poniedziałek, 22 lutego 2016

Szybki kurczak curry.

Kilka tygodni temu w Biedronce był tydzień azjatycki. Fanką kuchni azjatyckiej jestem od dawna, lubię jadać w dobrych, chińskich knajpach ''na mieście''. Coraz częściej próbuję swoich sił w kuchni. Przyrządzam proste dania, nie zawierające wielu skomplikowanych składników, które nie są również czasochłonne. W trakcie trwania tygodnia azjatyckiego kupiłam kilka produktów, które obecnie z uporem maniaka dodaję do potraw.

Nie mając pomysłu na obiad, ale za to posiadając w lodówce cycki kurze zdecydowałam się zrobić kurczaka curry. Danie szybkie, smaczne, aromatyczne i troszkę podobne do tych, serwowanych w barach. Na pewno lepsze od tych z polskich bud z pseudochińską szamką.


Zapraszam po przepis :)






Składniki:
podwójny filet kurczaka
ryż
mleko kokosowe
czerwona pasta curry
łyżeczka przyprawy curry
por
marchewka
sos samba oelek
sos sojowy
olej sezamowy
łyżeczka brązowego cukru

Przygotowanie: 
Kurczaka kroimy na kawałki i marynujemy w sosie sojowym i oleju sezamowym. Ryż się gotuje. Następnie kurczaka smażymy, dodajemy mleko kokosowe - gotujemy na wolnym ogniu. Po chwili dodajemy samba oelek i czerwoną pastę curry. Mieszamy i wrzucamy pora i marchewkę. Kroimy wg uznania - ja marchewkę w słupki, pora w półkrążki. Dodajemy łyżeczkę przyprawy curry i cukru. Gotowe :)

Smacznego!

Janek curry uwielbia, takie disco bandżo jest w brzuniu, że hoho :D


10 komentarzy:

  1. nie odrzuca Cię od kurczaka? ja go nie mogę jeść ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) W sumie jem go rzadko - raz na tydzień, dwa tygodnie, ale smakuje mi ;0

      Usuń
  2. hehe dobrze, że małemu smakuje, to znaczy że nie będzie niejadkiem skoro nawet curry lubi:) ja kurczaka w takim wydaniu uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda smakowicie, chętnie bym takiego zjadła

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam kurczaka curry i zawszę robię go z tego przepisu i mogę polecić: http://chilitonka.com/2013/09/07/prawdopodobnie-najlepsze-curry-na-swiecie-z-rownie-smacznym-chlebkiem-naan/ (chlebka jeszcze nie upiekłam nigdy ale na pewno też pycha ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Yyymmmyyy,najlepsze i najszybsze danie ever :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniaaam :) ja miałam się obkupić, a kupiłam tylko olej kokosowy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam się obkupić, a skończyło się na oleju kokosowym :D zdecydowanie coś poszło nie tak ;)

      Usuń
  7. Disco bandżo... :D No skoro Janek tak reaguje to musi być dobre :) Niestety nie zapolowałam na nic w czasie tygodnia azjatyckiego, a szkoda, ponieważ narobiłaś mi smaka na takie danie :)

    OdpowiedzUsuń