sobota, 9 listopada 2013

Fit produkty w mojej diecie.

Dzisiaj wybraliśmy się na fit zakupy ;) Nawet mój narzeczony stwierdził, że faktycznie troszkę mnie przybyło i miesiąc przerwy w ćwiczeniach daje się mocno we znaki. Stałam się bardziej rozklapciała i troszkę mnie więcej w pasie i w talii. Ale nie przejmuje się tym, tylko od razu zaczynam działać ;)

Pierwszy krok – pozbyć się z kuchni tego, co nie potrzebne i zastąpić to zdrowymi odpowiednikami.






Cukier biały zamieniłam na trzcinowy – używać go będę tylko do słodzenia kawy i do przygotowania deserów, wypieków.

       Dużo warzyw – sałata lodowa, ogórek, papryka, pomidory, szczypiorek, cebula, kalarepa. Do tych warzyw dołączać w mojej diecie będę kiełki – rzodkiewki, brokułów, brokuły, rukolę, roszponkę i fasolkę szparagową. Chcę CAŁKOWICIE zrezygnować z ziemniaków – zauważyłam, że mi nie służą.

         Owoce – jabłka i banany – których nie widać na zdjęciu; grejpfruty – nadchodzi sezon na cytrusy, więc będzie ich dużo w mojej diecie,  smoczy owoc i granat – owoce egzotyczne, które są obecnie dostępne w dobrych delikatesach.

         Przyprawy – podkręcają metabolizm, dodają smaku potrawom. Całkowicie zrezygnowałam z soli. Curry, chili, oregano, bazylia, lubczyk, tymianek, rozmaryn,  pieprz czarny, biały.

                 Ryby – łosoś wędzony, łosoś świeży, tuńczyk w sosie własnym, owoce morza – krewetki.

        Orzechy – nerkowce (znalazłam w całkiem dobrej cenie) i orzechy włoskie.

                 Jogurt grecki – głównie jako baza do sosów, jogurt naturalny. Wyrzucam serki i jogurty owocowe.

          Mięso – wieprzowo-wołowe – ja kupuję mięso w kawałku - wieprzowe i wołowe, a później proszę o zmielenie.  W opakowaniach mamy gotowe zmielone mięso o kiepskiej jakości, wątpliwego pochodzenia. Takie mięso często w trakcie smażenia po prostu śmierdzi. Można czasami znaleźć w całkiem dobrej cenie wołowinę – do spożycia, której Was zachęcam. Będę jadać również drób – mięso z kurczaka i indyka.

             Konfitury z Krakowskiego Kredensu – to moja jedyna zachcianka ; ) Polubiłam serek wiejski na słodko, również placka owsianego jem z dżemem czy konfiturą. Stąd wybór padł na cztery mini konfiturki.

          Majonezu nie potrafię sobie odmówić, więc także będzie on obecny w mojej diecie. To samo jeśli chodzi o musztardę.

            Jako dobre źródło białka – jaja.



       Pieczywo - tu mam problem.




              Tłuszcze – oliwa z oliwek, olej kokosowy, olej słonecznikowy. Chcę również kupić olej sezamowy.


             Węglowodany złożone – brązowy ryż, makaron, kasza gryczana. Chcę również włączyć do jadłospisu inne rodzaje kasz.

Rezygnuję z gotowych sosów, sztucznych zagęstników, obiecałam sobie czytać etykiety. 
Mam nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone, udowodnię sobie, że mogę być fit.
Chyba o niczym nie zapomniałam.Uzbrojona w zapas na kilka dni, zaczynam walkę.

23 komentarze:

  1. Zdradź, gdzie kupiłaś pitahayę! Czaję się na nią już długo, ale jeszcze nigdzie nie spotkałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz zaczyna się sezon na ładne pitaję :) W zeszłym roku kupowałam za 4,50 sztukę w Kauflandzie

      Usuń
    2. Dzięki za te wszystkie odpowiedzi, będę buszować :D

      Usuń
  2. Zrób sama chleb ;) Np. bezglutenowy, z mąki gryczanej. Sama robię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chleb może znajdziesz w jakiejś dobrej piekarni? Ja mam taki który piecze lokalna piekarnia a w składzie jest mąka razowa żytnia ,woda,sól i chyba tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zaczęłam robić domowy chleb :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje rady na blogu są bardzo pomocne. A ja ostantnimi czasy musze sie wziac za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam łososia wędzonego, a Dragon Fruit mnie zainteresował ostatnio, ale nie kupiłam- także proszę o recenzję- jaki smak itp:D
    papier toaletowy mnie urzekł :D

    OdpowiedzUsuń
  7. podoba mi sie Twoje zdrowe i rozsadne podejscie do diety takie bez obsesji tak trzymac :)

    OdpowiedzUsuń
  8. musztardy nie musisz sobie żałować - podkręca metabolizm i jest polecana w wielu dietach :D trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio też chciałam kupić i byłam niemiło zaskoczona dziwną informacją w składzie "cukier i/lub syrop glukozowo-fruktozowy" to mnie powstrzymały przed zakupem :(

      Usuń
    2. Bo producenci ładują cukier wszędzie- dla podkręcenia smaku...nawet w przyprawach jest- warto też zwracać uwagę na to- np. przyprawa kebab: mieszanka 10 ziół + cukier? Niby po co?

      Usuń
  9. Konfitury wyglądają smakowicie, jak wykończę przepyszne dyniowo-pomarańczowe autorstwa mojej rodzicielki to może skuszę się na te made in Kraków :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. losos, papryka, czosnek, przyprawy, brazowe ryz i makaron, to u mnie rzeczy zawsze obecne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pieczywo - dlaczego masz z nim problem? Lubisz? Nie lubisz? Nie możeesz? Pieczywo, oczywiście to zdrowe (np.bułki grahamki, czy chleb na zakwasie żytnim), to dobre, zdrowe węglowodany! Także śmiało;) Ważny jest również skład chleba, jeśli kupisz chleb, który będzie biały, ale w składzie będzie miał tylko mąkę, wodę, drożdże, sól, to i tak WYGRYWASZ i czasami możesz sobie pozwolić;-) ponieważ nie ma w sobie żadnych śmieci^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Też nie umiem zrezygnować z majonezu :( Ale jak go używam to rozrabiam z jogurtem naturalnym (proporcje pół na pół). Zawsze to kilkadziesiąt kalorii mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja właśnie dziś kupiłam mąkę żytnią i mam zamiar sama zacząć piec chleb :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ma co się podłamywać. Jeśli ciałka przybywa, można poćwiczyć i będzie znowu w porządku. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słoiczek z majonezem przypomina Majonez Kętrzyński ;) Moim zdaniem najlepszy! :D Jesli tak to pozdrawiam regionalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Majonez kętrzyński :) wszędzie go rozpoznam :P

    OdpowiedzUsuń