wtorek, 26 kwietnia 2016

Pankejki!

Hura! Możemy rodzić!
Hura! To już zaraz!
Hura! Nie możemy się już doczekać :)

Ostatnie tygodnie ciąży przeprowadzam - dosłownie - zmasowany atak na lodówkę. Żałuję, że nie wynaleziono takich na kod, czy sekretne hasło (a może o czymś nie wiem)? Rozważałam założenie kłódki, jednak szybko wyrzuciłam tę brudną myśl z głowy. Kabanos z dżemem, zakąszony śledziem i popity wodą....Jak żyć? Ochota na słodki smak jest nie do opanowania. I chociaż słodyczy jem znacznie mniej - w zasadzie sięgnęłam po nie może ze dwa razy, tak lodów nigdy nie odmawiam. Wczoraj z mężem pochłonęliśmy kubełek truskawkowego Grycana w 10 minut, no dobra... ja pochłaniałam, konieczne było zabranie, wyrwanie. SIŁĄ.

Przez ostatnie tygodnie stałam się również bardziej aktywna. Głowa spokojna, włączone maksymalne obroty. Dużo chodzę, nawet podbiegam :D, łażę po schodach, trenuje siad sumo, sprzątam i gotuję. A gdy mam gorszy dzień - średnio dwa dni wow, jeden dzień do dupy - leżę w łóżku i gapię się w sufit. Nie mamy jeszcze projektora hipcia z gwiazdkami, więc trochę nudny widok, ale zajmujący.

Zrobiłam pankejki. Po raz kolejny. O niebo lepsze niż poprzednio. I wiecie co? Nie zrobiłam zdjęcia....bo zanim mi się o tym przypomniało....to zdążyłam je zjeść.... dramat.




Składniki:
- 2 jajka
- 1,5 szklanki mleka
- 100 g oleju kokosowego - rozpuszczonego i wystudzonego
- 200 g mąki pszennej
- 1/2 łyżeczki soli
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- olej kokosowy do smażenia / ewentualnie masło klarowane

Przygotowanie:
Mieszamy mokre, oddzielnie mieszamy suche. Dodajemy do siebie, mieszamy i smażymy :D

Smacznego!

21 komentarzy:

  1. Mniam ! Bede chyba dzis robic ;) Przepisze sobie przepis ;) P.s szczesliwego rozwiazania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojj chyba w weekend je zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam! Mam coś ochote na słodkie ostatnio, więc chyba je zrobie ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też mam takie zawirowania a w ciąży nie jestem:) ps już nie mogę się doczekać Was osobno:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam penkejki :D Twoje wyglądają pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi też chyba by znikły zanim zdążyłabym pomyśleć o jakichś zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wyglądają pysznie! aż mi ślinka pociekła!

    OdpowiedzUsuń
  8. O żesz. Ja chyba tez w ciąży jestem, mam podobne ataki na domowe banki słodkości. Nie mam pomysłu jak je powstrzymać :) pozdrawiam Grzesiek

    OdpowiedzUsuń
  9. pychota, zapraszam http://fantastic-brand.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. http://behealthy-fitness.blogspot.com/ Zapraszam do Siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już wiem po obejrzeniu tych zdjęć, jestem głodna :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio jadłam świetne pankejki w pewnej znanej naleśnikarni na M w Poznaniu. Bardzo bym chciała powtórzyć ten przepis!

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję maluszka! :) Wszystkiego dobrego (jeszcze nie miałam okazji złożyć Ci życzeń) :) Twoje pancakes wyglądają przeapetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wyglądają super! ja ostatnio robiłam 3 składnikowe z bananami, dosyć popularne zresztą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. 100g oleju? :O to nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń