środa, 26 czerwca 2013

Moja pielęgnacja twarzy latem#1

Nadmiar stresu w moim życiu, nie do końca czyste jedzenie i stagnacja pod względem fizycznym bardzo szybko wpłynęły na kondycję mojej skóry. I chociaż latem twarz wygląda o wiele lepiej, to niezbędna jest jej specjalna pielęgnacja.
Od pół roku jestem pod opieką dermatologa i razem z panią doktor walczymy z moimi problemami skórnymi. Na pierwszą wizytę przyszłam mocno wysypana, z podskórnymi grudkami, zapchanymi porami, podrapanymi krostami, przesuszoną skórą i masą przebarwień. Pierwszym krokiem było wyleczenie ran, które sama sobie zafundowałam, później zaczęłam używać szereg maści, żeli, kremów kosmetyków z konkretnymi stężeniami. Potrzech miesiącach moja skóra wyglądała na prawdę bardzo dobrze. Widoczne były jedynie drobne zaczerwienienia, pojedyncze krostki i przebarwienia. Dzisiaj miałam trzecią wizytę. Skóra jest w końcu czysta i dobrze nawilżona, jednak zdarzają się podskórne grudki - zwłaszcza po prawej stronie brody - na jednym z blogów kosmetycznych przeczytałam, że może być to problem hormonalny. Jestem obecnie kilka dni przed miesiączką, całościową nie wyglądam za specjalnie, więc to może to? Jednak moim problemem wciąż są przebarwienia. Dostałam kolejny lek, mam nadzieję, że ten pomoże.


Jeśli chodzi o moją pielęgnację w chwili obecnej, to stosuję krem nawilżający Puritin z Iwostin - rano i co drugi dzień wieczorem. Na przebarwienia gdy nie ma słońca stosuję serum na przebarwienia, do którego dodaję kwasu hialuronowego z Beautyever. Dwa widoczne na zdjęciu kremy nawilżające już są prawie wyzerowane. Do przemywania twarzy, jako toniku używam hydrolatu różanego, pod oczy łagodzący krem nagietkowy od Sylveco.


Do zmywania makijażu stosuję oczyszczającą piankę z La Rosay, mleczka z Yves Rocher i dwufazowego płynu do demakijażu oczu od Nivei.

W chwili obecnej odstawiam Aknemycin, będę stosować Atrederm oraz Skinoren.




















No i oczywiście filtry ochronne - ale o tym w kolejnym poście.
Do pełnej pielęgnacji potrzebuję jeszcze dobrego żelu oczyszczającego - Lushowy Angels on Bare Skin mi się skończył, zastanawiam się nad czymś nowym, być może sięgnę również po dermokosmetyki.
Skóra w trakcie takiej kuracji jest mocno przesuszona i potrzebuje dużego nawilżenia. Koleżanka namawia mnie na olej tamanu - podobno doskonale nawilża i jest dobry w walce z wszelakimi problemami skórnymi.

Jeśli macie jakieś sprawdzone kosmetyki - zwłaszcza nawilżające, również półprodukty, czy też takie, które zwalczają przebarwienia - piszcie.

W kolejnej częściach pokażę Wam moją letnią kolorówkę :)

18 komentarzy:

  1. Ja teraz się borykam właśnie z podskórnymi grudkami :( Zimą używałam Triacnealu było ok teraz wrócił problem

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do twarzy używam oczywiście mleczko do demakijażu,peeling,żel i maska 3w1,a także krem nawilżający:)

