niedziela, 24 sierpnia 2014

Greckie smaki.

Gdy ktoś rzuca hasło: Grecja, co jako pierwsze przychodzi Ci na myśl? Ja należę do tej grupy ludzi, którzy głównie utożsamiają ją z niebanalną, smaczną kuchnią. Nie ukrywam, że nie mogłam się doczekać wieczornych wyjść na kolację do nadmorskich knajpek. Niemalże w każdej było równie tłoczno, więc z dużą pewnością wybór każdej jednej był dobrym wyborem, ale my mieliśmy miejscowego przewodnika - moją babcię - która nie tylko zabierała nas w niezwykłe miejsca, ale również rozpieszczała nas swoimi greckimi obiadami. I chociaż wróciłam z notesem pełnym przepisów z przykrością muszę stwierdzić, że to już nie to samo. Grecki pomidor jest pełen słońca, słodyczy i koloru. Nawet oliwa z oliwek nie smakuje tak dobrze, jak ta w małej, urokliwej knajpce w Tolo.


Niemalże do każdej greckiej kolacji - czy było to mięso, ryba, czy też souvlak zamawialiśmy cabage salat. Niby nic niezwykłego - trochę białej kapusty, marchewka, zielone oliwki. Całość polana oliwą z oliwek i skropiona cytryną. Jednak ta zrobiona w domowym zaciszu nie smakuje tak dobrze.

 

Kalamaki - czyli mięso na patyku. Do wyboru mamy mięso z kurczaka, wieprzowinę i baraninę. Prosto podane, obowiązkowo w towarzystwie cytryny.  Kalamaki zawinięte w placek pita, z tzadzykami, frytkami, pomidorami i czerwoną cebulą to souvlaki - taki grecki fastfood ;)


Do kalamaków często zamawialiśmy talerze z grillowanym serem. Mnie najbardziej posmakował grillowany ser halloumi, tacie i Rafałowi ser kefalotiri - rodzaj greckiego sera, który produkowany jest z mleka owczego lub owczego i koziego. Zalicza się go do serów twardych i ma charakterystyczny pikantny smak. Znalazłam go tutaj, ale cena troszkę mnie powaliła. Smaczne są również serowe krokiety - ale mnie jakoś nie zaskoczyły niczym specjalnym.



Owoce morza to must try w trakcie pobytu w krajach śródziemnomorskich. Ośmiornica, krewetki, mule, kalmary łowione są codziennie i na talerz wędrują świeże, chrupiące i jeszcze pachnące morzem. Wiadomo - albo się je lubi, albo nie jada wcale. Jednych brzydzą głowy krewetek, czy macki ośmiornicy, inni nie przełknęliby małży. Gdy pierwszy raz sięgałam po ośmiornicę byłam pełna obaw. Wyłączyłam jednak wyobraźnie i skupiłam się na smaku. Omniomniom!
 


Resztę z przyjemnością zjedzą koty ;)




Jako przystawkę grecy zawsze podają świeży chleb, ocet winny i oliwę z oliwek. Na talerz wylewamy oliwę i moczymy w niej chleb.


Barwena - czerwona ryba, w Grecji mówią na nią barbunia. Niesamowicie smakuje, ciężko porównać ją do smaku innej ryby. W tle o niżej horta - która wygląda jak trawa i faktycznie jest to dziko rosnąca zielenina, którą grecy zbierają na wzgórzach. mocno nasączona oliwą z oliwek i skropiona sokiem z limonki czy cytryny. Zimą podajemy ją na ciepło.


Jedzenie w nadbrzeżnych knajpkach, podziwiając zachód słońca, popijając zimne ouzo, głośno rozmawiając i śmiejąc się - chciałoby się to jak najszybciej powtórzyć. Smaki greckiej kuchni poznawaliśmy również w mieszkaniu - o czym niedługo ;)
Jak widzicie grecka czy też śródziemnomorska kuchnia, jest kuchnią która najbardziej odpowiada modelowi zdrowego odżywiania się. Gdy ktoś mnie pyta dlaczego w takim razie greczynki mają duże brzuchy i pupy nie muszę się długo zastanawiać. Już nie chodzi o to, że pochłaniane porcję są olbrzymie. Greczynki gubi godzina zjadanych posiłków - nierzadko jest to 22.00 czy 23.00. Jak widać, nawet to co zdrowe w nadmiarze szkodzi ;)

10 komentarzy:

  1. mnie w krewetkach brzydzi wyczuwalność jakiś chrząstek, ale jedzonko wyglada apetycznie na dodatek wszystko skropione świerzą oliwą i limonką

    OdpowiedzUsuń
  2. Hallumi to moj ulubiony cypryjski przysmak.
    No i kocham owoce morza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko, to tak pysznie wygląda!!! :O

    OdpowiedzUsuń
  4. Co polecasz z wegetarianskich lub weganskich dan? Wybieram sie do Grecji za miesiac i ciekawa jestem na co warto sie skusic . Horte sprobuje na 100%! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. po prostu pycha! sama się zastanawiam na czym polega fenomen greckiej kuchni, te dania odtworzone w polskich warunkach nigdy nie smakują aż tak dobrze jak na miejscu
    i chyba chodzi przede wszystkim o to słońce, widoki, atmosferę wakacji, świeże produkty (niekoniecznie dojrzewające nota bene w Grecji, bo pomidory mają w większości z Polski importowane o dziwo) ale też, że te dania nie są skomplikowane i wydumane, prostota i smak!
    ps. cieszę się, ze tu trafiłam i zapraszam do mnie jak najczęściej

    OdpowiedzUsuń
  6. same pyszności :) też tak mam, że wszelkie miejscowe dania smakują tylko w danym regionie :) dlatego uwielbiam próbować nowych rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale to smakowicie wygląda. Czy można to jeść na diecie? Bo ostatnio się bardzo katuję. Dużo ćwiczę, piję herbatkę antylipidową z tiens 24 com. I ograniczam się w kcaloriach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cabage salat jest mistrzowska:) Polecam konkurs Develey: https://www.facebook.com/DeveleyPolska/app_467939593270340 do wygrania są cenne i atrakcyjne nagrody, a więc nie czekaj tylko działaj! Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń