środa, 6 listopada 2013

Sylwetka w listopadzie.

Kilka wpisów niżej wklejałam zdjęcia mojej sylwetki. Jest początek listopada - do sezonu bikini zostało już tylko 8 miesięcy ;D , więc trzeba wziąć się do pracy. Siedzę i myślę i marzę i widzę siebie w pięknym dopasowanym kostiumie na jednej z dzikich plaż. Słońce, błękitne niebo, sypki, ciepluśki piasek. Taka wizulizacje nie tylko poprawia nastrój, ale również mobilizuje. Pozytywne obrazy, które wytwarza nasz szef mózg pozwalają oderwać się od szarej rzeczywistości. Bardzo mi to pomaga. Nawet zakupiłam sobie nagrania relaksacyjne i treningi autogenne - myślę, że będą pomocne w redukcji stresu i napięć.
Być może niektórzy z Was moje wcześniejsze zdjęcia mogą odebrać jak ustawkę - w pozach korzystnych dla mnie. Dlatego dzisiaj inne, nowe, świeże, chyba takie jak być powinny. Zdjęcia wykonane rano.




Jak widzicie głównym moim problmem jest nadmiar tkanki tłuszczowej w okolicy brzusznej - wystarczy,że przez dwa dni odpuszczę i z mojego niemal płaskiego i umięśnionego brzucha robi się oponka. I nie jest to odpuszczenie, które jest jakimś strasznym wykroczeniem - nie objadam sie słodyczami, nie jadam fast food'ów czy innej chemii. Np. mniej piję wody w ciągu dnia, zamiast brązowego makaronu czy ryżu zjem białe albo ziemniaki, ominę śniadanie. Są to być może drobnostki, jednak mają bardzo istotne znaczenie. Już dawno zauważyłam, że ja poprostu mam skłonności dziedziczne do tycia, szybkiego nabierania masy, do zwiększania ilości tkanki tłuszczowej. Każda kobieta w mojej rodzinie - KAŻDA ma otyłość brzuszną, która jest bardzo niebezpieczna dla zdrowie i niesie szereg konsekwencji. Mając taką wiedzę obiecałam sobie jeszcze bardziej świadomie żyć - wogóle.

23 komentarze:

  1. Ja widzę wyimaginowane kompleksy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też widzę po takich drobnostkach, że brzuch szybko robi się opuchnięty trochę i nie wygląda tak ładnie, jak zwykle sprawdza się, że mięśnie brzucha robi się w kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie Ty tu widzisz jakieś ale??? Ja widzę piękną kobietę z cudowną figurką:) I pisze to jak najbardziej serio.

    OdpowiedzUsuń
  4. też tak mam z brzuchem, nogi nigdy nie tyją, ale wystarczy odpuścić i brzuch zaczyna wyglądać koszmarnie :/ chociaż figury to i tak można Ci pozazdrościć !

    OdpowiedzUsuń
  5. ech jakbym siebie słyszała z tą otyłością brzuszną w rodzinie... niestety mam dokładnie ten sam problem i wiem, że baaardzo ciężko jest się go pozbyć a jak do tego dochodzą jakieś wzdęcia i problemy z trawieniem to już w ogóle jest mały koszmarek. ja średnio raz w tygodniu patrzę na mój brzuch i mam wrażenie, że jestem w zaawansowanej ciąży, bo tak mnie wzdęło (a sylwetkę mam podobną do twojej). zdecydowanie muszę zwrócić większą uwagę na to co jem...

    p.s.
    po tych zdjęciach z absolutnie czystym sumieniem mogę powiedzieć, że masz bardzo ładną sylwetkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz piekne nogi i super figure :) Naprawde moim zdaniem wyglądasz swietnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no ja mam otyłość typu gruszka - większość idzie uda i uwierz mi, to jeszcze gorsze, nawet jeśli nie pod względem zdrowotnym to na pewno estetycznym

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że piszesz o tym sezonie bikini. Trzeba zakasać rękawy i do roboty! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ahh ta otyłość brzuszna, jak mam ten sam problem, wystarczy, że kilka razy zjem coś, czego nie powinnam i od razu mam dokładnie to samo co Ty...

    OdpowiedzUsuń
  10. wyglądasz świetnie :) ja tam nie pracuję na sezon bikini, nie mam czasu - najpierw półmaraton w marcu, a w sierpniu triathlon - pierwszy w życiu :) sezon bikini jest oddalony przez wydarzenia sportowe :)
    znam te brzuszne problemy :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Sklonnosc do nabierania tkanki tluszczowej w okolicy brzucha, lecz napewno nie OTYLOSC brzuszna. :) Ta zaczyna sie, kiedy kobieta ma wiecej niz 80 cm w talii. Za winowajce lekko odstajacego brzuszka mozna uznac raczej slabe miesnie brzucha, ktore nie 'trzymaja' wszystkiego w kupie? :) moze sie myle, ale wydaje mi sie ze tak wlasnie jest. Buzka, peace out :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już teraz wspaniale wyglądasz ! ;) ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Sorry, ale nie widzę tutaj problemu z tkanką tłuszczową na brzuchu...dostrzegaj zalety, a nie szukaj wad.
    A nie zjedzenie śniadania to znowu nie taki szczegół :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, zbyt często mi się to zdarza.

      Usuń
  14. Zgadzam się z Agnes. ;) Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia! On daje nam kopa do funkcjonowania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdzie ty niby masz oponkę na brzuchu? Ja nie widzę. Masz świetną figurę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie ćwiczenia robisz na brzuch ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ABS z Natalią Gacką, spięcia, wznosy nóg z leżenia i ćwiczenia które nie wiem jak nazwać ;D

      Usuń
  17. dokładnie, dostrzegaj zalety i zaakceptuj drobne wady ;) masz świetną figurę! a brzuszek piękny!

    OdpowiedzUsuń
  18. też tak mam z brzuchem:)ale Twój jest świetny!fajne spodenki od piżamy:)

    OdpowiedzUsuń