środa, 24 sierpnia 2016

Najprostsza grochówka ever.

Przepis na zupę miał pojawić się już rano. Serio - bardzo chciałam, tak jak chcę pisać regularnie, czyli najrzadziej co drugi dzień. Ale mój syn postanowił, że będzie inaczej. Noc jest od jedzenia i przytulania a dzień do noszenia na rączkach i od zabaw, oj tak, zabawy to coś co jest na topie. Mama da piłeczkę, Jasio piłeczką potrząśnie i radośnie wyrzuci za leżaczek. Mama podniesie, poda i Jasio znów wyrzuci za leżaczek - mówię Wam - zabawa przednia! A spróbuj matko zmienić zasady gry i piłeczki nie podać...chyba nie muszę pisać czym to skutkuje.

Także najpiękniejszy z rodziny poszedł w kimę, więc można coś skrobnąć. O czym to ja miałam? Aa! O zupie. Nie byle jakiej bo grochówce. Trzy słowa które kojarzą mi się z grochówką? Wojsko, festyn, śmierdące bąki. Ale lubię - gotować ją w domu - bo jest szybka do przygotowania, zdrowa, sycąca, no i obiad na dwa dni mam z bańki ;D

O właściowościach prozdrowotnych grochu może troche. Wiadomo - błonnik i cała masa skłądników mineralnych. W grochu znajdują się witaminy z grupy B, kwas foliowy i pantotenowy oraz składniki mineralne, takie jak: potas, magnez, fosfor, żelazo, czy wapń. Zawiera też witaminę A, mającą dobry wpływ na wzrok, witaminę C i K, a także witaminę młodości- E. To co podkreśliłam jest niezmiernie ważne dla kobiet starających się o dzieci, w ciąży i mam karmiących - sorry często będę do tego wracać - spaczenie zawodowe ;D Dodatkową zaletą jest niski IG, właściwości odkwaszające organizm. Okres jesienno – zimowy to doskonały moment, aby groch zaczął częściej gościć w naszym menu. Uzupełni braki w składnikach mineralnych oraz witaminach, zapewniając energetyczny i pożywny posiłek. 

No dobra, to zapraszam po przepis.






Składniki
- paczka grochu
- boczek wędzony
- 2 marchewki
- 2 małe pietruszki albo jedna duża
- kawałek selera
- 1 cebula
- ziemniaki
- kawałek pora
- liść laurowy
- ziele angielskie
- kawałek masła
- pieprz, sól, majeranek

Przygotowanie

Groch moczymy przez noc. Boczek i cebulę  kroimy w kostkę i podsmażamy. Seler, marchewkę, pietruszkę ścieramy na grubych oczkach tarki. Wstawiamy wodę, wrzucamy liście laurowe, ziele angielskie, startą marchew, pietruszkę, seler i kawałek pora. Dorzucamy podsmażony boczek z cebulką i gotujemy przez godzinę. Po godzinie dodajemy przepłukany pod zimną wodą groch. Pod koniec gotowania wrzucamy pokrojone ziemniaki i majeranek. Oczywiście przyprawiamy do smaku wedle uznania. Tandam, cała filozofia :D Ale to co czyni grochówkę wyjątkową jest myk w postaci dodania kawałka masła - smaczek perfecto. Zadawalam się obiadem jednodaniowym ;)

Wyprzedzę Wasze pytania - Jasiek ma się dobrze ;D

5 komentarzy:

  1. jakoś nie jestem wielbicielką tej zupy, pewnie nie jadłam dobrej grochówki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też jakoś nigdy nie mogłam się przekonać do grochówki. :D Ogólnie od malucha średnio przepadałam za jedzeniem zup (pomijając kilka, które lubiłam). Ale przepis podrzucę babci, na pewno wykorzysta. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy za szczepienia przeciwko pneumokokom trzeba płacić z własnej kieszeni, czy jest to refundowane z NFZ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam grochówkę :) Najlepsza jest ta robiona przez moja babcię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam grochówkę i robię ją w bardzo podobny sposób. Niestety za rzadko. Przypomina mi smak dzieciństwa kiedy mój tata robił najlepszą grochówkę jaką w życiu jadłam.

    OdpowiedzUsuń