poniedziałek, 4 stycznia 2016

Ciążowe problemosy.

Ciąża to cudowny czas. Nie zamieniłabym go na nic i za nic. Odkąd czuję ruchy mojego synka potrafię leżeć godzinami i rozkoszować się tymi słodkimi kopnięciami. Brzuszkowi czytam, puszczam muzykę, śpiewam. Poświęcam bardzo dużo czasu na nawiązanie tej niezwykłej więzi. To magiczny okres w moim życiu. Jednak te dziewięć miesięcy to nie tylko sielanka. Pojawiają się liczne dolegliwości z którymi przyszła mama może walczyć, albo je po prostu zaakceptować. Ja odczuwam silny dyskomfort, gdy coś się dzieje inaczej niż zazwyczaj. Dlatego sięgam po dostępne, zdrowe metody łagodzące przykre ciążowe dolegliwości.

1. Zgaga. Wcześniej nie miałam pojęcia o czym mówią moi znajomi, informując mnie, że właśnie mają gigantyczną zgagę. Było mi to całkowicie obce. Do 22 tygodnia ciąży :) Palące, nieprzyjemne uczucie gdzieś w głębi mnie, pojawiające się głównie wieczorem. Poradziłam sobie ze zgagą jedząc lekkostrawną kolację, ograniczyłam spożycie kawy i chleba, oraz piję codziennie siemię lniane. Jeśli zgaga dokucza mi bardziej staram się spędzić troszkę czasu w pozycji pół-leżącej.

2. Bóle podbrzusza i więzadeł/ okolic pachwin. Kochane przyszłe mamy. Jeśli boli, to znaczy, że rośnie. To jak z mięśniami ;) Z czasem nauczycie się rozpoznawać ból fizjologiczny od tego zwiastującego większe problemy. Należy pamiętać by nie stosować ciepłych okładów, termoforów, nie brać ciepłych kąpieli. To co pomaga nam w okresie miesiączki, w czasie ciąży jest absolutnie niedozwolone. Warto również wspomnieć o kąpielach w ciepłych termach - nie róbcie tego. Zakazane jest również solarium, sauna i jacuzzi. Jeśli ból dokucza dość mocno warto porozmawiać o tym z lekarzem prowadzącym. My sięgamy po No-Spę i możemy spokojnie spać.

3. Zaparcia. Dotyczą połowy brzuchatek i spowodowane są zmianami hormonalnymi zachodzącymi w ciele mamy. Progesteron rozleniwia, przez co układ pokarmowy zwalnia. Należy zwrócić uwagę na dietę. Bo tylko dieta i ruch mogą tutaj pomóc. Pamiętać należy o przyjmowaniu odpowiedniej ilości błonnika. Nas zaparcia męczyły w pierwszym trymestrze ciąży. Obecnie jest już okiej. Mimo niewielkiej ilości ruchu - skracająca się przedwcześnie szyjka - działamy dietą. Mussli, owsianka, jogurt naturalny, kiszonki, 2 jabłka dziennie, kasza, fasola, picie dużej ilości wody - i po zaparciach. Dodatkowo ograniczyłam do minimum pieczywo - zauważyłam, że mi nie służy. Soki świeżo wyciskane również nie codziennie. Należy pamiętać, żeby nie pracować za bardzo tłocznią brzuszną, bo może to mieć przykre konsekwencje. Zaparcia prowadzą do żylaków sromu i odbytu - hemoroidów.

4. Żylaki. Nas na szczęście nie dotyczą. Więc tu za bardzo o sobie napisać nie mogę. Ale na postawie posiadanej wiedzy mogę podpowiedzieć by spać głównie na lewym boku - zmniejsza się ucisk macicy na dolną żyłę główną, przez co krew jest łatwiej transportowana, nie dochodzi do zastoju krwi. Nie należy kąpać się w ciepłej wodzie, unikać podgrzewanych podłóg. Odpoczywać w nogami lekko uniesionymi ku górze. Śpiąc na boku można podłożyć sobie poduszkę pod pośladki i między nogi.

5. Bóle pleców. Czasami mam wrażenie, że kręgosłup pęknie mi na pół. Jednak częściej moje plecy mają się dobrze. Głównie dlatego, że staram się wybierać miejsca do siedzenia z oparciem, staram się dużo odpoczywać. Gdy kładę się spać w celu odciążenia kręgosłupa podkładam sobie poduszki. Jest to dopiero połowa ciąży, więc dolegliwości nie są tak nasilone.

6. Bezsenność. Co to jest bezsenność?! Nas nie dotyczy ;) - odpukać!!! Co prawda wybudzam się w nocy, czasami żeby się napić, czasami dzidziuś kopnie mnie tak mocno, że aż z zaskoczenia pieje :) Ale wtedy tylko zmienię pozycję, lub pogłaskam brzuszek i zasypiamy. Chodzimy spać dość późno - bo ok. 23.00. Wstaję o 8.00. Czasami w ciągu dnia robię sobie drzemkę, czasami zasnę już o 8.30,po śniadaniu. Taki rytm miałam zawsze - nawet gdy pracowałam głównie kładłam się spać przed północą. Na początku ciąży zasypiałam na stojącą, już o 21.00 odpływałam w trakcie rozmowy czy czytania książki. Teraz wszystko wróciło do normy.

