wtorek, 13 sierpnia 2013

Dzisiejszy jadłospis i plan treningów.

Pierwszy dzień powrotu do regularnego, zdrowego jedzenia i treningów uważam za udany. W pracy na każdym kroku słyszę, że ktoś tam się odchudza, dopytuje o programy treningowe, przejmuje się swoim wyglądem - i wcale nie dotyczy to tylko kobiet. Moje dwie bliskie koleżanki zaczęły biegać, jedna nawet eksperymentuje i zmienia nawyki żywieniowe - zawsze to dodatkowa motywacja - pogadać co się wczoraj zrobiło, ile pobiegło, na jakiej płaszczyźnie zawaliło. W pewnym momencie zaczynasz też rozumieć, że nie chcesz być gorszy i zaczynasz działać, przypominasz sobie ile za Tobą, a ile wciąż przed. Szybko w głowie dokonujesz rachunku i już wiesz,że nie możesz przestać. Za dwa lata planuję macierzyństwo, chcę się do tego dobrze przygotować, bo wiem jak bardzo zmieni się wtedy moje życie. I wygląd ciała gdzieś też odgrywa rolę - niewielką ale jednak. Zresztą chyba coś w tym jest, że osoby szczuplejsze przechodzą okres ciąży lżej, rzadziej cierpią na depresją poporodową - hmm to ciekawy temat - jak wygląd ciała wpływa na występowanie depresji poporodowej - koniecznie dajcie znać, jeśli macie wiedzę na ten temat - sama też zobowiązuję się do pogrzebania w temacie.

Mój dzisiejszy jadłospis

I posiłek 7.20
kawa, kromka chleba z cienką warstwą masła, dwa plasterki żóltego sera, jajko na twardo, pół koszyczka borówek.


II posiłek 10.00
serek wiejski, kiełki rzodkiewki, kanapka taka jak w posiłku I, druga połowa koszyczka borówek.

III posiłek 13.50
Makaron penne pełnoziarnisty, gotowana pierś z kurczaka, sos z tego przepisu.


IV posiłek 19.00 - dość długa przerwa, ale po dojechaniu z pracy do domu był najlepszy czas na trening biegowy.
Cannelloni z mięsem mielonym pod beszamelową chmurką.



Plan treningowy na bieżący tydzień

poniedziałek: rower
wtorek: bieganie



środa: Mel B: brzuch, uda, pośladki
czwartek:  bieganie
piątek: rower
sobota i niedziela - wesele :P

To teraz mogę spokojnie oddać się lekturze :)

19 komentarzy:

  1. mmm a co czytasz? :) smakowity jadłospis..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczynę, która igrała z ogniem :)

      Usuń
  2. Fajny jadłospis . Hmmm ja jestem łakomczuchem i jem więcej :) Do odchudzania trzeba mieć motywację i siłę woli . Po porodzie cierpiałam na depresję poporodową :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie najbardziej spodobała się taka kanapeczka, a właściwie ten chlebek.. Wygląda niesamowicie! Nie ma to jak zachwycać się wyglądem chleba, ale taka prawda :) Taki wilgotny, nie kruszący się.. Niebo w gębie. Miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta kanapka wygląda pysznie :) Ile czasu biegałaś w czwartek?
    Dobre podejście masz do ciąży. Dobrze, że chcesz się przygotować, bo to ważny okres w życiu kobiety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to plan, w czwartek dopiero pobiegnę :)

      Usuń
  5. Te Cannelloni wygląda świetnie, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako fance makaronów bardzo podoba mi się Twój obiad. A co do samych treningów, to fajnie się złożyło, bo też akurat wczoraj jeździłam na rowerze a dzisiaj biegałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też ostatnio otaczam się ludźmi którzy chcą zmienić coś w swoim wyglądzie, życiu własnie dzięki aktywności fizycznej. I jest to szalenie motywujące.

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki makaron pełnoziarnisty u mnie też często gości:) Szybki i łatwy przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo!!Gratuluje mobilizacji i sily dzialania.
    Tez uwielbiam makaron pelnoziarnisty

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadam sie - kanapka bardzo apetyczna ale i makaronem bym nie pogardziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wesele? :) W takim razie weekend zapowiada się ciekawie.
    Pozdrawiam Paweł Zieliński
    http://twojwybortwojaprzyszlosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. makaron boski.
    miłej zabawy na weselu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sobota i niedziela najlepsze :)))
    Obiad wygląda bardzo smakowicie i pewnie tak samo smakuje :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Jadłospis świetny:-) dobrze, że zjadłam teraz kanapkę z sałatą i jajkiem bo bym głodna była:D

    OdpowiedzUsuń
  15. O widzisz, aż pójdę sama poćwiczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ja również powróciłam do regularnych ćwiczeń ;) jedzonko wygląda smakowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie sądzę, żeby sylwetka miała cokolwiek wspólnego z występowaniem depresji poporodowej, ale jeśli się czegoś dowiesz w tym temacie, daj znać.

    OdpowiedzUsuń