czwartek, 26 września 2013

Trening nóg w greckim Nafplio - 2600 schodów.

Do mojego treningu siłowego - który wciąż jest w fazie eksperymentalnej - dołożyłam we wtorek wykroki z hantlami 2x4kg. Zrobiłam 3 serie po 12 powtórzeń. Moje nogi płoną, moje pośladki palą. Niesamowite - jedno ćwiczenie, a zostawia po sobie taki ślad. Pokochałam wykroki.

Ten ból przypomniał mi jedną z wycieczek w trakcie tegorocznych wakacji.Zdecydowaliśmy się wybrać do pierwszej stolicy Grecji  - Nauplion (Nafplio). Wiedzieliśmy, że jedna z atrakcji będzie dość wymagająca - nie sądziłam, że aż tak bardzo.

Historia

Nauplion z powodu strategicznego położenia w kieszeni Zatoki Argolidzkiej był początkowo - obok Argos - jednym w ważniejszych miast portowych Argolidy. Wepoce klasycznej nastąpił powolny upadek miasta, aż zostało ono opuszczone w II wieku p.n.e.. Do naszych czasów dotrwały starożytne ruiny, widoczne na niewielkim stanowisku archeologicznym w mieście.
W czasach Bizancjum miasto zostało założone ponownie, na tutejszym akropolu wzniesiono twierdzę obronną. We wczesnym średniowieczu Nauplion było często najeżdżany przez krzyżowców. W XIV i XV wieku należał doWenecji, która zbudowała tu obronny zamek Bourtzi na wysepce przy brzegu. Następnie miasto przeszło na własność Turków osmańskich. Między 1686 a 1715 rokiem, podczas drugiej okupacji weneckiej, na wzgórzu sąsiadującym z Akronauplią wzniesiono rozległą twierdzę Palamidi.
Po odzyskaniu przez Grecję niepodległości, Nauplion był w latach 1829 do 1834 pierwszą stolicą nowożytnego państwa greckiego. W 1831 r. został tu zamordowany premier Joanis Kapodistrias.

             Twierdza Palamidi na wzgórzu po lewej stronie. Widok z rejsu statkiem do zamku Bourtzi. 

Tak. Zdecydowaliśmy się wejść na sam szczyt twierdzy - do wejścia do twierdzy do pokonania mieliśmy  1000 schodów. Kolejne 300 zrobiliśmy w trakcie wchodzenia na wyższe partie. Z zejściem pokonaliśmy w 2 godziny 2600 schodów :)


                                                                   W tle zamek Bourtzi.

W środku twierdzy znów były....schody. Myślałam, że wspinaczka nie będzie miała końca. Upał również robił swoje, chciało się pić i schronić przed słońem. Drzewo było jedno :D  - jednak cień przez nie rzucany nie dawał odpowiedniego schronienia. Postanowiliśmy czym prędzej schodzić i coś zjeść.



W trakcie schodzenia poinformowałam tatę, że trzęsą mi się nogi i nie jestem w stanie stać i zbyt szybko schodzić. Tata stwierdził, że to ze strachu, bo zachciało mi się extrymalnych zdjęć. Oj nie, nie - taka strachliwa to ja nie jestem. To ze zmęczenia - czułam drżenie i wzmożone napięcie. Taki stan utrzymywał się jeszcze godzinę po zejściu z twierdzy. Z zakwasami doskonale poradziłam sobie w trakcie pływania wieczorem w morzu.
Po wykrokach czułam się tak samo. Dodatkowo skorzystałam z bieżni :)))) pobiegłam 30 minut, kolano mocno nie dokucza, ale nie chcę go zbytnio forsować, więc jeśli bieg to krótki, spokojny i rzadko. Lubię czuć nogi :)
Przeglądając zdjęcia uświadomiłam sobie, że nie wiele pisałam o wakacjach. Dlatego też od czasu do czasu wrzucę coś słonecznego :) 

10 komentarzy:

  1. A robiłaś ATG squats z overhead press? Też dobre, jeśli chcesz sobie przypomnieć wakacje! :D
    Świetne jest to ekstremalne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To wchodzenie po schodach to niezly wycisk. Ale dla takich widokow warto!
    Zapraszam na http://beautyandblossom.blogspot.co

    OdpowiedzUsuń
  3. Na tym zdjęciu widać jakie masz świetne nóżki:) No nadziwić się nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku! super to wchodzenie, szczególnie, dlatego że nie jest tylko po to by pocwiczyc nogi, a jest konkretny cel! mam nadzieje ze kiedys takie cos przezyje ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. no to się nazywają SCHODY :) ale dla takich widoków warto

    OdpowiedzUsuń
  6. Pojadę do Nafplio zrobić schodowe wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka miła dawka słońca z Grecji, aż zachciało mi się pobuszować w moich zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobny ogień czułam po 2 tygodniowej przerwie i Tamilee Webb 'Chcę mieć takie pośladki I i II'. 3 dni nie mogłam chodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja przedwczoraj po Mel b nie mogłam ustać, a potem jak dorzuciłam jeszcze brzuch to teraz od dwóch dni śmieję się z bólem :( Z chęcią bym tak wymęczyłam nogi schodami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jakby po każdym treningu były takie widoki, to chętniej bym ćwiczyła :D.

    OdpowiedzUsuń