czwartek, 5 listopada 2015

Listopadowe fitplany mamy.

Zaczynamy drugi trymestr! Czuję się fantastycznie. Wszystkie przykre dolegliwości z pierwszego trymestru ustąpiły. Nawet śpiączka pojawia się znacznie rzadziej - chyba, że wstanę dość wcześnie, wtedy popołudniowa drzemka jest konieczna. Badania pokazują, że maleństwo rozwija się prawidłowo, wesoło fika i łobuzuje w brzuszku mamusi. Ostatnio nawet nam pomachało :)

Brzuszek rośnie, boczki rosną, pupa rośnie, cała rosnę. Po konsultacji z lekarzem zdecydowałam się na zwiększenie aktywności fizycznej. Zawsze motywowały mnie miesięczne plany. Zauważyłam, że Justyna z bloga FIT MORE by JJ podjęła się wyzwania listopadowego i postanowiłam zrobić coś podobnego.
Niestety biegać nie mogę, więc postawiłam na spacery i basen. Trudno zaplanować mi cały miesiąc, więc zagospodarowałam dni, które na pewno mam wolne. W tym miesiącu mamy troche wyjazdów do Warszawy, dochodzą zjazdy na uczelni...
Ciężko się jesienią zmotywować do wyjścia z domu - zwłaszcza w chłodne, mgliste wieczory. Ale ja na szczęście wychodne mogę mieć rano, albo w ciągu dnia :)








Dzisiaj troszkę zaszaleliśmy. Czuję przyjemne zmęczenie i wyrzut endorfin :) Plany na wieczór? Zjeść dobrą kolację, wyciągnąć z toreb zakupy, zrobić kakao, okryć kocykiem i poczytać :)


Każdego dnia chcę coś robić dla siebie. Czasami może to być więcej spacerów albo wyjść na basen. Na basenie będę nie tylko pływać, ale również robić ćwiczenia w wodzie - ale będzie zabawa! Niestety - albo stety - rusza remont głównej pływalni w moim mieście, nie będzie funkcjonować przez miesiąc czasu. Poratuje mnie mały basen rehabilitacyjny, który mam rzut beretem od domu.

Nie będę się sztywno trzymać planu, ale każdy tydzień sumiennie podsumowywać :)

23 komentarze:

  1. o, Warszawa ;) ciekawe co natura Ci zaserwuje.. czy kg będą pukać do drzwi czy nie. Oby nie! :) Nie daj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Basen na pewno dobrze Ci zrobi, sama chętnie bym popływała, ale jakoś brak mi czasu ;( trzymam kciuki za te listopadowe plany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na główną pływalnie tyle się wybierałam, że ją w końcu zamknęli a ja nie dotarłam ;p

      Usuń
  3. Trzymam więc kciuki za listopadowe plany :) Bardzo racjonalne, bez wątpienia nie porywasz się z motyką na słońce, więc wydaje mi się, że wszystko wyjdzie Ci mniej więcej tak, jak sobie zaplanowałaś. Bo wiadomo, zawsze może wyskoczyć jakaś nieplanowana sytuacja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lajcie, chociaż dzisiejszy spacer musiałam przerwać - tak lało!

      Usuń
  4. świetnie, że robisz coś dla siebie ! to na pewno zaprocentuje i dobrze wpłynie na maluszka :) mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z twoimi planami :) wszystkiego dobrego dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I proszę, w ciąży też można być fit! Ja nie byłam i efekt był taki, że namnożyłam sobie mnóstwo komórek tłuszczowych, które jak wiadomo, zostaną z nami już na stałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tłuszcz zawsze można spalić;) spacery i basen to i tak nie tak dużo.

      Usuń
  6. Kochana, życzę zdrówka przede wszystkim. No i powodzenia w realizacji planów! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. powodzenia :) dbaj o siebie i ćwicz :) w ciąży wcale nie trzeba dużo przybrać, wystarczy zdrowo i rozsądnie jeść i ruszać się :) pokaż wszystkim, że tak można :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po ślubie troszkę przybrałam i myślałam, że zrzucę biegając, no aleeeee :)

      Usuń
  8. gratuluję motywacji, dużo zdrówka wam życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cieszę się że czujesz się lepiej, dobre samopoczucie na jesień się przyda:) szczęśliwa i zdrowa mama to równie szczęśliwy i zdrowy maluszek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) muszę być jeszcze bardziej produktywna, bo ten tydzień przebimbałam.

      Usuń
  10. Ją sobie od tygodni obiecuje że zaczne ciazowe ćwiczenia i nic mi jeszcze z tego nie wyszło, muszę wziąć z Ciebie przykład i wreszcie zacząć . :)

    OdpowiedzUsuń