    No i jeszcze krem bambino koniecznie nie tylko do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będziesz używać retinoidów w lecie? Ja bym się obawiała ze względu właśnie na przebarwienia, zamierzam zaszaleć od jesieni. Filtr to podstawa ale nie zawsze daje radę szczególnie jak wszystko spływa z gorąca, trzeba by reaplikować w ciągu dnia a pracujące osoby raczej nie mają takiej możliwości. Na przebarwienia polecam preparaty z witaminą C, sama używam obecnie całkiem niezłego serum rozjaśniającego z Biochemii Urody. W ogóle jak chodzi o pielęgnację skóry problematycznej i informacje dot. stosowania retinoidów to znalazłam super bloga z masą przydatnej wiedzy, może zerknij tam: kosmostolog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Poszukaj w The Body Shop seri japnskiej z Shiso, ja mam serum rozjasniajace, ale maja rowniez delikatne zel oczyszczajacy i inne produkty z tej samej serii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak jak lubię produkty Nivea tak ten płyn do demakijażu się u mnie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj. Też zmagam się z tym problemem. Jest znacznie lepiej, ale to chyba ze względu na to, że biorę tabletki anty. Na swoje przebarwienia stosuję Aner Clinical. Na moim blogu jest recenzja. http://zdrowoaktywni.blogspot.com/2013/05/anew-clinical-absolute-even-recenzja.html Jestem z jego efektów bardzo zadowolona. Na noc, tak co drugi dzień, smaruję twarz olejkiem rycynowym. Działa cuda. Nawet mój brat, po kilku razach jak go nim posmarowałam, sam do mnie przychodzi po ten specyfik. Nawilża i zwalcza niespodzianki. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. też stosuję aknemycin, ale strasznie wysusza mi skórę. jak wyjechałam na studia, to miałam straszne problemy z trądzikiem (zmiana wody, niezdrowe jedzenie), ale po paru miesiącach pozbyłam się praktycznie wszystkich pryszczy i miałam ładną gładką skórę. no ale że jestem alergiczką, to teraz na wiosnę znowu mnie wysypało i jeszcze na dodatek mam strasznie suchą skórę, której NIC nie nawilża :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Może wypróbujesz do oczyszczania twarzy olejek pomarańczowy z Biochemii Urody albo Cethapil z apteki? U mnie te kosmetyki sprawdziły się świetnie, choć mam zupełnie inną cerę niż ty - typowo suchą, bez trądziku. Dlatego jeśli szukasz czegoś co nie wysuszy to z czystym sumieniem mogę polecic te dwa produkty. Co do produktu usuwającego przebarwienia - mam takie serum z Biochemii Uroody, ale zostawiłam sobie je na jesień, więc na razie nie moge nic powiedzieć. Planuję też jesienią serię zabiegów kwasami w gabinecie i mam nadzieję, że po nich przebarwienia się zmniejszą. Niestety codziennego, cudownego w działaniu kosmetyku na przebarwienia jeszcze nie poznałam, ale chętnie posłucham opinii innych. Ostatnio dość szumnie reklamuje się w tej kategorii Eucerin, ale ich produkt, który ostatnio miałam okazał się bubelm i jakoś nie jest mi śpieszno do wydawania pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też kiedyś stosowałam kremy z Iwostin linii Puritin - doradzone przez dermatolog - i byłam bardzo zadowolona :) teraz już nie mam problemów z cerą jak kiedyś więc zrezygnowałam z nich bo jednak za bardzo później wysuszały mi skórę.
    Obecnie stosuję kosmetyki La-Roche albo Vichy, które moja skóra twarzy bardzo polubiła bo stała się promienna i widać że jest odżywiona :) ale to pewnie też efekt zdrowego odżywiania i dotlenienia przy ćwiczeniach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też walcze ze skóra od wielu lat ... Obecnie zaczynam kuracje skinorenem daj znać jak się sprawdził u Ciebie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Atrederm początkowo na mnie nie działał,ale zainspirowana postami Italiany, cierpliwe go stosowalam i efekty są świetne, choć teraz po odstawieniu widzę lekkie pogorszenie. :) Ale na pewno do niego wrocę.:)
    Iwostin w moim przypadku okazał się niewypałem. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Używasz dobrych kosmetyków, więc życzę Ci tego, aby Twoje dermatologiczne przygody skończyły się piękną buzią!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię kremu nawilżające z Iwostin, zimą uratował mi cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja w lato mam dobra cere gorzej w zimę bo mam przesuszoną ... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skąd ja znam te problemy ze skórą twarzy... U mnie to trwało rok, nie pomogły tabletki hormonalne, antybiotyki ani przeróżne maści. Pomogła dieta oczyszczająca dr Ewy Dąbrowskiej, którą polecam tylko i wyłącznie ze względu na to, że mi pomogła. Teraz bym do niej nie wróciła, chyba, że znów pojawiłyby się problemy ze skórą. Bo tylko dlatego jestem w stanie poświęcić kolejną zmianę nawyków żywieniowych. Poza tym polecam z całego serca
    EUCERIN z serii dermopurifyer - tonik - zdziałał cuda! i krem z tej samej serii, ale uzywam go na dzien - ten nawilzajacy. odkad ich uzywam problemy sie nie powtorzyly. polecam i zycze zdrowej buźki :)

    poza tym dodalam Cie do obserwowanych, bede zagladac :)

    OdpowiedzUsuń
  16. na przebarwienia stosuję tonik migdałowy 10%. działa bardzo delikatnie i wymaga długiego stosowania (oczywiście w lato trzeba bardzo uważać żeby nie spowodować jeszcze większych przebarwień od słońca).

    A co do nawilżania - na bank inni coś polecą dobrego na skórę -ja jako posiadaczka supersuchej skóry zauważyłam poprawę stanu przy regularnym piciu tranu. Nic lepiej nie działa od wewnątrz.

    OdpowiedzUsuń
  17. Używałam wszystkich przez Ciebie wymienionych specjałów i jeeeszcze więcej ;) Aknemecin, Skinoren , Atrederm. ten ostatni jest piekielnie mocny, miałam mega wysuszoną i szczypiącą twarz. dla mnie był niestety za ostry. przed wakacjami byłam na etapie Locacidu i kwasu migdałowego 5% z Pharmaceris - jak dla mnie chyba ta mieszanka spisywała się chyba najlepiej, ale to dlatego, że mam dodatkowo b. delikatną cerę. Obecnie nie używam maści antybiotykowych itd. bo jest lato, a jak się wystawiam na słońce to robią się przebarwienia. Generalnie lubię iwostin, ale polecam też Pharmaceris :) ten kwas/peeling enzymatyczny jest bez recepty z tego co pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja na przebarwienia mam niezawodny przepis. Be beauty, serum rozjaśniające z serii Lili skin- Dermika. To wyjątkowy kosmetyk do wyrównywania kolorytu skóry, bardzo szybko poprawia jej wygląd i redukuje przebarwienia. Miałam kilka ciemnych plamek na twarzy, to pozostałość po ciąży, której nie byłam w stanie długo wytracić. Dopiero od kiedy mam to serum udało mi sie rozjaśnić te plamki. Po miesiącu stosowania punktowo prawie nie ma juz śladu. Serum nie tylko poprawia koloryt ale rewelacyjnie poprawia jakość skóry, ujędrnia i uelastycznia skórę.

    OdpowiedzUsuń