na to przygotować. Utrata bliskiej osoby jest najtrudniejszym doświadczeniem jakie spotka nas w życiu. Gdy umiera dziecko, świat jego rodziców ulega wielkiej zmianie. Nie ma znaczenia czy dziecko miało kilka lat, miesięcy, tygodni, czy zmarło przed porodem czy tuż po nim. Wymiar tragedii jest zawsze taki sam. Uczucia które pojawiają się po stracie są bardzo podobne - rozpadają się marzenia, plany, nadzieje. Pojawia się uczucie pustki, osamotnienia, niezrozumienie dlaczego to musiało spotkać mnie, ból, cierpienie, zal, złość, poczucie krzywdy, poczucie winy, lek. Należy pamiętać, ze jest to wszystko naturalna reakcja na sytuacje ekstremalnie trudna. Jest to doświadczenie z którym trzeba nauczyć się żyć, którego nie sposób zapomnieć, trzeba to po prostu przeżyć. Przeżywanie jest procesem dynamicznym, emocje mogą występować po sobie, przeplatać się, wygaszać, bo pojawić się ponownie. Dlatego ważne jest, by nie bać się okazywać swoich uczuć, jakiekolwiek by one nie były. Należy pozwolić sobie na przeżywanie tego wachlarza trudnych emocji. Istotne jest wsparcie emocjonalne, które kobieta otrzymuje od partnera (on również potrzebuje wsparcia, co rozwinę za chwilę ) oraz otoczenia (najbliższej rodziny, pracowników służby zdrowia, psychologa). Jedne kobiety będą chciały na ten temat rozmawiać, wielokrotnie powracać do swoich przeżyć - co jest pomocne gdyż nadaje wydarzeniu ''normalności'' i ''realności''. Zwerbalizowanie odczuć jest oczyszczające. Jednak możemy się spotkać również z oporem o mówieniu o tym, co się zdarzyło. Czasami występują mechanizmy obronne - np. wyparcie - co może nieść ze sobą negatywne konsekwencje. Świadome przeżycie żałoby wydaje się najzdrowsze i bardzo potrzebne w procesie wracania do równowagi psychicznej.

ŻAŁOBA PO PORONIENIU

Żałoba to proces, który nie dotyczy tylko opłakiwania śmierci. To również proces godzenia się ze stratą i powrotu do równowagi psychicznej. W wirze emocji potrzebny jest czas na zatrzymanie się, chwile spokoju, refleksji. Żałoba po poronieniu nie różni się niczym innym od żałoby po śmierci osoby z którą spędziliśmy wiele lat wspólnego życia. Żałoba dotyczy STRATY - nie ważne czy do poronienia doszło na początku ciąży czy też na jej późniejszym etapie. Żałoba to proces przez który należy przejść ze spokojem, bez pośpiechu. Każdy z nas jest inny - jedni szybciej pogodzą się ze stratą, inni potrzebują więcej czasu. I ten czas jest potrzebny, jest niezbędny - w przeciwnym razie stan psychiczny zamiast się poprawiać, może ulegać pogorszeniu. Wszystko zależne jest od kondycji psychicznej kobiety, od sposobów reakcji na trudne życiowe wydarzenia, a także od tego jak radzi sobie ze stresem. Psychologie wyróżniają pięć etapów żałoby. Są to: faza szoku i zaprzeczania, dezorganizacja zachowania, złość i bunt, smutek i depresja, akceptacja (zaprzeczanie, gniew, targowanie, depresja, akceptacja). Czas trwania każdej z faz jest sprawą indywidualną. Poszczególne fazy mogą się przenikać, powracać, jednak co jest ważne - każdą z nich należy przejść - by zaakceptować i pogodzić się ze stratą. Żałoby nie jesteśmy w stanie kontrolować, u każdego przebiega ona inaczej. Żałoba powinna trwać tyle ile kobieta i mężczyzna potrzebują. Warto wspomnieć również o patologicznym przeżywaniu żałoby - o którym mówimy wtedy, gdy trwa ona ponad 1.5 roku, osoba cierpiąca z powodu straty nie weszła w proces przeżywania, gdyż okazał się on zbyt bolesny. Istotna wydaje się być w tym momencie pomoc psychologiczna, gdyż nieprzeżyta żałoba może objawiać się w życiu codziennym. Może nastąpić blokada emocjonalna, mogą pojawić się trudności we wchodzeniu w relacje interpersonalne, izolowanie się od otoczenia, niechęć do posiadania kolejnego dziecka ze względu na lęk przed kolejną stratą. Pojawić się może również niechęć do wszystkiego co kojarzy się z dzieckiem, macierzyństwem np. negatywne emocje w stosunku do kobiet ciężarnych, bądź też przeciwnie - silna fiksacja na wszystkim tym co dotyczy ciąży i macierzyństwa. Upośledza to funkcjonowanie w społeczeństwie, staje się źródłem kolejnych konfliktów i przykrych sytuacji. Pomocy można również szukać w sieci - na grupach wsparcia, portalach poświęconych poronieniu.


