poniedziałek, 12 września 2016

Sierpniowy FITLOVEBOX.

Wybacz mi ewentualne błędy, ale nie dość, że piszę w pośpiechu (syn udał się na drzemkę) to jeszcze piszę z palcem owiniętym ręcznikiem kuchennym. Mały wypadek w trakcie przygotowania śniadania (mam wrażenie, że niebawem odetnę sobie palca).
Chciałabym pokazać Ci dzisiaj sierpniowe pudełko pełne zdrowia od fitlovebox.





Spróbowałam póki co trzech z pięciu produktów znajdujących się w pudełku. Oczywiście na pierwszy rzut poszedł baton warszawski.


Pierwsza myśl - nie wygląda zachęcająco. Ale gdy tylko go ugryzłam...no cóż. Nie jest to Mars czy Snicker's. Jest to coś znacznie smaczniejszego i zdrowszego. Produkt po pierwsze nie zawiera cukru, jest zatem doskonałą przekąską dla każdego - nawet dla osób chorych na cukrzycę. Dla każdego, bo i Ci chorzy na popularną ;) celiakie - nie zawiera glutenu. A co znajdziemy w składzie? Płatki owsiane bezglutenowe, mąka owsiana bezglutenowa,olej kokosowy, daktyle, liofilizowane truskawki, ksylitol, siemię lniane, wanilię, wodę źródlaną i sól himalajską. Sami przyznacie, że skład bombowy. Myślę, że baton warszawski łatwo możemy podrobić i zrobić samemu w domu.

Drugi produkt - suszone mango od Puffins Mango uwielbiam, więc i z suszonym nie mogło być inaczej. Przygotować miałam z niego jakiś smaczny deser, ale jak zaczęłam jeść to nie mogłam przestać. W tempie błyskawicznym pochłonęłam całe opakowanie. Żałowałam tylko, że tak szybko się skończyło...



Trzeci produkt to znane już mi orzechy pekan. Doskonałe jako dodatek do ciast orzechowych, deserów, tortów. Ja wolę je jednak w pierwotnej formie i u mnie są składnikiem mussli. Do spożywania orzechów nie trzeba namawiać (również mamy karmiące! jedźcie orzechy, nie bójce się alrgii!).


Do wypróbowania został mi orkisz, którego planuję użyć do ciasta i kawa ekologiczna. Zostawię ją sobie na pierwszy, jesienny, deszczowy dzień :)

Zamawiacie fitlovebox'a?

5 komentarzy:

  1. Hm... baton warszwski chodzi za mną już od dłuższego czasu. Jakiś czas temu przyjaciel robił wywiad z twórcami tego batona. I od kiedy przesłuchałam tej audycji, mam ogromnego smaka na ten przysmak. Ale stacjonarnie go nigdzie nie widziałam ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie napisz coś o tej kawie, bo mnie zaintrygowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nadszedł koniec wakacji , wróciło pare kg ?

    O tym jak wrócić do formy piszę Jakub Chudziński , trener personalny z ponad 10 letnim doświadczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem ze stolicy ale ten baton warszawski mi posmakował :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też dostaliśmy. Baton Warszawski wygrał! :) noo i orzechy - ich nigdy za wiele

    OdpowiedzUsuń