niedziela, 5 stycznia 2014

Stary nowy rok.

Końcówka roku okazała się być bardzo intensywna. Mimo urlopu cały czas żyłam w biegu i pośpiechu, próbując w tym całym szaleństwie odnaleźć choć namiastkę ciszy i wewnętrznego spokoju.
Nawet zapomniałam o podsumowaniu minionego roku. Zabrakło czasu na refleksję, ale to był chyba udany rok. Rok w którym zarówno coś zyskałam i dla zachowania harmonii -straciłam. Rok w którym się gubiłam, by na nowo się odnaleźć - tylko po to - by zgubić się ponownie. Rok w którym miałam okazję poznać niesamowitych ludzi i pogrzebać wspomnienia o tych, którzy nie są warci pamiętania. Rok w którym kochałam- równie mocno- jak kochana byłam. Rok.....

''Nigdy nie wiemy, jak skończy się nasz dzień. Oczywiście wolelibyśmy wiedzieć, jakie kłody będą rzucane nam pod nogi. To przypadki zawsze okazują się być najciekawszymi częściami naszego dnia. Naszego życia… ludzie, których przyjścia się nie spodziewamy, obrót wydarzeń, jakiego nigdy nie wybralibyśmy (…).Niespodziewanie, znajdujesz się w miejscu, którego byś się nie spodziewał. I jest to albo miłe, albo potrzebujesz czasu, aby się przyzwyczaić. Jednak wiesz, że kiedyś, za jakiś czas to docenisz, więc każdego wieczoru idziesz spać, myśląc o jutrzejszym dniu, analizując plany i przygotowując listy. I mając nadzieję, że jakikolwiek przypadek by nie stanął na twojej drodze, będzie szczęśliwym''. 

Planować? Robić postanowienia? Chyba tak, ale warto zostawić sobie miejsce na to, czego nie sposób przewidzieć. Czy mogę zaplanować rok 2014? Nie mogę. Mogę jedynie oczekiwać od samej siebie, że coś zrobię, czegoś dokonam, że postaram się - niesie to ze sobą ryzyko. Bo jak się nie uda, to co wtedy? Niektórzy postanawiają, że zrobią coś, na co wpływ mają tylko oni sami. Ale na co w dzisiejszych czasach mamy w 100% wpływ?

Kama jednak postanowiła.
Postanowiła, że nie zmieni zbyt dużo w swoim życiu. Będzie żyła aktywnie, szczęśliwie i zdrowo, ograniczy spożycie mięsa i skoczy ze spadochronem. Reszta niech będzie przyjemnym zaskoczeniem.


Bo przecież to tylko data. Nie zmienia się nic.




22 komentarze:

  1. masz rację, to tylko data, dlatego nigdy nie mam postanowień noworocznych, wszystko realizuję na bieżąco, nie czekam specjalnie na kolejny rok :) ja chciałabym również skoczyć ze spadochronem oraz na bungee, ale strach jest chyba większy niż chęci :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Racja,też o tym pisałam:) Nie raz życie przynosi coś lepszego niż zaplanowaliśmy,a takie niespodzianki są lepsze niż plany jednak warto wiedzieć co się chce osiągnąć i dążyć do tego:)

    Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mimo wszystko cieszę się, że tamten 2013 już minął, bo dla mnie nie był łaskawy. Szczęścia życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  4. i niech Kama będzie szczęśliwa : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepsze postanowienia noworoczne:) U mnie podobne aczkolwiek z małym naciskiem na kilka aspektów:) Oby kłody pod nogi rzadziej Ci padały co by było więcej czasu dla siebie i przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  6. powodzenia, pamiętaj , że jesteś jedyna w swoim rodzaju i najlepsza :)) cele możesz zrealizować tylko sama, bo nikt inny ci w nich nie pomoże, jedynie może doradzić. będzie lepiej, gdy sama dostrzeżesz plusy swojego życia. Trzymam kciuki ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, powodzenia! Skok spadochronem? jaaaaa ... cieszę się dla Ciebie! Ja w tym roku też zaszaleję, i to ostro! I na pewno będę na bieżąco się chwalić i żalić :D .. oby to drugie mniej :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Odwagi! Świetne wpisy, doskonały poziom, takiego bloga szukałem! Prowadzę katalog polskich blogów wellness - http://the-best-of-wellness.blogspot.com/ i z przyjemnością dodam do niego Twojego bloga. Pozdrawiam serdecznie, Marek.

    OdpowiedzUsuń
  9. O skoku ze spadochronem też marzę ;) Ja chcę robić to co robiłam, tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nowt rok to po prostu kolejna okazja do refleksji, kazdy inny dzien tez jest na to dobry :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. ojej moja lista jest dosyc dluga :) a co najwazniejsze jeszcze nie zdazylam nic zlamac, chociaz jedzenie slodyczy strasznie ale to strasznie kusiło na weekend gdy bylam w szkole. tak samo fast foody :( ale dałam rade! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powodzenia i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powodzenia w takim razie! ;)
    Data zawsze jakaś będzie, więc spokojnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny blog :) Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  15. To co piszesz jest profesjonalne,
    ale także w sposób bardzo interesujący i przyjemnie się go czyta.
    Dodam Twojego bloga do listy najlepszych blogów
    http://blogi-o-odchudzaniu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak, tylko data, ale ma w sobie coś symbolicznego... każdy szaleje na jej punkcie, i potem reszcie się udziala... nawet mi ;-)

    ja standardowo mam postanowienia:D ale tym razem realne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja zawsze coś w nowym roku postanawiam, lubię tworzyć postanowienia, nawet jeśli nie udałoby się ich spełnić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. wszystkiego dobrego w Nowym Roku:) niby tylko data, ale jakoś przełomowa:) skok spadochronem, ekstra, trzymam kciuki! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Super blog, a więcej zdrowego stylu życia znajdziecie na www.blog.vibio.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Super Blog sprawdz tez mój www.blog.vibio.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny post i blog! Widać, że wkładasz dużo serca w pisanie bloga :)

    zapraszam do mnie : BLOG

    OdpowiedzUsuń