7. Ból głowy. Pojawił się u mnie zaledwie kilka razy. Prochów nie biorę, więc pomagał spacer, drzemka, szklanka wody. Czasami po prostu go przeczekałam i sam minął.

8. Duszności. Pojawiają się po 23 tygodniu ciąży gdy macica zaczyna uciskać na przeponę. To całkiem normalne, zadyszka pojawia się po szybszym przemieszczeniu z miejsca do miejsca, czy też wejściu po schodach. Mi pomaga odpoczynek na lewym boku, ćwiczenia oddechowe i relaksacja z wizualizacją.

9. Puchnące stopy i ręce - nie posiadam.

I kilka problemów doskonale zilustrowanych ! :)












No cóż...czuję się jak krowa, mam problem z założeniem butów, jestem niezdarna, ślamazarna, brzuchem ściągam bombki z choinki, nie mogę podnieść niczego co mi upadnie - a często mi upada- jeśli nie zniżę się do poziomu podłogi. Ale nie zamieniłabym tego na nic ! :)


Pozdrawiam.
K.

16 komentarzy:

  1. Jeszcze niedawno wręcz skakałam i mogłam robić wszystko, ale teraz Jaś zrobił się już tak ciężki, że mocno obciąża mój nieduży brzuch, zatem szybciutko się męczę i co chwila muszę siadać. Co do problemów, o których piszesz, to w zasadzie dopadło mnie wszystko, oprócz żylaków. Nie miałam problemów z puchnięciem, ale od jakichś dwóch tygodni muszę już chodzić bez obrączki, a podbicie stóp i dłonie bolą mnie okrutnie, pewnie wody się trochę zbiera - pomimo picia jej litrami. Bezsenność dokuczała mi w I trymestrze, w II było błogo, a w III znowu pojawiło się nocne sikanie, skurcze i brykanie malucha. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znowu w pierwszym miałam totalną śpiączkę :D zasypiałam w pracy przed komputerem i nie mogłam tego kontrolować :D

      Usuń
  2. Nie zawsze jest tak strasznie. Każda kobieta przez ciążę przechodzi przecież inaczej. Wszystkiego dobrego dla przyszłych mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W punktach zebrane są najczęstsze dolegliwości. Moje i bliskich mi osób. Nikt nie mówi, że każdy ma tak mieć ;]

      Usuń
  3. Problemy te daleko ode mnie, ale uroczo zilustrowane :D Najważniejsze, że ty jesteś szczęśliwa i czekasz na swoje dziecko z radością :3

    OdpowiedzUsuń
  4. do zaparć jestem przyzwyczajona już od dawna, obawiam się właśnie o 5 i 6 punkty, dlatego cały czas staram się ćwiczyć, żeby wzmoznić mięśnie tak zwanego core, a bezsenność, no cóż, kładłam się o 23 nawet kiedy pracowałam od 6:30, a teraz siedząc w domu czasami siedzę nawet do 3, zazwyczaj kładę się spać o 2, a wstaję przed 8 i żadne tabletki i herbatki nie pomagają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zamówiłam książkę w całości poświęconą zaparciom. Jak znajdę coś wartego uwagi to dam znać, może pomoże.

      Usuń
  5. Doskonale wiem o czym piszesz. Sama pare miesięcy temu przez to przechodziłam. Ale zgadzam sir z tym ze ciaza to mimo wszystko cudowny czas. Ja rodzilam w sierpniu wiec wyjątkowo cierpialam na końcówce przy upalach. A obrazki super ;) pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze Jasia nie urodziłam a już planuję mu rodzeństwo :P Więc mnie jakoś te wszystkie dolegliwości nie zniechęcają. Fajny będzie powrót do formy, coś znowu się będzie działo :)

      Usuń
  6. Kama, a który to tydzień u Ciebie?

    ja jestem dopiero w 17 tygodniu, więc zapewne większość tych dolegliwości przede mną, hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połowa 23 tygodnia :) zgaga pojawiła się po 20 tygodniu, bóle podbrzusza pojawiają się od początku od czasu do czasu, zaparcia były w pierwszym trymestrze, śpiączka również w pierwszym, bóle pleców są teraz, bóle głowy - na początku II trymestru i duszności też teraz :)

      Usuń
  7. Mam nadzieję, że te problemy nie będą zbyt dokuczliwe w drugiej połowie ciąży. ;)
    zyczę Ci zdrówka! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. To wszystko w przyszłości przede mną 0_0... Strach się bać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny brzuszek. Zdrówka życzę, a grafiki mnie rozbroiły :)

    OdpowiedzUsuń