POCZUCIE WINY 

Kobieta, która traci dziecko obwinia siebie za tą sytuację. Za to, że jej ciało jest nie doskonałe, za to, że może za dużo pracowała, za dużo dźwigała, zbyt często się denerwowała, piła za dużo kawy, za mało jadła, za późno chodziła spać, za wcześnie wstawała, nie brała systematycznie suplementów itd,itd, itd. Powodów do samo obwiniania się jest nieskończenie wiele - pojawiają się natrętne myśli i pytania - czy mogłam zrobić coś lepiej, więcej, bardziej? Bardzo ważne jest, by kobieta, którą dotyka ta tragedia zrozumiała, że to nie jest jej wina. Są sytuacje w życiu na które nie mamy wpływu. 

LAKTACJA

Kolejnym problemem z którym musi zmagać się kobieta po stracie dziecka jest laktacja. Tak - pojawia się laktacja. Może ona dodatkowo być bolesnym przeżyciem dla kobiety. W celu zatrzymania laktacji lekarze zalecają lek z substancją czynną bromokryptyną. Jednak wiele kobiet skarży się na przykre skutki uboczne - zawroty głowy, omdlenia, nudności, wymioty itd. Z naturalnych metod pomocne mogą być napary ziołowe - z szałwii i mięty. Aby wiedzieć co robić gdy nie ma kogo karmić - odsyłam do guru karmienia naturalnego - Hafiji.

WSPARCIE OTOCZENIA

Bardzo ważne jest wsparcie otoczenia - zarówno najbliższych jak i personelu szpitalnego. Wsparcia potrzebuje nie tylko matka, ale również ojciec, który stratę dziecka odczuwa niewątpliwie bardzo mocno, jednak nie zawsze mówi o tym otwarcie, starając się być podporą dla partnerki. Zdarzają się sytuacje, kiedy to strata dziecka staje się próbą dla związku. Nie rzadko pary nie są w stanie dojść do porozumienia, pojawia się wzajemne obwinianie. Ze względu na różnice w przeżywaniu, trudności we wzajemnym wspieraniu się może narastać napięcie oraz wynikające z niego konflikty. Warto pamiętać również o tym, że otoczenie nie zawsze wie jak się zachować. Starając się nie urazić część osób może unikać kontaktu, nie wiedzieć co powiedzieć, jak się zachować, unikać kontaktu wzrokowego. Ja w szpitalu otrzymałam całe mnóstwo wsparcia - począwszy od mojej lekarz prowadzącej, bez której wiem, że nie dałabym rady. Kobieta anioł, której wewnętrzne ciepło i dobroć pomogły mi przejść przez te traumatyczne siedem godzin na sali porodowej, skończywszy na pielęgniarkach z oddziału. Jedyne czego moim zdaniem brakuje to rozmowy z psychologiem. Gdyby nie fakt, że sama mam przygotowanie psychologiczne, jestem bardzo świadoma swoich odczuć, stanów emocjonalnych, momentów kryzysowych, to nie wiem, czy sama dźwignęłabym sytuację.

ŻYCIE PO STRACIE



Strata pozostaje w człowieku, ból jedynie się zaciera. Jednak z czasem, gdy pogodzimy się ze stratą dziecka znów wyjdzie słońce. Musimy zrozumieć, że natura chce byśmy rodziły dzieci zdrowe i silne. To, że raz straciło się dziecko, nie oznacza, że w kolejnych ciążach ma być podobnie. Mamy możliwość przeprowadzenia badań przed kolejną ciążą w celu wykluczenia chorób, które mogą uniemożliwiać dotrzymanie jej do końca (zespół antyfosfolipidowy, trombofilia wrodzona, niewydolność szyjki macicy). Ważny jest spokój, oczyszczenie głowy z negatywnych myśli - pomocne mogą być afirmację i treningi relaksacyjne, dobre przygotowanie się do kolejnej ciąży, zdrowa, zbilansowana dieta, unikanie sytuacji stresowych. Pomocne może być również szukanie ukojenia w modlitwie.


Musimy się przyzwyczaić do tego, że przed najważniejszymi skrzyżowaniami naszego życia nie ma żadnych znaków ostrzegawczych.

Ernest Hemingway

 Być może z czasem zrozumiemy głębszy sens tego co nas spotyka.

3 komentarze:

  1. To musi być straszne przeżycie :( Bardzo cenne wskazówki ❤️

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam że byłaś w stanie napisać taki tekst...
    Jestem po poronieniu, kolejna ciąża dała mi córkę która jutro kończy rok... trzeba iść przez życie i pokonywać trudności.. każdy niesie swój krzyż. Czas nie leczy rany a jedynie przyzwyczaja Nas do bólu..
    Ściskam mocno i życzę zdrowia ��

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest naprawdę ciężki temat, nawet ciężko go komentować.
    Poronienie nie powinno się zdarzać, ale niestety w realnym świecie tak się dzieje.

    OdpowiedzUsuń