sobota, 27 grudnia 2014

I po Świętach... i ich smakach.

Święta, Święta i już po. Jak zwykle przygotowań wiele, a czas w fantastycznej atmosferze mija tak szybko. W tym roku te Święta były inne pełne radosnego śmiechu dzieciaków :) Nic więc dziwnego, że i ja się zaraziłam i coraz częściej i intensywniej myślę o macierzyństwie. Wiem, że na chwilę obecną nie mamy warunków dla małego brzdąca - zwłaszcza warunków mieszkaniowych - ale myślę, że to wszystko tylko kwestia czasu. Było magicznie, radośnie i rodzinnie.

Wigilię i pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia spędziliśmy u mojej rodziny. Babcia jak co roku przygotowała stół wigilijny. Od progu czuć było zapach czerwonego barszczu i smażonego karpia. Ja w tym roku z mamą zrobiłam paszteciki z kapustą wigilijną, pierogi i ciasto. Tradycyjnie - 12 potraw, łuski karpia do portfela, pusty talerz dla wędrowca i siano pod obrusem. Do picia zamiast słodkich napojów był susz z jabłek i sok ze świeżo wyciśniętych owoców cytrusowych. Drugi dzień spędziliśmy podróżując autem do rodziny narzeczonego. Odwiedziliśmy rodzinę, poinformowaliśmy o wydarzeniu 2015 roku - naszym ślubie. Mieliśmy mnóstwo radości w trakcie zabawy z dzieciakami - śpiewaliśmy kolędy, szaleliśmy na ślizgawce, bo niespodziewanie spadł śnieg! W dniu dzisiejszym, późnym wieczorem dotarliśmy do domu. Czuję się przejedzona, zdecydowanie za dużo pomieścił mój żołądek, ale jak odmówić babci, skoro w przygotowane posiłki włożyła tyle ciepła i pracy? Na pracę nad sylwetką przyjdzie czas już niedługo - w końcu jest motywacja ;)








Figurki wykonał mój narzeczony ;)

Do końca roku leżymy, a z Nowym Rokiem przybędę do Was z nowym wyzwaniem na 2015.
Trzymajcie się cieplutko!

12 komentarzy:

  1. Też dostałam pod choinkę szczoteczkę elektryczną braun :) jest świetna!:)
    pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa jaką to motywacją i co to za wyzwanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo - 30.12 informacje! :)

      Usuń
  3. Dokładnie trudno odmówić babci, która sporo czasu spełniła w kuchni. Ktoś ma świetne zdolności, lew wymiata.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa tego wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że święta spędziłaś z radością ;) A co do jedzenia to nie ma się co martwić, spalimy :D Widzę, że ta elektryczna szczoteczka to tegoroczny prezent roku :D ja kupowałam ją dla mamy, koleżanka dla chłopaka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, mój narzeczony również ją otrzymał ;) Fajna sprawa :)

      Usuń
  6. widzę, że święta się udały ;)
    U mnie też było miło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. widac ze swieta mega udane!!! i jakie jedzonko <3

    OdpowiedzUsuń