piątek, 3 maja 2013

W deszczowy dzień... podaję przepis na sałatkę! :)

Z rospiski wynika, że dzisiaj powinnam zaliczyć 45 minutowy trening - standardową, dobrze znaną trasą. Jednak od wczorajszego wieczoru wciąż pada deszcz, nawierzchnia jest mokra, przyczepność słaba. Brałam to pod uwagę, więc na dzień dzisiejszy zaplanowałam plan B - skupiony bardziej na samorozwoju i ogarnięciu kilku spraw. Zrobiłam dzisiaj zdjęcia brzucha - miło się zaskoczyłam, jestem w 29 dniu cyklu a wydaje mi się, że widzę na zdjęciach zarys mięśni :D Swoją drogą, odczuwam straszny ból zwłaszcza mięśni skośnych - pewnie wczorajszy godzinny bieg z napinaniem brzucha dzisiaj procentuje.

Plany na dzisiaj?

Odpaliłam lawendowy wosk Yankee Candle. Zapach unosi się natychmiast po całym mieszkaniu. Cytrynowa nuta nadaje świeżości i chęci do działania. Uroczy kolor pasujący do kominka. Uwielbiam lawendę. Zarówno jej zapach, kolor jak i kształt. Motyw lawendy będzie motywem który pojawi się na moich wyrobach decoupage. Delikatna, urocza.





















W takim klimacie uwielbiam nie tylko pracować, pisać, ale i czytać. I choć mam kilka artykułów do zakończenia i rozpoczęcia, to chcę dzisiaj poświęcić trochę czasu literaturze.


Poznajcie Pata. Pat ma pewną teorię – jego życie to film, który zakończy się happy endem, czyli powrotem jego byłej żony. Pat musi tylko spełnić kilka warunków: robić codziennie setki brzuszków, czytać więcej książek, ćwiczyć bycie miłym i dwa razy dziennie łykać kolorowe pastylki. Niestety nic nie układa się tak, jak powinno. Na domiar złego za Patem łazi piękna, choć równie stuknięta jak on Tiffany, prześladuje go piosenka Kenny’ego G, a nowy terapeuta sugeruje zdradę jako formę terapii!
Pat nie przestaje jednak myśleć pozytywnie. Czy to wystarczy, by osiągnął swój cel?

I wrzucam przepis na wczorajszą sałatkę! :)                                


Składniki:
makaron pełnoziarnisty penne - dwie garści 
garść rukoli
puszka tuńczyka w sosie własnym
pół ogórka zielonego
plaster albo dwa sera peśniowego - u mnie Camambert
pół cebuli - lepsza byłaby czerwona
kilka kaparów
oliwa z oliwek - na oko
ocet balsamiczny - na oko
Przyprawy : pieprz świeżo mielony, lubczyk (rewelacyjny!), zioła do sałatek

Przygotowanie:
Makaron gotujemy, tuńczyka wyciągamy z puszki, ser i warzywa kroimy. Po ugotowaniu makaron przekładamy na talerz, posypujemy rukolą, wykładamy tuńczyka, warzywa, ser, dodajemy kapary, polewamy oliwą i octem, doprawiamy przyprawami i zajadamy :)



21 komentarzy:

  1. Też mam w kominku ten wosk, uwielbiam lawendę :D
    U mnie pogoda jest piękna, za chwilę wybieram się na długi spacer z psem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sałatka wygląda smakowicie!
    widzę że jesteś fanką lubczyku, chyba muszę go zakupić bo szczerze mówiąc jeszcze nigdy nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubczyk jest cudowny, mam podwórko i od zeszłego roku rośnie u mnie w ogródku. Daje niesamowity zapach wszystkiemu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubczyk sypie gdzie sie da:) Nie bez powodu mowi sie ze jest on taki jak ''Maggie'' tylko do tych plynnych przypraw tego typu jeszcze daja rozne nieciekawe substancje typu E.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio choruje na taki kominek i wosk z firmy Yanklee Candle.


    Mam nadzieje, że kiedyś się zaopatrzę w te cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna sałatka do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. sałatka mniam;) ale czekam na wrażenia odnośnie książki, bo po szumie z filmem jestem jej ciekawa, i myślę o jej przeczytaniu po Atlasie Chmur;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Sałatka musi być pyszna :) Uwielbiam takie makaronowe zdrowe dania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę zrobić tą sałatkę, bo wygląda pysznie ^ ^ A co za tym idzie, wiem już co jutro zjem na obiad ; D
    U mnie pojawiła się recenzja ciasteczek owsianych, więc jeśli masz ochotę to zapraszam do obejrzenia i udzielenia mi może paru wskazówek bo dopiero się rozkręcam ; D
    www.dietetycznie-smacznie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba sobię zrobię tą sałatkę :) dziękuję za przepis !

    OdpowiedzUsuń
  11. Pysznie wygląda ta sałatka!
    A mięśnie brzucha też odczuwam :D Po Ewce i bieganiu chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten wosk musi pachniec oględnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też lubię ten zapach! I zazdroszczę, że coś ze sobą robisz, ja zaczynam od dzisiaj :P Tez mam tą książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pycha sałatka :3 A zapachy są świetne, to racja. Przedwczoraj zaczęłam robić ćwiczenia cardio na brzuch, super są *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. książka jest rewelacyjna, a sałatka wygląda b. apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo Poradnik pozytywnego myślenia :DDD Boski film. Muszę chyba przeczytać też książkę, jeżeli to był jej fragment :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Also, find as well as what kinds at warranties the contractor offers on
    crews and workmanship.

    Also visit my blog post - ochrona przeciwpożarowa

    OdpowiedzUsuń
  18. Edmonton is also recognized for several popular festivals that
    take spot throughout the . This, in just turn leads to experience and cost overruns.


    My weblog :: strona główna

    OdpowiedzUsuń
  19. Remember the fact that your body happens to be 90% fluids.
    When solid trash matter leaks directly the cesspool, may eliminate problems occur.



    Also visit my homepage; projekty-wnętrz-bauart.pl

    OdpowiedzUsuń