wtorek, 21 października 2014

Bio czystek cięty - napar zdrowia.

Dokonałam kolejnego odkrycia! Jeśli wierzyć temu, co znalazłam w sieci, to od kilku dni raczę się totalnie zdrowym specyfikiem, który spowoduje między innymi wzrost odporności organizmu i nie będę wiecznie osłabiona przez choróbska.
Czystek - bo o nim mowa - nie był mi do tej pory znany. Natomiast obecnie nie rozstaję się z nim na krok. Wyparł zieloną herbatę, bardziej odpowiada mi pod względem smakowym.


Czystek jest jednym  z największych naturalnych źródeł odkrytych niedawno cennych związków zwanych polifenolami, usuwających z organizmu wolne rodniki, które mogą uszkadzać tkanki i przyspieszać proces starzenia się organizmu.

Polifenole zmniejszają także agregację płytek krwi, zapobiegając zawałom i udarom mózgu oraz miażdżycy. Naukowcy odkryli, że minimalizują ryzyko chorób serca u mężczyzn z syndromem metabolicznym (podwyższone ciśnienie krwi, wysoki poziom cukru we krwi i niskie stężenie „dobrego” cholesterolu HDL, nadmiar tkanki tłuszczowej).

Cenne związki wspomagają naturalne mechanizmy obronne organizmu, dzięki czemu możemy bardziej skutecznie walczyć z infekcjami i przeziębieniami. Badania przeprowadzone na niemieckim uniwersytecie w Münster udowodniły, że zawarte w ekstrakcie z czystka polifenole hamują rozwój wirusa grypy i utrudniają mu atak na komórki naszego organizmu.

Systematyczny udział tych związków w diecie stanowi ważny element profilaktyki nowotworowej, chroniąc przed rakiem płuc, żołądka, jelit, przełyku, trzustki, wątroby, gruczołu sutkowego, prostaty czy skóry.

Śródziemnomorskim krzewem powinni się także zainteresować palacze, ponieważ czystek pomaga usuwać z organizmu niebezpieczne metale ciężkie, m.in. kadm, który gromadzi się w nerkach, wątrobie czy trzustce, przyczyniając się do rozwoju wielu poważnych chorób.

Niedawno odkryto, że roślina pomaga również w profilaktyce i leczeniu boreliozy – niebezpiecznego schorzenia wywoływanego np. przez kleszcze. Niemieckie badania wykazały, że składniki czystka potrafią „okleić” szkodliwe bakterie i doprowadzić do ich neutralizacji. Roślina podobnie traktuje również grzyby, np. Candida albicans, które w nadmiarze mogą wywoływać jedną z najpowszechniejszych chorób cywilizacyjnych, czyli kandydozę, zwaną także drożdżycą.

Napar z czystka wykorzystywany może być także do celów higienicznych –  regularnie spożywany neutralizuje przykry zapach potu, a także, dzięki silnemu działaniu antybakteryjnemu, stanowi doskonały środek do płukania jamy ustnej. Można nim też przemywać skórę, ponieważ oczyszcza i ujędrnia oraz likwiduje przebarwienia czy zmiany trądzikowe. (zdrowie.wp.pl).

Jak przygotować napar?

Łyżeczkę takiego surowca zalewamy szklanką wrzącej wody i zaparzamy pod przykryciem ok. 10-15 minut. Pijemy przynajmniej  dwa razy dziennie, minimum przez miesiąc. Jedną porcję suszu możemy zaparzyć nawet 2-3 razy.
Zaleca się dodanie miodu, soku z cytryny, limonki czy malin, w celu poprawy walorów smakowych. Mnie czystek odpowiada bez żadnych dodatków ;)






Znacie? Pijecie? Lubicie?

11 komentarzy:

  1. kolejny raz słyszę o czystku, czas w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o nim i chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. znamy,pijemu juz z rok...nie dziala :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie trafiłam na niego podczas internetowych zakupów w sklepie ze zdrową żywnością i przypomniało mi się, że mignął mi dziś na Bloglovin ;). Chyba kupię, skoro mówisz, że smak jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę :) może będzie niedługo nowym hitem xd

    zapraszam
    www.kariandkari.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę spróbować!

    Pozdrawiam,
    Fit

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja piję od niedawna, całkiem smaczny jest:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie próbowałam. Piję herbatę z imbirem i to też czyni cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kama, a można go gdzieś u nas w C-nowie dostać?

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurczę, też pierwsze słyszę. Na pewno to sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piję już od pewnego czasu i faktycznie działa, do tej pory powinnam być już ze 3 razy chora, a twardo się trzymam :)

    OdpowiedzUsuń