czwartek, 22 stycznia 2015

Trzeba dziękować za porażki.

Są czasami takie dni, w trakcie których mamy wrażenie, że wszystko nas przerasta. Problemy w pracy, ciągły stres, napięta atmosfera, wysoki poziom kortyzolu i adrenaliny we krwi i ich nagły spadek. Dochodzą problemy w domu, zagrożenie chorobą, brak energii, apatia, wycofanie z kontaktów. Dni kiedy musisz przyklejać do twarzy sztuczny uśmiech i udawać, że mimo krzywd jest całkiem spoko. Rzadko kiedy posiadanie wyrobionego zdania, sprzeciw, brak konformizmu i zasady są wartościami. Nie wszyscy lubią ludzi mądrych, częściej się ich boją, próbują rywalizować, ale grają nieczysto. W zamian za swoją osobowość możemy dostać rozpierduchę emocjonalną. Bo chyba prawdą jest, że jeśli ktoś Cię nie lubi, to dlatego, że uważa, że jesteś od niego lepszy. Bo największą sztuką jest przejść przez piekło i nie stać się diabłem. Głęboko wierzę, że wszystko ma swój cel. Trzeba dziękować za porażki bo one są początkiem powodzenia. To one zmieniają bieg naszego życia, nadają mu sens. Gdy myślimy, że cierpimy, tak naprawdę walczymy o szczęście. Złe decyzje tworzą fajne wspomnienia, kiedyś wszyscy, z biegiem czasu z niektórych sytuacji będziemy się śmiać.





A kiepski czas najlepiej przetrwać z tymi, którzy ciągną nas za warkocze do pionu. I ważne by zauważać dobre momenty każdego dnia, nawet gdy jest kiepsko. Dużo spaceruję, bo styczeń to miesiąc na rozruszanie. Czytam, a od kiedy mniej pracuje mam na to znacznie więcej czasu. Rozpieszczam się kulinarnie. I czasami nawet niespodzianka, bez okazji się zadzieje. Wtedy myślę sobie,że może nie jest tak źle?







23 komentarze:

  1. Tytuł posta to ostatnio moje motto;) Tak samo nie ma sensu płakać po rozstaniach z toksycznymi osobami, należy się cieszyć, że się od nich uwolniliśmy. Szkoda, że z szukaniem tych małych, pozytywnych momentów jest czasem tak ciężko - rozpieszczanie samej siebie - jestem za :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gotowanie i jedzenie zawsze poprawia nastrój :)
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. same pyszności na talerzach! a do reszty to się zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dopiero zaczynam czytać, dam znać jak skończę :)

      Usuń
  5. Błędy i porażki są cennymi lekcjami które z perspektywy czasu wzmacniają i uczą jak powinniśmy postępować. Bez nich człowiek byłby martwy. Nie umiałby cieszyć się drobnymi przyjemnościami i minimalnymi sukcesami. Wszystko w życiu jest potrzebne ,a zrozumienie tego daje wolność i świadomość że życie nie jest takie złe jak się wydaje:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak masz w zupełności rację... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Osobiście uważam, że porażki uczą nas pokory i pokazują nam, jak jesteśmy silni w życiu. Ten kto ma naprawdę mocny charakter i dąży do celu za wszelką cenę sprawi, że nawet jakaś porażka po drodze go nie złamie. Ja wyciągam wnioski i teraz moje ulubione motto nie wyszło coś no to reset i do przodu. Takim sposobem skończyłem studia i znalazłem dwie prace jedną głóną jedną dodatkową.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzeba dziękować za porażki, bo dają nam ważną rzecz.
    Świadomość, że coś do tej pory było nie tak i trzeba to zmienić.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów

    OdpowiedzUsuń
  9. Cóż, "Bez smutku nie byłoby szczęścia, tak jak bez deszczu słońca" Porażki? Porażki uczą i motywują, bo zawsze możemy dać z siebie więcej. Zgadzam się z Tobą w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam nadzieję, że ten uśmiech ze zdjęcia to nie jest taki z cyklu: "przyklejony i udawany" :) Bo ja to aż się do monitora uśmiechnęłam, tak radością od Ciebie bije :) Pamiętaj, że co Cię nie zabiję to Cię wzmocni! Patrzę na to sushi, bo skusiłam się ostatnio na takowe, ale o ile podobało mi się jedzenie pałeczkami, o tyle tego specjału już chyba nie spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spadek formy to coś normalnego. :)
    I jak już było napisane: co nas nie zabije, to nas wzmocni! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mądry wpis. To jednak porażki uczą nas więcej niż sukcesy.
    ForeverYoungMusicLover

    OdpowiedzUsuń
  13. Przypomina mi się jedna mowa z TEDX o tym, że aby być szczęśliwym należy być wdzięczny. Też wierzę, że nic nie dzieje się bez powodu. Staram się nie złościć za szybko i nawet negatywne zachowania innych ludzi tłumaczyć sobie tym, że mogą być zmęczeni itp. Chodź przyznam szczerze, że są ludzie którzy lubią niszczyć czyjeś życie i od takich należy się jak najszybciej uwolnić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie pyszne jedzonko! Narobiłaś mi ochotę na sushi!
    Co do Twojego wpisu to oczywiście że zdarzają się takie dni, najważniejsze żeby było ich jak najmniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie pyszne jedzonko! Narobiłaś mi ochotę na sushi!
    Co do Twojego wpisu to oczywiście że zdarzają się takie dni, najważniejsze żeby było ich jak najmniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszcze Ci tego pozytywnego podejścia do porażek... Ja jazda bardzo przeżywam. A ta książka ze zdjęcia jest fajna? Zastanawialam się nad zakupem :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Super :)
    http://fitella.blogspot.com/
    Zapraszam serdecznie 
    Dieta fit ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka, którą sfotografowałaś mnie zaintrygowała :) Chyba poszukam jej w księgarni przy najbliższej wizycie. Już zapisałam na swojej książkowej liście. Ciekawa jestem, jak się czyta?
    Tytuł postu o porażce brzmi jak złota myśl ;)
    Ależ Ci zazdroszczę sushi. Dawno nie jadłam, a jest takie pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Musi być źle, żebyśmy umiały doceniać jak jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. zawsze po burzy przychodzi słońce, tak samo w życiu. Po porażce są sukcesy :)
    Trzymaj się ciepło :)

    P.S.
    wolę jej dwie wcześniejsze książki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam sushi, a łosoś bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń