wtorek, 30 grudnia 2014

Wyzwanie na 2015 ! Dołącz i zacznij zmianę już dzisiaj!

Kochani!
Rok 2014 powoli przechodzi do historii. Nie wiem jak Wy, ale ja się z tego powodu bardzo cieszę. Niby nic takiego się nie zmienia, przecież to tylko data, a my stajemy się o rok starsi. Jednak w takich umownych przeskokach jest pewna forma zmiany, która pozwala człowiekowi snuć nadzieje i plany na coś lepszego. Jedni planuję, podsumowują, inni uważają, że to zbędne. Każdy zna siebie najlepiej i wie co mu służy a co nie. Na pewno fajnie jest zrobić krótką refleksję nad tym co nam się udało osiągnąć w ciągu tego roku, czego się nauczyliśmy, czego doświadczyliśmy i jak nas to zmieniło jako ludzi. W jakich aspektach ten rok wpłynął na progres, a w jakich na regres. Jednak jeśli ten rok był fatalny, nie myśl o nim za dużo. Zacznij wypełniać sobą i swoimi aktywnościami kolejne puste strony zeszytu i spraw by ten Nowy Rok 2015 był rokiem udanym.

Przygotowałam dla Was wyzwanie :D Sierpniowa setka, którą organizowałam dwa lata temu cieszyła się dużą popularnością, udało się zmotywować do aktywności fizycznej wielu kanapowców, więc czemu nie spróbować i teraz? Wyzwanie będzie trudniejsze, ale będziemy na nie miały cały rok. Co nie oznacza, że należy je odwlekać w czasie, bo im dalej tym trudniej. Nauczy nas być może systematyczności, a mnie na nowo cieszyć się aktywnością fizyczną na świeżym powietrzu. Skutkiem ubocznym niewątpliwie będzie poprawa samopoczucia, kondycji i wyglądu. No to co? Wchodzisz w to?






Proste prawda? Jeśli podzielisz 1000 kilometrów na 365 dni wyjdzie Ci średnia 2,7 km dziennie. To nie dużo prawda?
Wiem, że nie wszyscy lubią biegać. Stąd też różnorodność, aby każdy znalazł coś dla siebie. Ja będę łączyć wszystkie wymienione formy, jednak z naciskiem na bieganie i pływanie.
Aby była większa motywacja i wgląd w treningi publikować je będę na moim koncie Endomondo, oraz na Instagramie.
Nawet jeśli się nie uda zrobić 1000 kilometrów, to każda próba - udana bądź nie - to próba podjęta, pierwszy krok w kierunku zmiany i walki o lepsze zdrowie i samopoczucie.
Jeśli jesteście zdecydowani przystąpić do wyzwania, wystarczy wkleić banner i napisać o tym pod tym postem - zrobimy listę. Nie musicie wysyłać swoich miesięcznych podsumowań itd - wystarczy, że będziecie umieszczać je na swoich blogach. Za rok zrobimy zbiorowe podsumowanie :)
Do wyzwania można dołączyć w każdym, dowolnym momencie, jednak wiadomo - im wcześniej, tym lepiej.

Mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić ;)

A w nadchodzącym Roku życzę Wam samych sukcesów na płaszczyźnie zawodowej jak i prywatnej. Samych radości, mało zmartwień i smutków. Cieszcie się życiem, łapcie chwile, spędzajcie czas z bliskimi. Kochajcie mocno i wytrwale. Ale przede wszystkim życzę Wam zdrowia i pogody ducha.

Kama

24 komentarze:

  1. chętnie się dołączę, sama się zastanawiałam nad wpisaniem 1000 biegowych kilometrów na listę postanowień, ale stwierdziłam, że z bieganiem może być ciężko ;d ale jak dorzucę rower to dam radę :) rolki też się liczą ? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. dołączam! Chociaz do czerwca będzie to wyłącznie spacerowanie ;)
    Zaprosiłam Cię do znajomych na endomondo :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym mogła 1000 razy podrzucić sztangę, ale w bieganiu i chodzeniu życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się zastanowić bo prawdopodobnie na rower i rolki wskoczę dopiero w maju, ale może do tego czasu mogłabym dorzucić marsz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak Cie mozna znalezc na insta? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne postanowienie, ale ja postawię na rower i basen!

    OdpowiedzUsuń
  7. Planuję od stycznia siłownie , także miałabym kolejną motywację by robić te ~3km dziennie!
    Dołączam się!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wytrwałość w moim przypadku przydałaby się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. 2,7 km dziennie marszem albo rowerem to dla mnie norma,w zimę dziennie maszeruję co najmniej 2,4 km dziennie,czasami 4,8, wiosną i jesienią to codziennie 4,8 rowerem,latem też trochę. Wyzwanie ciekawe,ale raczej dla osób,które poruszają się komunikacją miejską/samochodem,dla mnie to norma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mozesz zawsze przerzucić sie na inna aktywność

      Usuń
  10. Jesteś cudowna pod tym względem, że starasz się i motywujesz innych do "pracy". Super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Droga do pracy i z pracy to jakieś 3km, więc nawet nie zdawałam sobie wczęśniej sprawy ile drepatam kilometrów w ciągu roku :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobry pomysł, ja niestety nie biegająca, wolę zawsze chodzić bardzo szybkim tempem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bloga nie mam, ale udział wezmę :) Endomondo zawsze służy pomocą w liczeniu km: w tamtym roku udało się pokonać 540 km. Więc w tym roku niech będzie +1000km! Będzie to głównie rower, bo to najbardziej lubię. No i spacery, szybkie marsze. Chyba, że przekonam się do biegania to wtedy i bieganie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mimo iż styczeń ma się już ku końcowi, również bardzo chętnie się dołączę! :)

    OdpowiedzUsuń