czwartek, 11 grudnia 2014

Cekinowe bombki - DIY świąteczny.

Do Wigilii zostało 13 dni - pamiętam, gdy koleżankom z pracy w sierpniu mówiłam, że niedługo Święta. Śmiały się, że jakie niedługo - dziś przyznały mi rację. Ten czas zleciał nie wiadomo kiedy, więc nic dziwnego, że teraz przygotowania świąteczne idą pełną parą. Ludzie różnie reagują na święta - jedni kochają ten okres, inni nienawidzą. I chociaż cała ta bieganina również i mnie męczy, to jednak jest to tak wyjątkowy, magiczny okres, że daję się mu ponieść. W kuchni spędzam mało czasu - bo trzy osoby to już tłok. Nie mam termomixa czy innego urządzenia dla wygodnych, więc na jakieś krojenie i mieszanie się załapię, jednak ten czas lubię poświęcać na inne rzeczy. Z zawodowego punktu widzenia coraz bardziej zaczynam interesować się arteterapią, czyli leczeniem przez sztukę. Jest to forma terapii, która nie tylko wykazuje formy terapii leczniczej, ale również wpływa na rozwój osobisty. Stosowana zarówno w stosunku do dzieci jak i osób dorosłych, doskonała alternatywna forma rozwoju dla trudnej i dorastającego młodzieży. Sprawdza się w leczeniu nerwic, depresji, lęków, uzależnień. Jest to czwarty z zaplanowanych przeze mnie kursów na najbliższy czas. Póki co sama wychodzę z uzależnienia poprzez tworzenie dekoracji świątecznych i muszę Wam powiedzieć, że to faktycznie działa! :)





Mój stolik wygląda tak jak na poniższym zdjęciu. Zaraz obok książek, które umilają mnie wieczory znajdziemy na nim bombki, stożki, koła, cekiny, brokaty, wstążki, szpilki, małe ozdóbki, perełki, piórka...




Zrobienie średniej wielkości bombki zajmuje około...5 godzin. Dla mnie jest to doskonała metoda zrelaksowania się, odpoczynku, wyciszenia, uspokojenia. Po zrobieniu mojej pierwszej - mniejszej bombki - dodatkowo odczuwałam ogromną satysfakcję :)


Zaczynam od robienia cekinowego paska od środkowej części bombki i kontynuuję w górę. Zrobienie takie połówki to czas około 2.5 godziny. Zostawiam troszkę wolnego miejsca na przyklejenie tasiemki ( używam kleju na gorąco rozgrzanego w pistolecie).






W kartonie jeszcze więcej bombek i jeszcze więcej małych ozdóbek :)



Mimo, że jest to czasochłonne zadanie, to efekt jest niesamowity. Niedługo planuję zrobić jeszcze stroik do świeczki. Na te święta już nie zdążę, ale za rok nasza choinka w nowym mieszkaniu będzie cała właśnie w ozdobach własnoręcznie zrobionych. Myślę, że w rok natrzaskam tych 20 bombek :) Dla przełamania blasku cekin - bombki lekkie, z piórek - niedługo pokażę Wam moją piórkową, którą zrobiłam na próbę. A na choinkę w tym roku zawieszę bombki z kaszy gryczanej.



A Wy tworzycie? Pochwalcie się swoimi pomysłami :)

12 komentarzy:

  1. Idealne też na imprezę np. Sylwestrową urządzaną w domu.

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne :) osobiście się jednak za nie nie wezmę, bo nienawidzę jakichkolwiek prac manualnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że cekinowe szaleństwo ogarnęło całą Polskę :) Ja już zrobiłam dwie duże bombki, do Świąt planuję jeszcze dwie :) u mnie w tym roku zagościła też kusudama.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurs z ateterapii polecam z całego serca! :) Ja uwielbiam wszelkie tego typu prace, ale w tym roku nie planuję ozdabiać bombek.

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie, że wracają tradycje przygotowywania ozdób :) ja czekam na paczkę z bombkami z pleksi i innymi pierdołami żeby wykonać bombki 3d :D http://srebrnaagrafka.pl/sklep/decor3d/produkt/bombka-przestrzenna-3d--3

    OdpowiedzUsuń
  6. jejku chyba nie mialabym ciepliwosci wykonac taka bombkę ;P
    jestem artystycznym beztalenciem :p
    Twoja jest piękna !

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobiłam w tym roku bałwanka właśnie z tego typu kul i cekinów - za rok do tego się nie zabieram, wymyślę sobie coś innego :P

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko! Jakie one prześliczne! W życiu bym na to nie wpadła! Przyklejasz cekin po cekinku, do tych steropianowych bombek, pistoletem, rozumiem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, w bombkach cekina mocuję szpilką - w tą dziurkę :P

      Usuń
  9. Tak w ogóle pierwsze co widze takie bombki, mega oryginalne no i ślicznie wyglądają. Teraz maluję obraz, ale muszę wrócić do robienia czegoś HANDMADE <3 To tak relaksuje i daje mnóstwo satysfakcji <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio robilam takie bombki z moja Mamą i muszę przyznać że to niesamowicie odstresowuje! :) To jest fantastyczne zajęcie i lek na stres i depreche :)

    OdpowiedzUsuń