niedziela, 14 grudnia 2014

Sposób na zimowe dni - grudzień w słowach.

Nie lubię chłodnych, mokrych, wietrznych dni. Gdy za oknem czai się zło, najchętniej nie wynurzałabym nosa spod kołdry. Jestem typowym zmarzlakiem, najlepiej funkcjonuje mi się latem, gdy słońce praży, dni są długie a niebo błękitne. No ale trzeba jeździć do pracy, wychodzić z psem, sprawnie funkcjonować. Niestety przyjęcie roli niedźwiedzia i zapadnięcie w sen zimowy nie wchodzi w grę. W okresie zimowym fajne jest to, że w perspektywie są święta, a więc czas spędzony w gronie najbliższych. Wszystkie przygotowania, wybieranie upominków, sprzątanie, przyrządzanie świątecznych potraw i dekoracji niewątpliwie jest rzeczą miłą i pozwala przetrwać. Ja sama poświęcam wiele godzin z zimowych wieczorów na różne dekorację - a to bombki, obsypanie słoiczka ze świeczką brokatem, stroik z piórek i suszu. Czas płynie szybko, a efekty pracy są motywujące. W zimowe dni nieodłącznym elementem jest książka, gorąca herbata czy kawa i koc. Herbaty uwielbiam, latem pijam ich mało. Zimą smakują jakoś lepiej, intensywniej, rozgrzewają i po powrocie do domu gorący kubek jest cudownym ukojeniem. Sposobem na przetrwanie jest czas spędzony z ukochaną osobą. My głównie oglądamy filmy, seriale, czytamy książki, układamy puzzle, gramy w gry, albo robimy inne przyjemne rzeczy ;) Drugi człowiek może być przecież naszym sposobem na rzeczy lepsze zawsze - zarówno gdy jest dobrze, jak i w sytuacjach kryzysowych. Więcej czasu spędzamy w domu, stajemy się mniej aktywni, zbieramy siły przed wiosną. W tym roku również przygotowania do ślubu zajmują mi dość dużo czasu, więc narzekam mniej niż rok temu. Stawiam na rozwój, miłość i rodzinę.



Czasu brak w te zimowe wieczory, kurczę.

4 komentarze:

  1. no właśnie mi brak czasu..człowiek chciałby w te zimowe wieczoru usiąść, odpocząć przy kominku, gorąca czekolada i spędzić miło czas z ukochanym..a tu studia, praca, sprzątanie, przygotowania do świąt, głowy zajęte myśleniem o prezentem.. i nie zrozum mnie źle..uwielbiam święta, wybierać prezenty, stroić mieszkanie..ale brakuje mi tych momentów spokojnych z kocem i chociażby fajnym filmem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brak czasu otóż to :) Wszystko się do tego sprowadza i jest przyczyną największych problemów.
    Najpierw zwyciężyć z czasem, później działać dalej ;)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie brak czasu pojawił się w zeszłym tygodniu. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały wpis :)
    U mnie też, dla lżejszego przeżycia pojawiają się książka, kocyk i herbatka! :)

    OdpowiedzUsuń