wtorek, 8 marca 2016

Kobietą być.

Nie łatwe to zadanie - być kobietą. Przychodzimy na świat wrzeszcząc niemiłosiernie - później nie wiele się zmienia. Mężczyźni mówią, że jesteśmy jak otwarta księga - rozprawa o fizyce kwantowej w języku chińskim - ale otwarta. Mamy swoje humorki - kto ich nie ma - można zapytać. Tylko, że u nas przybierają one na sile - z minuty na minutę. Nie zastanawialiście się czasami, czemu huraganom siejącym największe spustoszenie przypisuje się żeńskie imiona? W gruncie rzeczy nie ma nad czym się zastanawiać. Rozwścieczona kobieta porusza się z prędkością światła, wrzeszczy tak, że poziom dźwięku w decybelach niebezpiecznie zmierza ku maximum, rzuca dyskiem tudzież talerzem jak Małachowski, a na koniec potrafi rozpłakać się jak dziecko. Taka z niej dobra aktorka, pierwszoplanowa, Oscarowa. Niech Was to nie zmyli - nawet gdy ogrywa rolę drugoplanową, tak na prawdę to ona pociąga za sznureczki.

Hormony. Są ważne. Bez nich - no cóż - jak żyć? A z nimi? No właśnie. Gdy nadchodzi rollercoaster ( nie, nie myśl, że jesteś go w stanie przewidzieć) emocjonalny powinno się kobietę zamykać w izolatce. W pokoju, w którym ściany wyłożone są materacami - najlepiej puchatymi i różowymi, bez klamek i okna. Są takie dni, że w niczym nie przypominamy drapieżnej tygrysicy. Jesteśmy raczej jak owieczki, potulne, milusie, kudłate i lubimy udawać, że nie wiemy, że nie rozumiemy. Bo czasami lepiej powiedzieć, że się nie rozumie kogoś, niż toczyć bezowocną, jałową rozmowę. A ile takim baraństwem można osiągnąć! ;)

Kobietę może zrozumieć tylko druga kobieta. Jeju, co za bzdura. Komunikacja jest taką działką, którą psychologowie bardzo lubią. Posiąść sztukę porozumiewania się wbrew pozorom jest bardzo trudno. Bo to przecież nie tylko wymiana głaskami. Język, którym się posługujemy jest zróżnicowany, zależnie od tematu, osoby, sytuacji. Ile pustosłowia, ględzenia, motactwa, mijania się z prawdą, nadinterpretacji, gubienia tematu zalewa dzisiejsze kontakty. Zwykle w procesie komunikowania się ludzie mają tendencję do mówienia, ubierania komunikatów w kwieciste słowa, przekonywania, nadawania. Niewielu zdaje się aktywnie słuchać. A dobry rozmówca to nie ten, który zalewa słowami, lecz ten, który nie tylko słyszy, ale też słucha, nie ocenia, nie interpretuje - bo przecież interpretacja jest rzeczą subiektywną. Komunikując się z innymi zawsze odsłaniamy siebie - chcąc tego czy nie. Wszystko to co mówimy ujawnia jakąś prawdę o nas, o naszym systemie wartości, stosunku do świata i ludzi. O ukrytych, wypieranych do podświadomości kompleksach. A komunikacja między dwiema kobietami częściej kończy się tragedią, niż ta z mężczyznami. Bo zamiast słuchać - interpretujemy przez pryzmat naszych wewnętrznych przekonań, szukamy w komunikatach tylko tych treści, które mogłyby potwierdzić nasze [ często  nietrafne ] przekonania. Kobiety szukają drugiego dna, w sposób pretensjonalny operują słowami, nie zdając sobie sprawy, że dokonują aktu agresji słownej. Rozmowa mężczyzn jest zawsze konkretna. Nic więc dziwnego, że przyjaźń między kobietą i mężczyzną homoseksualnym uważana jest za najbardziej satysfakcjonującą.

