poniedziałek, 8 września 2014

Pierwszy bieg po rocznej przerwie.

Wczoraj po prawie rocznej przerwie spowodowanej bolesną kontuzją kolana założyłam sportowe buty i postanowiłam się trochę "rozbiegać". Nie spodziewałam się żadnych rewelacji, raczej byłam pewna, że moja kondycja jest kiepska i problemem będzie ciągły bieg przez chociażby 15 minut. Porę wybrałam dość późną, bo wystartowałam przed 21.00. Wczorajszy trening przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Nie dość, że w trakcie biegu nie męczyłam się bardziej niż zazwyczaj, to wybiegałam całkiem niezły dystans w dość przyzwoitym czasie.



Ostatni kilometr był faktycznie w żółwim tempie - uspokojenie organizmu, troszkę rozciągania.

Dzisiaj jestem trochę obolała, najbardziej czuję mięśnie międzyżebrowe i dwugłowy uda. Ciepły prysznic od razu po pracy i masaż trochę pomogły, mam nadzieję, że jutrzejszy bieg będzie równie udany.

Aż ciężko uwierzyć, że to zdjęcie po a nie przed biegiem ;)
Pozdrawiam,
Kama.

23 komentarze:

  1. Ooo super! Widać dobrą kondycję sobie wtedy wyrobiłaś ;) Gratulacje ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pewnie musisz mieć dobrą kondycję skoro się nie zmęczyłaś. Bieganie jest ostatnio bardzo promowane. W moim przypadku jednak zbyt obciąża stawy kolanowe i już po kliku dniach codziennego biegania zaczynają mnie boleć. Osobom w podobnej do mojej sytuacji polecam aktywności mniej obciązające kolana- np. ćwiczenie na orbitreku dbamokregoslup.pl/

      Usuń
  2. Powodzenia w dalszych treningach, pamięć mięśniowa na szczęście istnieje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmotywowałaś mnie :). Wprawdzie biegam od czasu do czasu, ale chciałabym wrócić do regularnych treningów 2-3 razy tygodniowo. Jutro zakładam buty i biegnę :D. A Tobie gratuluję :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie, że wracasz do biegania :) gratuluję formy :) a co do zdjęcia- ja zawsze wyglądam jak spocone prosię, nawet jeżeli specjalnie się nie zmęczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny wynik! ;) I tym samym zazdroszczę formy, bo ja po półrocznej przerwie zdołałam pobiec faktycznie jakieś 15 minut ;) No ale już pracuję nad powrotem formy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo ;-) Po takiej przerwie świetny dystans i czas;-))

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie kondycja trzyma się przez długi czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, co jest dość miłym zaskoczeniem :)

      Usuń
  8. Biegaj, biegaj, bo to daje radość :) endorfinki się wydzielają :D Potem o taki ładny uśmiech, jak tu prezentujesz, dużo łatwiej :P
    Sama biegam, mam też tą aplikację, muszę ją przetestować :)
    http://odkrywajzalicja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja po takim dystansie sapałabym jak szczur na zdechnięciu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje przzebiegniętego dystansu, i naprawdę dobrze wygladasz po bieganiu :)
    Zapraszam: nakrywka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia, żeby kolejny bieg był równie udany. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję udanego biegu, moja kondycja jest zerowa, dlatego też podziwiam zawsze osoby, które są w stanie tyle przebiegnąć ;) I tak w ogóle miałam ten komentarz napisać wcześniej, ale jakoś zapomniałam. Byłam "nieaktywnym" czytelnikiem Twojego bloga (jeszcze przed Twoją przerwą w pisaniu) i muszę Ci przyznać, że choć istnieje wiele stron o podobnej tematyce, bardzo brakowało mi twojego pisania. Zaglądałam często w nadziei, że coś opublikujesz, dlatego cieszę się że wróciłaś, by motywować. :) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. w ogóle nie widać po tobie zmęczenia na tym zdjęciu... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po takim biegu wyglądasz tak pięknie i kwitnąco? Kobieto! Zacznij biegać maratony, może wtedy będzie widać zmęczenie. ;D
    Gratuluję udanego treningu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję kondycji, a jak po rocznej przerwie to wyniki niesamowite! A na zdjęciu nie wyglądasz wgl na zmęczoną, tak trzymaj.
    Pozdrawiam www.milkimary.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ze mnie sportowiec żaden, nawet nie myślę o jakimśkolwiek bieganiu :P
    Jednakże życzę powodzenia w budowaniu formy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kamuś nominowałam cię do zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rewelacja! Sama zamierzam wrócić do biegania. Moja przerwa była trochę krótsza (8 miesięcy) i wynikała z pęknięcia kości w śródstopiu. Trochę się boję pierwszego razu po przerwie, ale twój post mnie motywuje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. od długiego czasu dajesz mi fajną motywację dlatego serdecznie zapraszam do małej zabawy na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń