sobota, 21 września 2013

Orbitek-orbiter!?

Z powodu kontuzji kolana, bieżnię zamieniłam na orbitek. Początkowo podchodziłam do tej maszyny dość sceptycznie, uważałam, że zbyt dużo na niej nie osiągnę, że się nie zmęczę. Jak bardzo się pomyliłam. W pierwszym dniu w 30 minut zrobiłam 5 kilometrów, ale już trzeciego dnia na siłowni w 34 minut przebiegłam 6 kilometrów, ze średnią prędkością 11km/h.
Kolano nie boli, pot się leje.



Po treningu wyglądam tak:


No to znalazłam sposób, nie wymówkę :))


23 komentarze:

  1. Orbitrek potwornie potrafi zmęczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na orbitreku jeździłam raz i podeszłam do niego podobnie jak Ty. Miło jest się czasami pomylić :D

    No i zostałaś otagowana! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że to coś dla mnie :D Jak kolano nie boli, a pot leje się jak tylko może to muszę wypróbować. Póki co niestety nie mam gdzie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. No to jednak pozry potrafią mylić:) Też myślałam tak jak Ty,a tu proszę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja na orbitreku ćwiczę za każdym razem gdy jestem na siłowni w ramach cardio.
    W domu też posiadam, ale jakoś rzadziej go ruszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w domu, słuchawki na uszy albo film i jedziemy! :)

      Usuń
  6. Miałam takie same odczucia jak Ty co do orbitreku. Ale teraz bardzo lubię na nim ćwiczyć, bo faktycznie pozwala się nieźle zmęczyć. Pozory jednak potrafią mylić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwierzyłam w moc tej maszyny kiedy zobaczyłam pośladki mojej koleżanki w leginsach ;) pisała ona o swojej przygodzie z orbitrekiem tutaj: http://slowemprzezswiat.wordpress.com/2013/06/22/orbitrekowo/
    Chciałabym mieć ten sprzęt w domu, ale nie mam na to miejsca :(

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubie na tym ćwiczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety nie mam miejsca na niego w domu, ale moja ciocia go ma w salonie i zawsze, gdy do niej jeżdze to ćwiczę podczas oglądania filmu czy słuchania muzyki :D wydaje się taki niepozorny, a pot się leje :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Racja, jest niepozorny! Czekam na październik i powrót na siłownię! Ale również muszę uważać na kolano :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazwyczaj trzymam się od tego przyrządu z daleka, bo też sądzę, że zbyt dużo to on nie daje. Zawsze idę na bieżnie, to moja podstawa bo to na niej czuję że coś robię. Ale skoro mówisz, że orbitek też jest dobry, to może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, ja swojego czasu schudłam dzięki ćwiczeniom na orbitreku 15 w 4 miesiące - tak mnie to zmotywowało, że kupiłam sobie taki sprzęt do domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. orbiterek jest genialny, uwielbiam to uczucie, gdy czuję swoje pośladki :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię włączać orbitrek do rozgrzewki przed ćwiczeniami siłowymi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. niby nic takiego, a potrafi dać wycisk ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Och, ja uwielbiam orbiterek, dobrze się można na nim rozgrzać. :) Szczerze powiem, że dla mnie jest nawet lepszy niż bieżnia. :D
    Cieszę się, że znalazłaś alternatywę. :)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ważne,żeby się nie poddawać i znajdować coraz to nowe sposoby,żeby nie stać w miejscu:) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  18. ja rozgrzewkę robię na bieżni, a potem po treningu siłowym jeszcze właśnie na orbitreku kończę trening :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie jestem fanem orbitreka, zdecydowanie wole step i bieganie, ale jako odmiana, czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nigdy na orbitreku nie ćwiczyłam, ale ostatnio myślałam, żeby spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jakoś nie przepadam za orbitrekiem... Wiem, że można się na nim porządnie zmęczyć, ale jakoś nie lubię tej maszyny.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ze względu na moje kolana polecili mi orbitrek na siłce w Londynie. Pamiętam, jak na początku robiłam 4 min na programie 3 i miałam zadyszkę.. Potem 2 x po 40 min podczas całego treningu było mi mało... Teraz niestety duuuuzo kg mi przybyło;( Mimo, ze mam ten przyrząd w domu, to nie mam takiej motywacji jak kiedyś, a siłki u nas nie są tak wyposażone jak w UK. Dlatego ciesze się, ze w grudniu znowu tam będę i pierwsze co zrobię to wykupię sobie karnet na siłownię z prawdziwego zdarzenia;)

    OdpowiedzUsuń