niedziela, 13 września 2015

Twój wybór ma znaczenie!!!!!!

Dzisiejszy pędzący świat narzuca nam zawrotne tempo. Często nie zwracamy uwagi, nie MYŚLIMY nad tym po jakie produkty sięgamy. Pisząc post nie mam na myśli jedynie rozstrzygania tego, co jest bardziej, a co mniej wartościowe pod względem odżywczym. Codzienne działanie człowieka bardzo negatywnie oddziałowuje na przyrodę. Jedni zabijają słonie dla bogactwa, inni obdzierają ze skóry zwierzaki, a futerka kupują dziunie dla zajebistego looku superstar. Inni polują na piękne aligatory by stworzyć z nich torebki. Jeszcze inni nielegalnie polują na zwierzęta leśne z podobnych powodów. My konsumenci czasami bezmyślnie przyczyniamy się do zagłady naszej planety.

Dlatego pragnę wspomnieć dzisiaj o projekcie:  "Kampania na rzecz ochrony różnorodności biologicznej mórz i oceanów". Poniżej kilka słów o projekcie.

Co 20 minut na świecie wymiera jeden gatunek, a aż 30 proc. stworzeń, w tym morskich, jest zagrożonych wyginięciem. Naukowcy twierdzą, że 90 proc. komercyjnie poławianych na świecie gatunków ryb i skorupiaków jest albo było eksploatowanych nadmiernie lub na granicy bezpieczeństwa. Rosnące zapotrzebowanie na produkty rybne i owoce morza oraz związane z tym intensywne odłowy prowadzą do przełowienia stad, a niska świadomość konsumentów wspiera popyt na zagrożone gatunki. Z powodu intensywnej gospodarki rybackiej cierpią nie tylko gatunki odławiane, ale także wiele innych połączone skomplikowanymi relacjami gatunków współdzielących z nimi siedliska morskie. W celu przeciwdziałania utracie różnorodności biologicznej mórz i oceanów, będącej efektem niezrównoważonej gospodarki rybackiej konieczne są działania, które zwiększą świadomość społeczną na temat wpływu codziennych decyzji konsumenckich na różnorodność biologiczną mórz i oceanów. Dlatego WWF Polska realizuje  projekt pt. „Ochrona bioróżnorodności mórz i oceanów.

Poniżej ilustracje - które ryby możemy jeść, na które powinniśmy uważać i te, po które nie sięgamy!





Pomóż przyrodzie, Twój wybór ma znaczenie!

8 komentarzy:

  1. Fajny wpis nie miałam pojęcia o tych rybach :) człowiek uczy się całe życie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu te najsmaczniejsze muszą być na wyginięciu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też się nad tym zastanawiam i przychodzi mi na myśl odpowiedź "bo są najsmaczniejsze".

      Usuń
  3. Z tego, co się zorientowałam to zagrożone są prawie gatunki ryb polecanych w zdrowym żywieniu. Za to owoce morza mogą spac spokojnie. Jest to bardzo smutne, jednak jeśli nie zwrócimy na to uwagi i nie zmienimy swego postępowania, może okazać się, że za kilkadziesiąt lat rybę będziemy oglądać tylko w zoo :(

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam tuńczyka:( Ale przynajmniej bez wyrzutów mogę jeść śledzia, szprota i makrelkę:) smutne jest to, że ciągle słyszymy-jedz ryby bo to samo zdrowie- jem i myślimy, że robimy dobrze a tu się okazuje że przyczyniamy się do zanieczyszczania środowiska i wymierania gatunków:(

    OdpowiedzUsuń
  5. I to mi się podoba! prosto i na temat!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zwracasz uwagę na ciekawy problem. Wiele już słyszałam o tym, żeby ryby kupować świadomie, ale jednak szczerze mówiąc jakiejś większej uwagi do tego nie przykładałam. Nasz wybór ma moc. Niestety koncerny też powinny się nad tym zastanowić i nie oferować za tanie pieniądze ryb, które są zagrożone :/. Np. takiego tuńczyka można kupić za grosze

    OdpowiedzUsuń