sobota, 3 sierpnia 2013

Recenzja Muszynianki.

Pierwszy tydzień po powrocie z urlopu był tragiczny. Ciężko znów wpaść w rytm pracy i domowych obowiązków. Przystosowanie się do szarej rzeczywistości zajęło mi więcej czasu niż myślałam.
Winna jestem Wam recenzję wody bez której nie wyobrażam sobie dnia. Muszynianka podbiła moje serce.
Latem spożywanie odpowiedniej ilości wody jest niezmiernie ważne, dlatego warto mieć jej zapas. Pamiętajcie również by w miesce Waszych pupili nigdy nie zabrakło wody.

Współpraca z Muszynianką to nie tylko prezenty i gadźety o których pisałam w tym poście. Z wielką przyjemnością muszę powiedzieć, że testowanie Muszynianki trwa do dzisiaj :)


Po wodę sięgam głównie ze względu na jej właściwości - Muszynianka pokrywa dzienne zapotrzebowanie na magnez, który usprawnia przede wszystkim czynności układu odpornościowego oraz nerwowo-mięśniowego. Posiada również duże ilości wapnia zapobiegającego osteoporozie. Natomiast zawarte w niej wodorowęglany regulują procesy trawienne.

Zawartość znaczących dla zdrowia
składników mineralnych w mg/l

Kationy:
wapniowy Ca++.....................152,7
magnezowy Mg++..................154,9
sodowy Na+...........................59,8

Aniony:
wodorowęglanowy HCO3-.......1351,9
siarczanowy SO42-....................34,0
chlorkowy Cl-..........................8,59
Suma składników stałych.......1767,2

Moja opinia

Współpraca z Muszynianką zbiegła się w czasie z moim wypłukaniem się z magnezu. Zaczęłam intensywną kurację, ograniczyłam kawę, zaczęłam pić tylko Muszyniankę. Jakże byłam szczęśliwa, gdy któregoś ranka stwierdziłam,że moja powieka nie drga jak szalona. Dlatego jeśli cierpicie na niedobory któregoś ze składników mineralnych wspomagajcie się również płynami wysokozmineralizowanymi. 
Nieprawdą jest, że każda woda smakuje jednakowo. Ja zauważam różnice smakowe - Muszynianka jest jedną z dwóch moich ulubionych wód mineralnych. Gasi pragnienie w gorące dni jak i w czasie treningu biegowego. Dobrze smakuje również w temperaturze pokojowej. 
Muszynianka jest wodą godną polecenia.

PS. Mama prosiła, żebym napisała, że Muszynianka jest najlepsza! ;)) 

16 komentarzy:

  1. Rzadko się zdarza,żeby ktoś narobił mi takiego apetytu na wodę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawda :) Kiedyś w czasie wycieczki dostawaliśmy Muszyniankę na piesze wycieczki więc bardzo się do niej przyzwyczaiłem. Do tego stopnia, że często wybieram ją w sklepie.

    Pozdrawiam Paweł Zieliński
    http://twojwybortwojaprzyszlosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda ,składniki mineralne są w niej bardzo dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszynianka jest rewelacyjna! Mimo, że to "tylko" woda to dla mnie ma przyjemny smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie każda woda smakuje inaczej, dlatego nie lubię żadnych wód mineralnych, bo wg mnie mają okropny posmak :D piję filtrowaną kranówkę, bardzo ekonomiczne rozwiązanie, minusem jest to, że nie ma żadnych minerałów :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Smakowo jestem na tak, ale wole pić wodę źródlaną :-) Żywiec Zdrój :-) - to nie reklama :D

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze, ale kiedy ona smakuje tak jakos...

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie ze względu na jej składniki mineralne- postanowiłam ją spróbować...
    Wszystko by było ok, gdyby nie to, że niemiłosiernie mi się po niej odbija, więc raczej nie zostanie moją ulubioną wodą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja mama uwielbia muszyniankę, ale mi ona zupełnie nie smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja najbardziej lubie Kinge Pieninska :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja jakoś nie lubię jej smaku :(

    OdpowiedzUsuń
  12. A mnie smak totalnie nie podpasował - mam w domu zgrzewkę, wiem że jest zdrowa etc, ale nie mogę się zmusic żeby pić ją w dużych ilościach. Czasem biorę do pracy i piję z przymusu, bo nie mam nic innego. Chyba jednak pozostanę przy magnezowych suplementach popijanych "zwykłą" (niskozmineralizowaną) wodą mineralną

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też bardzo lubię Muszyniankę, to jedyna woda której smak odróżniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tylko i wyłącznie Muszynianka! <3 Już żadna inna woda mi nie podchodzi...
    A tak btw. co sądzisz o tym, że co jakiś czas powinno się zmieniać typ pitej wody? Słyszałam taką opinię.

    OdpowiedzUsuń