wtorek, 25 sierpnia 2015

Jedz pomidory!

Do ślubu zostały zaledwie cztery dni! Łał, jak ten czas poleciał. Odpuściłam z wszelkimi treningami, bieganiem, jazdą na rowerze i innymi aktywnościami, które stanowiłyby potencjalne zagrożenie dla mojego zdrowia. Czuję, że jestem spięta, bolą mnie barki i szyja, więc ograniczam się do wieczornej sesji rozciągania i ćwiczeń statycznych na kręgosłup. Ale dzisiaj nie o tym.

Ostatnio zaczęłam pisać troszkę o zależności pomiędzy dietą, a nowotworami. Wspomniałam już o brokułach i sulforafanie. Dzisiaj na czerwono ;)

Dzisiaj o kolejnym naturalnym leku, który wywodzi się z grupy karotenów. Likopen - bo właśnie o nim mowa - jest silnym przeciwutleniaczem, który posiada właściwości chroniące organizm przed nowotworem i chorobami układu krążenia - zapobiega zakrzepom, rozwojowi miażdżycy. Badania wykazują jego znaczącą rolę podczas zahamowania promocji i progresji komórek nowotworowych.




85 % likopenu pozyskiwane jest z produktów na bazie pomidorów. Jego przyswajalność podnosi gotowanie i duszenie. Najwięcej likopenu (w 100 g produktu), bo prawie 30 g znajduje się w przecierze pomidorowym. 17 g w sosie spaghetti i ketchupie. Jednak ze względu na to, że ketchup sklepowy w swoim składzie zawiera tonę cukru, lepiej na nim nie bazować. Świeży pomidor zawiera zaledwie 3 g likopenu. Najlepszą opcją wydaje się być samodzielnie tworzenie sosów pomidorowych na bazie przecieru pomidorowego.

U mnie sprawa z pomidorami jest dosyć dziwna :) Mianowicie - lubię pomidory - w zależności od postaci ich podania :) Pokrojone w cienkie plastry - na kanapce, w sałatce caprese - przepyszne. A znowu w sałatce greckiej, gdy pokrojone są w ćwiartki i takie rozbeblane - nie podchodzą mi. Lubię krem z pomidora, sosy pomidorowe i ketchup, a nigdy przenigdy nie napiję się soku pomidorowego.

Jednak staram się zjadać przynajmniej jednego pomidora dziennie, albo produkty na bazie pomidora.



A moi rodzicie nadal oporni ! Białym makaronem wszystko popsuli :( 

11 komentarzy:

  1. Fajnie, że trafiam do Ciebie w takim momencie :)
    Ślub to świetne wydarzenie, oby wszystko poszło zgodnie z planem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam pomidory a najlepsze mój teściu wyhodował w ogródku :D
    Życzę spokoju na te ostatnie dni, dobrze wiem jak ja się stresowałam i uwierz mi stres zje jeszcze z Ciebie co nieco.
    Powodzenia i szczęścia w tym najpiękniejszym ale i najbardziej zabieganym dniu w życiu

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomidory mogę jeść jak jabłka, ale tylko latem. Kiedy są prawdziwe, a nie nafaszerowane. :)
    Życzę Ci małej tremy, zero stresu na te kilka dni. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja znowu nienawidzę pomidorów, ale kocham zupę pomidorową, sok, ketchup, sosy itp :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze tylko 4 dni? pokażesz nam sukienkę? Z pomidorów najbardziej lubię koktajlowe, szybko mi wchodzą na raz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzeba wcinać póki są takie pyszne :) 4 dni? wow wow, super ! Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło gładko i żebyś była najszczęśliwszą i najpiękniejszą Panną Młodą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam! A teraz sezon więc trzeba jeść jak najwięcej. Ja zajadam się Bawolimi sercami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam pomidory <3
    Ty wychodzisz za maz w sobote a ja w niedziele mam 1 rocznice slubu :)
    Oby wszystko bylo tak jak sobie wymarzylas :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny wpis! Ja też zajadam się pomidorami i polecam innym :) Najlepsze oczywiście są te ekologiczne, wręcz dopiero zerwane- u moich rodziców na działce, jeszcze ciepłe od słońca mniam!
    A co do dzisiejszego dnia, niech będzie on najwspanialszy i wymarzony! Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie też do jedzenia pomidorów nie trzeba namawiać, wcinam je na okrągło. Czasami, kiedy jest już 22-ga, a mnie chwyci głód, to po prostu jadam pomidora skropionego oliwą (podobno do likopenu oliwa pasuje) i jestem uratowana. Zimą, kiedy pomidory robią się wstrętne i tak zawsze kupuje kilka i trzymam na parapecie - po jakimś czasie jakby dojrzewają i bardziej nadają się do zjedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Spaghetti - moje ulubione danie :)

    OdpowiedzUsuń