Będąc kobietą mamy określone role do spełnienia. Jest to głęboko zakorzenione w naszej kulturze i naturze. Kobieta przez 9 miesięcy nosi pod sercem dzidziusia, znosi trudy ciąży, przeżywa męki w dniu porodu. To ona będąc matką zaczyna stanowić centrum wszechświata. Gigantyczną kulę - dosłownie - która przyciąga ciała niebiańskie. Wydaje na świat potomstwo, opiekuje się nim, nie narzeka, że nie przespała nocy, znajdzie czas na posprzątanie mieszkania, ale ogolić nóg zwykle zapomina. Mama wie najlepiej jak zrobić płatki z mlekiem, mama robi najlepsze kakao, tylko mama potrafi ukoić płacz, to mama ma zawsze racje. Tata też jest fajny - pozwoli wyprać psa w pralce, pogra razem w xboxa, ukradnie ulubiony model samolotu by bawić się nim po cichu pod stołem, udając jak ciężko pracuje. Kobieta w rodzinie to świątynia. Na niej się wszystko kończy i zaczyna. Gdy jej nie ma następuje chaos, armagedon. Wszędzie skarpetkowe kopce kreta, zlew straszy, a złodziej wchodzący do mieszkania mógłby się zabić o porozwalane obuwie. Kobiety pracują CIĄGLE - jak nie zawodowo, to w domu. Ta praca trwa cały życie - najpierw wychowują psa, potem męża i dzieci. Życie ;)

Kobiety są silne. Posiadają supermoce. Są urocze, piękne, zabawne. Każda z nas jest inna i na swój sposób wyjątkowa, jednakże tak wiele w nas wspólnych cech. Każda ma wiele do zaoferowania światu. Kobieta jest ogniem, wiatrem, wodą i powietrzem. Jest burzą, sztormem, wiosennym deszczem i letnim słońcem. Kobiety są mądre, są bystre, kreatywne. Może mają problem z czytaniem mapy, jazdą autem i z założeniem żyrandola. I co z tego? Dziękuję, że jestem kobietą każdego dnia. Mimo obowiązków i niespełnionych oczekiwań. Mimo ataków histerii, paniki i nadwrażliwości.

W dzisiejszym naszym dniu życzę Wam i sobie byśmy czerpały z życia pełnymi garściami, aby uśmiech nie schodził nam z ust. Byśmy widziały świat w ciepłych, słonecznych barwach. Dużo optymizmu, zapału, wiary - że mogę, że potrafię, że dam sobie radę. Odnalezienia wewnętrznego dziecka i beztroskich chwil w tym nawale obowiązków i codzienności. Dystansu - do siebie, świata, ludzi.


Wpis troszkę półżartempółserio ;)
Ściskam.
Kama.

16 komentarzy:

  1. bardzo ładnie wyglądasz, wręcz kwitnąco w tej ciąży :)
    aż miło na Ciebie patrzeć

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu jakaś pozytywna energia Kamuś, oby tak dalej. Wiecznie kochająca Guśka ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja w tym zasługa, kobietko!

      Usuń
    2. Twoja w tym zasługa, kobietko!

      Usuń
  3. Ja Tobie też życzę wszystkiego co najlepsze z okazji Dnia Kobiet! Wyglądasz cudownie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego co najlepsze Kama! :-)
    Pięknie wyglądasz :*

    OdpowiedzUsuń
  5. super o nas kobietkach napisałaś! Świetny tekst :) i piekny brzuszek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. najlepszy tekst jaki mogłam dziś przeczytać:)
    Ostatnio uśmiałam się z demotywatora- są 2 sposoby postępowania z kobietami- żaden nie działa:)
    Ja zawsze miałam grono koleżanek a nigdy kolegów- za to teraz dużo lepiej dogaduję się z facetami- bo z nimi jakoś bardziej mogę porozmawiać i na więcej tematów:)ale kobitki też są fajne- a nawet jak mamy humory to wiadomo że to wina facetów:)
    wszystkiego najlepszego w dniu naszego święta i nie tylko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ładnie wyglądasz :) Życzę wszystkiego NAJ !

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny post! fajnie się go czyta :)))) i wzajemnie kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Super tekst, duzo w nim o mnie :) Pozdrawiam,

    Wygladasz rewelacyjnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny post :) ciekawe o tych huraganach z żeńskimi imionami :D dużo zdrówka dla Ciebie i Jasia :* i wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet ;)
    Śliczna z Ciebie kobietka :) a wydajesz się taka nieśmiała ;)
    Pozdrawiam
    Ilona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Huragany i kobiece imiona też kiedyś mnie intrygowały, ale nie odkryłam wtedy tego fenomenu. Zawsze, gdy o tym pomyślę mnie to rozśmiesza :) Przeczytałam Twój post z prawdziwą lekkością i przyjemnością, aż pod koniec się zdziwiłam: "czy to już?" :)
    Ciąża widać ci służy, wyglądasz przepięknie :) Zdrówka dla maluszka i ślicznej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny wpis ;) Pięknie wyglądasz! <3

    OdpowiedzUsuń