czwartek, 8 stycznia 2015

Red Orange oraz Poziomkowa Etiuda - na zakończenie dnia.

Wieczory takie jak dzisiaj, chętnie spędzam z książką i kubkiem gorącej, aromatycznej herbaty. Przenosząc się w inny, wyimaginowany świat zapominam o otaczającej rzeczywistości, a sprawy dnia codziennego stają się ciut mniej przytłaczające. Odpoczywam, relaksuje się, rozwijam. Wczoraj moje kuchenne zapasy zostały wzbogacone o cztery nowe produkty. Dzisiaj o herbatach, bo je pochłaniam najszybciej ;)






Red Orange od pierwszego powąchania skradła moje kupki smakowe. Pierwszy raz spróbowałam jej u Rafała. Nie dowierzałam gdy powiedział, że to czerwona herbata. Absolutnie nie było czuć tego specyficznego dla niej smaku. Red Orange to kompozycja  zbudowana na bazie herbaty czerwonej Pu Erh z dodatkiem owocu i kwiatu pomarańczy, truskawki, trawy cytrynowej, jabłka i hibiskusa.



Herbatka jest mocno truskawkowo-pomarańczowa,  te dwa składniki w niej dominują. Zresztą widzicie na zdjęciu, jak duże kawałki owoców są w niej zawarte. Przyjemna w smaku, nie czuć w niej goryczy. Owoc, owoc i jeszcze raz owoc.

Z kolei poziomkowa etiuda to herbata owocowa. Owocowa kompozycja składaj się z jabłek, owoców i liści poziomki, rodzynek, skórki dzikiej róży oraz hibiskusa.



Herbata ta jest dziwna ;D W zapachu zdecydowanie czuć poziomkę, w smaku dominuje jabłko. Jest lekka cierpka, kwaskowata. Obawiałam się rodzynek bo ich bardzo nie lubię, ale w żaden sposób nie przeszkadzają. Dzika róża pozostawia fajny posmak. 

Czerwona herbata ma wiele właściwości prozdrowotnych - wpływa na tempo metabolizmu oraz działa oczyszczającą. Relaksuje, pobudza zmysły. Mogłabym ją pić litrami. Ciężko mnie było ze sklepu wyciągnąć, najchętniej wykupiłabym cały asortyment ;D Obiecałam sobie, że tym najlepszym pozostanę wierna, ale każdego miesiąca będę chciała próbować czegoś nowego :) Oczywiście z herbaciarni nie wyszłam z samą herbatą. W pracy nic tak nie nastawia pozytywnie jak świeżo mielona kawa z aromatem creme brullee. No i postanowiłam w końcu spróbować nasion chia, z których będę robić pyszne desery - puddingi ;)

Polecacie szczególnie jakieś propozycję z czasu na herbatę?

11 komentarzy:

  1. mmm na pewno są smaczne :) ja osobiście uwielbiam herbatki w zimowe wieczory :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam! Chciałabym posmakować tej poziomkowej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi czerwona wyjatkowo nie smakuje, a w dodatku ten zapach wędzonej ryby...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie w Red Orange tego nie ma! ;)

      Usuń
  4. Red Orange muszę musowo ;) kupić :) ciekawa jestem też tych nasion Chia tylko ich wygląd jest jakiś taki...mało fajny w jedzeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie herbatki niestety żadnej nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie piłam nigdy tej herbaty, ale muszę spróbować, bo wszelką herbatę uwielbiam, za to kawy nie piję w ogóle :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat z tego sklepu nic nie mam :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem uzależniona głównie od herbat zielonych i białych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe smaki:)
    Ja niestety nie mogę pić herbaty, bo później mam problemy ze skórą, suchą;)

    OdpowiedzUsuń