środa, 3 września 2014

Jak oswoić jesień ?

Od zawsze wrzesień utożsamiałam z początkiem jesieni. Na zewnątrz temperatura z każdym dniem staje się coraz niższa, noce chłodniejsze. Zaczynają spadać pierwsze liście z drzew, a zieleń stopniowo zastępuje czerwień, żółć i pomarańcz. Wieje chłodniejszy wiatr, wieczory są szare, ponure i zimne. Coraz więcej kałuż, coraz mniej błękitu nieba. Za mało mamy lata, ciepła, słońca. Niektórych dopada jesienna zaduma, nostalgia, melancholia czy też w gorszym wypadku sezonowa depresja. Nagle zaczyna brakować sił, zapału, ogarnia nas zmęczenie i lenistwo. Naładowane latem akumulatory zaczynają słabnąć. Nie znam zbyt wielu osób, które lubią jesień. Większość narzeka i z utęsknieniem oczekuje wiosny. Jednak jesień, jak każda pora roku ma swój urok. W głównej mierze to od nas samych zależy jak ją przeżyjemy ;)


Na jednym z obserwowanych przeze mnie blogów - klik, przeczytałam o akcji oswajania jesieni. Na fotografii niżej mamy dziesięć pomysłów, jak sprawić by polubić jesień. Czemu nie!?


1 i 5. Aromatoterapia stosowana jest coraz częściej nie tylko w naszych domach, ale również w placówkach terapeutycznych. Moc zapachu jest olbrzymia. Zapach pobudza zmysły, uspokaja, dodaje energii, poprawia humor, przywołuje wspomnienia. Aromaterapia to metoda medycyny naturalnej polegająca na terapii wielu dolegliwości olejkami eterycznymi z roślin, stosowanymi poprzez inhalacje za pomocą kominków aromatycznych, inhalatorów, nawilżaczy powietrza oraz przez skórę. Jesienią lubię zapachy cięższe - w łazience pojawiają się kosmetyki z czekoladą, karmelem, orzechem, cynamonem. Szybciutko wykańczam te owocowe, cytrusowe - owszem, dodają energii, ale u mnie powodują tęsknotę za latem ;) Kominek zapachowy z woskami również zaczynam odpalać w pierwsze, chłodniejsze dni. Zapachy zależą w głównej mierze od mojego nastroju. Rafał uwielbia zapachy soczyste, świeże, lekko kwaśne i mocno pobudzające - wszelkie cytrusy, cierpkie wiśnie czy słodkie czereśnie. Ja raczę się zapachami ciepłymi - miodem, wanilią, nutką cynamonu. Te bardziej intensywne, korzenne zostawiam sobie na zimę.

2. Z czytaniem u mnie ostatnio kiepsko. Po książkę sięgam zdecydowanie rzadziej niż kiedyś. Chciałabym skończyć we wrześniu trzecią część Millenium, dokończyć Inferno i Świętego Psychola. Wieczory z kubkiem herbaty, pod kocem z książką w ręku - idealny sposób na spędzenie jesiennego, deszczowego wieczoru. 

3 i 10. Lubię patrzeć na pracę hand made, jednak nigdy nie miałam odwagi zrobić czegoś sama - no może poza plecieniem bransoletek z gumek - ale umówmy się, to robią dzieci w przedszkolu. Chciałabym spróbować decoupage i zrobić jesienne ozdoby do domu.

4. Zrobione ;)

6. Zupa krem z dyni - jest to absolutny hit kulinarny. Mój narzeczony robi ją idealnie, ja za bardzo szaleję z ostrością. Musimy koniecznie spróbować połączenia dyni z innymi warzywami.

7. Ciężko u mnie z aktywnością fizyczną - nie ma co tu oszukiwać. Latem totalnie sobie odpuściłam bieganie, siłownie, jazdę na rowerze. Rafał motywuje mnie do częstszych spacerów, bo odkąd kupiłam auto ograniczyłam wysiłek do minimum. Czuję się jak ameba - rozlazła, wiecznie zmęczona. Chcemy razem zacząć chodzić od października na siłownię.

8. Skarpety wełniane są, zapasy herbaty również ;)

9. Chyba się nie skuszę, nie bawią mnie już takie atrakcje.

Od siebie jako kolejny punkt mogę dodać przyjemne wieczory z ukochaną osobą robiąc rzeczy, które będą sprawiały Wam radość. Może być to spacer, wspólne czytanie książek, lenienie się przed telewizorem oglądając filmy, układanie puzzli, gotowanie czy też wspólny wysiłek fizyczny. 

A Wy jakie macie sposoby na oswojenie jesieni?

27 komentarzy:

  1. Fajny pomysł na zaprzyjaźnienie się z jesienią, do aktywności fizycznej nie trzeba mnie zachęcać co do czytania książek, to już mam stosik zaległości.

