czwartek, 30 kwietnia 2015

Smaczne, lekkie sałatki !

Dzisiaj przygotowałam dla Was cztery propozycje na wiosenne sałatki. Fajne jest w nich to, że możecie je jeść zarówno solo, jak i dodatek - do ryb czy też mięsa.
Wszystkie są lekkie, zdrowe i smaczne ;)



1. Z rukolą
Już kilka razy przewijała się ona na blogu - robię ją chyba najczęściej jako dodatek do ryb :) Jest szybka w wykonaniu.
Składniki :
- rukola - ja wrzucam pół paczki z Biedronki
- 2 pomidory
- czerwona cebula
- płatki czosnku
- sól, pieprz
- oliwa z oliwek
- ocet balsamiczny


2. Caprese.
Prawdopodobnie każdy zna :) Moja ulubiona przystawka. Szybkie, smaczne, proste.
Składniki:
- pomidor
- kulka mozarelli
- pokrojona bazylia
- ocet balsamiczny
- oliwa z oliwek

*czasami dodaję też awokado i czerwoną cebulę - spróbujcie ;)


3. Sałatka z winogronem
Wczoraj wykonałam ją po raz pierwszy. Nigdy nie byłam fanką łączenia mięsa z owocami. I do tego majonez albo sos! Podeszłam sceptycznie, a gdy spróbowałam przepadłam ;)


poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Obudź się na wiosnę!

Wraz z wiosną przyszły znacznie lepsze dni. Przypływ energii, pozytywnego nastawienia, świeżości, niezłomności i nowości. To będą niezwykłe miesiące. W końcu można spokojnie wyjść z domu i zaczerpnąć świeżego powietrza. Więcej czasu spędzam spacerując, samochód odstawiłam na parking. Moim głównym środkiem lokomocji stał się rower. Ostatnio zrobiliśmy na rowerach ponad 25 kilometrów. Wszystko było by cudownie, gdyby nie obolały tyłek i rozbity telefon, którym nie trafiłam do wiklinowego koszyka ;)


Wiosna to dobry czas by o siebie zadbać, odnaleźć ukryte pokłady energii. Jednak jeszcze część z nas nie przebudziła się z zimowego snu. Jak się rozbudzić?


1.  Włącz do diety oczyszczające, zdrowe koktajle.
Urozmaicone jedzenie nie tylko warunkuje zdrowie, ale również sprawia nam przyjemność. Gdy nasz organizm zaczyna odczuwać jakiekolwiek braki np. witamin zaczyna gorzej funkcjonować. Według zaleceń powinniśmy spożywać dwie porcje owoców i minimum 500 g warzyw w ciągu dnia. Jeśli chcecie pójść troszkę na łatwiznę, przygotujcie sobie koktajl.  Warzywno-owocowe koktajle są smaczne, zdrowe i dostarczają niezbędnych składników. 
Koktajl który ostatnio wręcz pochłaniam: ½ brokułu, 1 banan, 1 pomarańcza , ½ szklanki wody 

2.   Wyjdź z domu.
Ruch na świeżym powietrzu jest dobry na wszystko – na zmęczenie, na stres, na obniżony nastrój. Wybór jest szeroki – możesz jeździć na rowerze (wzmocnisz uda, wysmuklisz łydki, spłaszczysz brzuch). Co jeszcze? Jazda na rolkach, bieganie, maszerowanie, spacery, , fitness, joga, cross fit, trening siłowy. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.


3. Postaw na owoce cytrusowe!
Mają dużo witaminy C, są orzeźwiające, pyszne. Dodatkowo mają właściwości oczyszczające. Ja w tym okresie piję bardzo dużo soków świeżo wyciśniętych z pomarańczy i grejpfruta. Od dzisiaj codziennie szklanka do śniadania!


wtorek, 14 kwietnia 2015

Szpinakowa rolada ;)

Szpinak, szpinak. Popey'owi dodawał niesamowitej mocy, inni na myśl o nim mają odruch wymiotny. Początkowo zaliczałam się do tej drugiej grupy ludzi, ale jak się okazało, każda potrawa, każde warzywo odpowiednio przyrządzone (doprawione) , smakuje niesamowicie dobrze.

Szpinak to samo zdrowie, o czym wiedzą już dzieci - dzięki wspomnianemu marynarzowi, któremu po puszcze tego fantastycznego warzywa rosły ogromne bajcepsy :D Ma działanie nie tylko antynowotworowe, ale również chroni nas przed miażdżycą. Poza tym bogaty jest w kwas foliowy - potas - który wpływa na regulację ciśnienia krwi - i żelazo. Zawiera również witaminę K - która wpływa na regulację krzepliwości krwi, jak również witaminę E, która ma działanie antyoksydacyjne - jedźcie szpinak, będziecie wiecznie młodzi ! :D

Szpinak blenderuję i piję w postacji koktajlu, nadziewam nim rogaliki z ciasta francuskiego, dodaję do sałatek, a teraz w końcu zrobiłam szpinakowo-łososiową roladę, która jest nie tylko smaczna, ale również wygląda bardzo atrakcyjnie :)

Składniki:

- szpiank - ja miałam zamrożone dwie sporej wielkości torebki
- czosnek - 2 duże ząbki
- sól, pieprz
- łosoś wędzony - najlepiej sałatkowy, cienko pokrojony
- jajka
- serek śmietankowy

piątek, 10 kwietnia 2015

Moja historia!

Piątek! Wolna sobota! Nareszcie się wyśpię! Huuuura!

Jedna z czytelniczek zostawiła mi komentarz, w którym pytała co dalej z tym odchudzaniem? Kurczę...dobre pytanie ;) Zmusiła mnie do refleksji i krótkiego streszczenia ostatniego roku - od maja do dnia dzisiejszego, 10-go kwietnia.

Dla nowych czytelników, ewentualnie dla tych, którzy chcą sobie przypomnieć '' z czym '' zaczynałam : klikklik.

Osiągnęłam wyznaczony cel już dawno temu. Wdrożyłam w swoje życie zasady zdrowego odżywiania, które są oczywiście po to, by je od czasu do czasu złamać. Wielokrotnie powtarzałam, że nie odchudzam się, a raczej modyfikuję, szukam zmian, otwieram się na nowości itd. Wygląd miał być efektem ubocznym niesamowitej zabawy, na drodze do samorozwoju. Nie wiedzieć kiedy wpadłam w cały ten fit szał i mną porządnie zawirowało. Trochę się pogubiłam, skręciłam na rozdrożu, nie tu gdzie trzeba. Zafiksowana na wyglądzie doprowadziłam się....do totalnego wychodzenia, pozbawienia kobiecych kształtów. Ale byłam taka szczuplutka! Taka chudzinka, taki wieszaczek, taka drobniutka...jak patrzę na zdjęcia z maja 2014... gdybym to nie była ja, pomyślałabym, że osoba na zdjęciu jest chora. Jakaś taka bez wyrazu, zapadnięta twarz, zmęczona, przetrenowana... I mimo, że się NIE GŁODZIŁAM wyglądałam jak kostucha. Nie podobałam się sobie, chociaż często w tym okresie słyszałam od koleżanek, że mam świetną figurę. Tylko zgubiłam gdzieś cycki, pupa jakaś taka niby jędrna, ale mała... zresztą co to dużo mówić...