czwartek, 15 października 2015

Liebster award.

Nie mam dzisiaj zbytnio czasu na dłuższego posta. Do południa nie miałam w mieszkaniu prądu, za chwilę będę musiała zacząć przygotowywać obiad, potem jedziemy na sklepy, w planach jeszcze obowiązkowy, codzienny spacer. Więc korzystam z okazji, że zostałam nominowana przez Magdę do zabawy i odpowiem na kilka pytań.


1. Jaka jest Twoja ulubiona książka?
Dużo mam książek, które lubię i do których często wracam. Dlatego ciężko wskazać jedną. 
 2. Czy jesteś osobą spełnioną?
 Myślę, że spełniać się - realizować - będę przez całe życie. Ale uważam, że na chwilę obecną, krok po kroku osiągam wszystko to, co kiedyś sobie zaplanowałam. 
3. Twój ulubiony przepis na pyszne i zdrowe śniadanie.

 
 
4. Czy jeśli byś mogła cofnęła byś się do przeszłości i coś w niej zmieniła?
Nie.
 5. Twoja wada?
Ojojoj, miejsca zbraknie i czasu... ;) Lenistwo i odkładanie wielu spraw na jutro. Zbyt częste i długie siedzenie w telefonie. Drażliwość i łatwość popadania w gniew. Często się czepiam, a za chwilę nie wiem o co mi chodzi. Pewnie jeszcze dużo by się znalazło.
6. Twoja zaleta?
Dystans do siebie.
7. Kim jesteś z zawodu?
Psycholog, psychodietetyk.
8. Twój największy sukces?
Mój mąż.
9. Ulubiona zupa
Żurek!
10. Życzenie do złotej rybki
Dużo zdrowia dla moich najbliższych.  

Nominuję każdego, kto ma ochotę na udział w zabawie. A pytania...
1. Ulubiona zabawa w dzieciństwie?
2. Fast food, któremu nie potrafisz się oprzeć?
3. Podróż marzeń?
4. Co robisz zaraz po przebudzeniu się?
5. Co teraz czytasz?
6. Czego nie byłbyś/ nie byłabyś w stanie zjeść?
7. Ile godzin dziennie śpisz?
8. Jak motywujesz się do działania?
9.Film, który wywarł na Tobie największe wrażenie?
10. Gdzie jest Nemo?

;)

6 komentarzy:

  1. Twoja wersja śniadania wygląda pysznie :D Ostatnie pytanie najlepsze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co to za owoc? Ten przypominający mi pandę? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pitaha - smoczy owoc :) niedługo będzie go dużo u nas w marketach.

      Usuń
  3. Haha jak zrobię z mojego chłopaka męża to też uznam to za sukces :D

    OdpowiedzUsuń