    Ps. Poproszę przepis na krem dyniowy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie potrzebuję jej oswajać. Urodziłam się 23 września i chyba po prostu się dzięki temu z jesienią lubimy. :-) Poza tym ona ma swój urok, zarówno kiedy jest jeszcze ciepło i słonecznie, ale też i kiedy jest zimno i deszczowo - wówczas powroty do ciepłego domu zyskują zupełnie inny wymiar.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne sposoby na jesienną chandrę. Dodam jeszcze że kiedy, zwłaszcza późną jesienią zaczyna brakowac słońca można sie naświetlać lampą antydepresyjna. W skandynawii gdzie dni są krótkie jest to popularna forma na jesienną lekką depresje. Świece zapachowe- świetna sprawa. Niektóre pachną mocno nawet kiedy nie są zapalone. Ja osobiście polecam szybkie przynajmniej 1 godz. marsze (nie spacery- ważne) Najlepiej codzienne- świetny antydepresentant. Można się naprawde zrelaksować i dotlenić.
    dbamokregoslup.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście, że to od nas zależy jak przeżyjemy jesień :) Im więcej naszych starań by było wesoło i pogodnie tym lepsze rezultaty w postaci dobrego humoru i dużych pokładów energii do wykorzystania.
    Ja polecam rower oraz spacery bo nic nie poprawia tak dobrze nastroju jak świeże powietrze.
    Pozdrawiam mega pozytywnie

    OdpowiedzUsuń
  5. ja uwielbiam jesień. nie muszę jej oswajać. to ona oswaja mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. "8. Skarpety wełniane są, zapasy herbaty również ;)" dodałabym jeszcze kocyk :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy do tego w ten sposób nie podchodziłam. :) Przychodzi jesień - jest jesień, przychodzi wiosna - jest wiosna... Taka kolej rzeczy jest co rok ;) Fakt faktem zmieniają się możliwości na daną porę roku ale tylko "chwilowo" ;)
    http://fitandhome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja znam tylko jeden minus jesieni - po niej przychodzi zima. Poza tym, to przepiękna pora roku o ile nie pada non stop. Na szczęście ostatnimi laty, w Polsce, szaruga jesienna nas omija i możemy dłużej cieszyć się słońcem. Lubię jesień za kolorowe lasy, szelest liści pod nogami, melancholię, chwilkę zadumy i wieczory pod kocem :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja lubie jesien, bo kojarzy mi sie z okresem moich urodzin oraz mojego meza :). Welniane skarpety, cieply koc, wielki kubek herbaty i dobra ksiazka, musowo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie najlepszym sposobem jest wyjście na basen lub siłownię :) Czytanie książki, świeczki i ciepły kocyk to też świetny pomysł. Zazdroszczę urlopu w Grecji! Ja byłam na Krecie 2 lata temu i było cudownie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja osobiście uwielbiam jesień, a na drugim miejscu jest zima. To moje ulubione pory roku, dlatego już nie mogę doczekać się ich nadejścia :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam jesień, te kolory, suche liście;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja szczerze mówiąc za jesienią przepadam średnio, ale staram się ją oswoić :) Zaczynam swoją przygodę z woskami zapachowymi, lubię podobne zapachy co Ty :) do Polski przywiozę cały zapas wosków Yankee, kilka też na sprzedaż :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Postaram się zastosować do wskazówek, chociaż raz w życiu chciałabym uniknąć jesiennej depresji... Póki co na potęgę palę zapachowe świeczki i olejki w kominku, to poprawia mi humor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja powiesz szczerze, przepadam za jesienią :) Chyba lubię każdą porę roku i widzę w każdej jakieś zalety..
    Teraz narobiłaś mi ochotę na jakiś seans z zapachem :P jakaś fajna kąpiel.. Kusi, ale zabrać się niegdy nie mogę, zawsze tylko szybki prysznic i tyle..

    OdpowiedzUsuń
  16. ja nie za bardzo lubię, jesień:D aleee nominowalam cie do wyzwania:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi jesień aż tak nie przeszkadza, byle w pomieszczeniach było ciepło, i padało w nocy nie w dzień, wtedy nie mam na co narzekać :)
    choć nie powiem, taka nagła pogoda po gorącym lecie, potrafi dołować
    Zapraszam: nakrywka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Jesień jest piękna;) Ja uwielbiam każdą porę roku, bo w każdej można dopatrzeć się czegoś 'magicznego'....ah jesień...złota, piękna i słoneczna - oby jak najdłużej taka była!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czcionka jest tak nieczytelne, że zrezygnowałam z jej rozszyfrowywania. Złota jesień jest piękna, oby tylko nie mroźna.

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmm, chyba muszę wprowadzić część punktów w życie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jesień jest fajna porą roku. Jeśli ktoś mieszka w pobliżu lasów liściastych to paleta barw pojawiająca się jesienią potrafi bardzo podnieść na duchu. Jesienią pojawiają się też moje ulubione orzechy. Po prostu kocham świeże orzechy takie prosto z drzewa, są wtedy takie fajne soczyste a nie takie suszone.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajny pomysł na akcję z tym oswajaniem jesieni :) Jakie są moje sposoby? Chyba przede wszystkim wieczory z dobrą książką, dobrą kawą i najlepiej u boku ukochanego mężczyzny. Jak o tym pomyślę, to faktycznie można choć trochę polubić jesień ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja na oswajanie jesieni wykupiłam dla siebie trzy masaże, które na pewno mi pomogą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hello it's me, I am also visiting this web site daily, this web page is in fact fastidious and the users are really sharing fastidious thoughts.


    my homepage; home skin whitening pdf

    OdpowiedzUsuń