poniedziałek, 4 listopada 2013

Kącik mola książkowego #2 - "Książę mgły" - Carlos Ruiz Zafon

Autor : Carlos Ruiz Zafon
Tytuł : Książę mgły
Tytuł oryginalny : El príncipe de la niebla
Wydawnictwo Muza 
Ilość stron : 200
Moja ocena 6/6  

Rodzina Carverów (trójka dzieci, Max, Alicja, Irina, i ich rodzice) przeprowadza się w roku 1943 do małej osady rybackiej na wybrzeżu Atlantyku. Zamieszkuje w domu niegdyś należącym do rodziny Fleishmanów, których dziewięcioletni syn Jacob utonął w morzu. Od pierwszych dni dzieją się tutaj dziwne rzeczy; nocą w ogrodzie Max widzi posągi artystów cyrkowych. Dzieci poznają kilkunastoletniego Rolanda, od którego dowiadują się różnych ciekawostek o miasteczku i o zatopionym pod koniec pierwszej wojny statku [...]. 


Musiało upłynąć wiele lat, by Max zdołał wreszcie zapomnieć owe letnie dni, podczas których odkrył, niemal przypadkiem, istnienie magii.



" Książę mgły" jest pierwszą powieścią napisaną przez Zafona (1992). Chociaż największą sławę przyniósł mu  znany wśród blogerów " Cień wiatru", po książki napisane wcześniej i przeznaczone nie tylko dla młodzieży sięgają czytelnicy bez względu na swój wiek. Cieszą się one ogromną popularnością i sympatią. I wcale się nie dziwie, bo książka mnie wprost oczarowała.

Pewnego letniego dnia, głowa rodziny - Maksymilian Carver ogłosił żonie i trójce dzieci, żeby spakowali walizki. Powodem nagłej przeprowadzki do małego miasteczka była chęć ucieczki od trwającej wojny.
Od momentu przybycia do miasteczka Maksowi wydaje się, że coś mu w tym miejscu nie pasuje. Tajemniczy zegar, ogród z posągami, i mroczna historia dotycząca domu w którym się zatrzymali to tylko początek tego co nas czeka. Podczas jednej z wycieczek do miasta Maks poznaje chłopca o imieniu Roland i od pierwszego spotkania między nimi nawiązuje się nić porozumienia. Do ich grona dołącza także Alicja - siostra Maksa. Pod wpływem wydarzeń, które rozgrywają się w najbliższym otoczeniu, Roland przedstawia rodzeństwu swojego dziadka - Victora Kray'a. Latarnik dzieli się z nimi historią ze swoich lat młodzieńczych. Opowiada o tajemniczym magu - Kainie, zwanym też " Księciem mgły", który ma spełnić każde życzenie. Ale w zamian trzeba oddać mu coś o wiele cenniejszego, a  nie ma potężniejszej siły niż obietnica.

 Ale błędem, poważnym błędem jest wiara w to, że można ziścić marzenia, nie dając nic w zamian.

Książka jest bardzo wciągająca i szybko się ją czyta. Napisana lekkim, przyjemnym językiem. To co jest najistotniejsze to to, że nie jest się w stanie przewidzieć zakończenia historii. Właśnie dzięki temu jest taka niezwykła, niemalże baśniowa. Przesiąknięta magią, czarnymi mocami czającymi się tuż za rogiem. Niemalże od samego początku coś się dzieje, by na koniec akcja osiągnęła apogeum. Powolne budowanie napięcia sprawiło, że chwilami miałam ciarki na plecach. Doskonałe opisy sprawiły, że wprost wsiąkłam w historię, w magiczny sposób na te kilka godzin, znalazłam się w samym środku akcji. Odczuwałam wszystkie emocje, lęki i niepokoje bohaterów. A postać Kaina - sama nie wiem czemu - przypominała mi trochę Voldzia :)

Jest to powieść o prawdziwej przyjaźni, pierwszej miłości, niebezpiecznych przygodach i tajemniczych historiach. Polecam zarówno fanom Zafona jak i tym, dla których twórczość autora jest obca.
I na sam koniec cytat, który dołączył do listy moich ulubionych.


Złych wspomnień nie musisz brać ze sobą. I bez tego będą cię prześladować.


8 komentarzy:

  1. uwielbiam Zafona, a ta książka jest chyba jego najlepszą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wlasnie jestem w trakcie Gry Aniola, ktora podoba mi sie chyba nawet bardziej od Cienia Wiatru. Jezeli bede miec okazje, to chetnie siegne rowniez po te pozycje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo, zostałam skuszona :D czytałam tylko Cień wiatru i bardzo mi się podobała ta książka

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłaś dzisiaj na jodze? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusząca propozycja. Na listopadowe wieczory czemu nie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zafon jest fenomenalny! Ma lekkie pióro, wiele złotych myśli i ciekawe historie równie interesujących bohaterów. Osobiście uwielbiam "Cień wiatru" i "Marinę", ale nie gardzę innymi jego książkami. Czekam z niecierpliwością na nowe publikacje.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń