środa, 14 stycznia 2015

Nasiona chia w deserze.

Na blogosferze często możemy spotkać się z nowym superfoodem, który zachwalany jest przez rzeszę blogerek. Sama z ciekawości po niego sięgnęłam i już wiem, że nasiona chia, zwane również szałwią hiszpańską, będę stałym elementem mojego odżywiania się. Te maleńkie nasionka niosą wraz z sobą dużą dawkę energii, korzystnie wpływają na nasze zdrowie. Nie tylko odżywiają, ale również wzmacniają organizm.

Nasiona chia stanowią obfite źródło kwasów tłuszczowych Omega 3 i Omega 6 w optymalnych proporcjach. Istnieje mnóstwo produktów zawierających kwasy tłuszczowe, jednak wiele z nich zawiera znaczącą przewagę Omega 6. Natomiast dla zdrowia ciała i umysłu ważna jest odpowiednia proporcja Omega 3 i 6. Olej z Nasion Chia zawiera 30% kwasów omega-3 oraz 40% kwasów omega-6. Zawierają korzystne dla zdrowia długołańcuchowe nienasycone trójglicerydy (ang. LCT) w odpowiedniej proporcji,przez co zmniejszają złogi cholesterolu w ścianach naczyń krwionośnych. Zawierają również witaminy: E, B1, B3, wapń, fosfor, magnez, żelazo, cynk . Charakteryzują się również wysoką zawartością łatwo przyswajalnego białka, jest to ok 20%. Zawierają również dużo błonnika (ok. 25%), który działa korzystnie na układ trawienny. Nasiona chia polecane są zatem dla osób zmagających się z nadwagą i otyłością. 



Porcja 15 g nasion Chia zawiera: 107 mg wapnia, 160 mg fosforu,  2,4 mg żelaza, 105 mg potasu, 59 mg magnezu, 0,5 mg cynku.


Ja nasiona chia dodaję do sałatek, owsianki, serka wiejskiego, musli. Dzisiaj wykonałam również mały deserek. Chia z mlekiem przyjęła formę galaretki. Dodałam jogurt naturalny, granat i ananasa. Rewelacja! Już nie mogę się doczekać letnich owoców sezonowych - malin, borówek, jagód i truskawek.

Trochę źle dobrałam proporcje i nasionka chia za bardzo się ścięły. Następnym razem dodam więcej mleka i owoców zamiast jogurtu naturalnego. 
Lubicie, jecie? Próbowałyście nasionkami zagęszczać zupę?

11 komentarzy:

  1. Nie próbowalam jeszcze chia, chociaż kilka razy już mi przemknęły w zasiegu wzroku. Na razie zajadam siemię lniane, czytałam u kogoś na blogu, że włosy po nim pięknie rosną :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie że napisałaś to wszystko bo czesto spotykałam się z ta nazwą "nasiona chia" ale do czego to jest i jak to się je nie mialam pojecia. Fakt ze staly się popularne w internetowym swiecie spotengował moje zainteresowanie i wydaje mi się ze warto po nie siegnac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dodaje do jogurtów. Nazywam to budyniem jak się zetnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Niacyna to witamina B3. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wolę jednak nasze polskie siemię lniane ;-) jest tańsze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie próbowałam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja łącze chia z mleczkiem kokosowym i dodaje świeże owoce. Rownież nie moge sie doczekać letnich owoców, tako deser z truskawkami, borówkami, malinami bedzie jeszcze lepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać , że zdrowo się odżywiasz :) Deser wygląda pysznie
    obserwuje

    http://przed-obieektywem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. już wpisałam na listę: do kupienia! Tak po prostu się je sypie? Nic nie trzeba gotować ani nic? Do owsianki też mogą być? Jestem zielona w ich temacie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Od jakiegoś czasu przymierzam się do zakupu, myślę, że dzięki Twojej opinii w końcu spróbuję :) Znalazłam kilka różnych firm produkujących/oferujących te nasionka - możesz którąś polecić? http://www.kawa-herbata-kakao.pl/opinie/produkt:chia.html

    OdpowiedzUsuń