wtorek, 22 października 2013

#1 Światła Września - Carlos Ruiz Zafon - czyli kącik mola książkowego :)

Zaczynam cykl mola książkowego :) Od czasu do czasu będę polecać przeczytane przeze mnie pozycje :)
Mam nadzieję, że dzielenie się moją drugą pasją sprawi, że będę bardziej systematyczna w czytaniu :)
Zaczynam od autora, którego książki pamiętam do dzisiaj. Książki, które pozostawiły duży ślad w mojej pamięci.

Autor : Carlos Ruiz Zafon
Tytuł : Światła września
Tytuł oryginalny Las luces de septiembre
Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA
Ilość stron : 255

Moja ocena : 6/6

''Światła września" to trzecia powieść w dorobku Zafona. Tak jak i jej poprzedniczki ( Książe mgły,Pałac północyzostała wydana w kategorii literatury młodzieżowej. Nie mniej jednak uważam, że przypadnie ona do gustu czytelnikom, bez względu na ich wiek. 
 
Akcja powieści osadzona jest w roku 1936 i rozgrywa się w Normandii, rejonie położonym w północnej części Francji. Simone Sauvelle - wdowa wraz z dwójką dzieci - Irene i Dorianem postanawia wyprowadzić się z Paryża, gdzie wiodła życie pełne napięcia, spowodowane mnożącymi się długami. Po otrzymaniu atrakcyjnej oferty pracy przeprowadza się do małej, nadmorskiej miejscowości. Rodzina zamieszkuje dom na cyplu, którego koszta utrzymania w pełni pokrywa pracodawca Pani Sauvelle. W trakcie kolacji zapoznawczej cała rodzina wybiera się do posiadłości gospodarza - Cravenmoore. Rezydencja ekscentrycznego wynalazcy i fabrykanta zabawek z miejsca wywiera na całej rodzinie ogromne wrażenie. Zewsząd patrzą na nich oczy zabawek skonstruowanych przez Lazarusa, co sprawia, że dzieci czują się nieswojo. Odnoszą wrażenie, że są zewsząd wnikliwie obserwowane, a w murach domu czai się jakaś złowieszcza, nienamacalna siła. Miła atmosfera jaką tworzy gospodarz domu, sprawia, że wszyscy zapominają o dyskomforcie i pogrążają się w wesołej rozmowie. Irene zaprzyjaźnia się z Hannah - dziewczyną, która jest pracownicą wynalazcy zabawek. Od pierwszego spotkania pomiędzy dziewczynkami nawiązuje się nić porozumienia. To dzięki niej Irene poznaje Ismael'a - chłopca, w którym zakochuje się z wzajemnością. Beztroskę i radość pary przerywa wiadomość o tajemniczym morderstwie, które miało miejsce w lesie okalającym Cravenmoore. 
Dwójka nastolatków, nie bacząc na niebezpieczeństwo pragnie za wszelką cenę wymierzyć sprawiedliwość mordercy. Nie wiedzą jednak, że będą musieli zmierzyć się ze złowrogą siłą, a tajemnica którą po drodze odkryją na zawsze zmieni ich życie...

Do Zafona mam ogromną słabość i już dawno postanowiłam sobie, że przeczytam wszystkie powieści, które wyszły spod pióra tego autora. Oczywiście i tym razem się nie zawiodłam, a podróż w jaką zabrał mnie Carlos zostanie w mojej pamięci na długo. 
Jak to bywa u Zafona, akcja powieści rozwija się bardzo powoli. Mamy możliwość dokładnie poznać bohaterów, wyobrazić sobie miejsce akcji dzięki bogatym opisom. Napięcie budowane jest stopniowo, plastyczny i ciekawy język sprawiają, że książkę czyta się bardzo przyjemnie. Muszę przyznać, że czytając powieść niejednokrotnie moim ciałem wstrząsnął dreszcz, odczuwałam irracjonalny strach, ale mimo wszystko nie mogłam przerwać lektury. Dynamicznie rozwijająca się fabuła, pełna zwrotów akcji i tajemnic sprawia, że książkę chce się pochłonąć niemal natychmiast. Dodatkowo zaskakujące, wstrząsające i niespodziewane zakończenie sprawia, że powieść ogromnie zyskuje na wartości. Z kartek wręcz emanują magia i złowrogie siły...

Jak zakończy się wyścig z czasem? Jaką tajemnice skrywa Lazarus i jaką rolę w tym wszystkim odgrywa Pani Simone ? Musicie koniecznie przeczytać "Światła września" ! 

Zachęcam do obejrzenia trailera książki, umieszczonego poniżej.


Znacie twórczość Zafona?

12 komentarzy:

  1. Nie czytałam książek Zafona, ale zaciekawiłaś mnie,kocham książki i myślę, że dodam jakieś jego tytuły do mojej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam Zafóna i muszę przyznać, że wolę te "grubaśne" dzieła od tych lekkich, młodzieżowych. Nie mówię,że źle się je czytało, ale chyba bardziej przemawiają do mnie rozbudowane historie. "Cień wiatru" mnie zachwycił :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię "Cień wiatru", ale mam niestety wrażenie, że wszystkie książki Zafon pisze trochę na jedno kopyto – to takie kolejne wariacje na temat tej samej historii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szukałam właśnie czegoś na wieczór. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam okazji przeczytać ;) Teraz muszę czytać Pana Tadeusza :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czytałam 'Gra anioła' tego autora i przyjemnie się czytało,więc może sęgnę po inne pozycje Zafona :)
    Kocham książki,jak to powiedziała Szymborska ' Czytanie,to najpiękniejsza zabawa jaką sobie ludzkość wymyśliła' :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam na kolejne pozycje z tego cyklu:) tej książki Zafona nie czytałam, ale Cień wiatru i 2 następne części tak, także chętnie przeczytam jego kolejną książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam, ale mam;) Zafona lubię, historie ma ciekawe i nietuzinkowe;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cień wiatru oraz Gra anioła były naprawdę dobre, było to cos nowego, ciekawego, ale jak zaczęłam czytać kolejne książki to niestety autor mnie rozczarował. Jak już ktoś wcześniej napisał, Zafon pisze wszystko na jedno kopyto, powiela ta sama historie i w końcu zaczyna byc strasznie nudno.

    OdpowiedzUsuń
  10. O super cykl! Kama, czytaj i polecaj, w sam raz na długie wieczory po pracy, gdy nic się już nie chce robić :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    I.

    OdpowiedzUsuń
  11. cień wiatru wspaniały, teraz czytam gra anioła i cieszę się że historie bohaterów są powiązane :) gorąco polecam

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki za polecenie, przeczytałam i super mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń