czwartek, 2 maja 2013

Siemanko Maj!

Pierwsza sprawa - przystąpiłam do wyzwania na Endomondo o którym więcej dowiecie się na blogu fit and sexy - klik, klik, klik.

Lubię rywalizować, widzę, że niektórzy zawodnicy już ruszyli pełną parą. Ciężko będzie mieć większą liczbę kilometrów przebieganych niżeli przejechanych rowerem - ale niech zabawa zwycięży :)

Jest maj - nowy miesiąc. Pod koniec pojawią się zdjęcia sylwetki, więc plan musi być wykonany perfekcyjnie.


Weekendy są puste, bo często podróżuję i nie wiem kiedy będę na miejscu, a kiedy w trasie. Mając wiedzę, jak będą wyglądać weekendy, będę mogła manipulować treningiem. Zwiększyć ich ilość albo zrobić przerwy, aby nie biec z dnia na dzień. Plan jest planem ułożonym przeze mnie. Pracuję głównie nad wytrzymałością, chcę również biegać jak najwięcej w strefie spalania tłuszczu. Chcę dobrze przygotować się do zmian treningowych, które pojawią się w czerwcu - wtedy też spróbuję czegoś nowego.

Z treningiem siłowym obwodowym odpuszczam - moje hantle są dla mnie niewystarczające. Robię nogi i pośladki, reszta leży i kwiczy.

Robi się ciepło, najwyższy czas umyć rower i przygotować go do sezonu :) Myślę, że w połowie maja zacznę jeździć moją stałą trasą.

Z innych planów? Chciałabym poczytać i obejrzeć coś nowego, ciekawego - na pewno sięgnę po Poradnik Pozytywnego Myślenia. Nie mogę niestety zakładać konkretnej ilości, bo nadchodzące życiowe zmiany i nowe wyzwania, programy, których się podjęłam będą wymagać ode mnie i tak dużego wysiłku, czasu. Dużo się uczę, robię notatki, chciałabym w maju kontynuować naukę z zakresu psychoterapii.
 Chcę zrobić pierwsze ozdoby decoupage, chcę obejrzeć Rzymskie Wakacje z Audrey Hepburn, chciałabym upiec pizzę i zrobić domowe burgery. Muszę zająć się ogrodem - rukolą, szpinakiem, szczypiorem, rzodkiewką, pomidorami, kwiatami. Pszczoły w tym roku są zmutowane, mam nadzieję, że nie będą wkurzone.

Dużo osób mi mówi, że powinnam przestać się odchudzać, bo niedługo zniknę. Na pewno nie przestanę ;) Zawstydzam nie jednego chłopaka w ilości męskich pompek, przyjaciele komplementują, a to motywuje. Mam cel do którego dążę - z przyjemnością. Oddaję się pasji biegania, robię to co kocham i sprawia mi radość. Myślę jaśniej, działam pewniej.

Jestem podekscytowana majem :)

No to czas na kawę :)


35 komentarzy:

  1. Też mysle o tym wyzwaniu:)

    Wow,imponujacy plan z tym bieganiem. Z jakim tętnem biegasz? Zaczynalas od razu od biegu czy marszobiegu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam od biegu, biegnę w różnym tempie, ostatnio nie używam pulsumetru, więc ciężko mi ocenić... ale jest to mniej więcej średnia prędkość 10km/h

      Usuń
  2. Super.Ja też mam mnóstwo planów na maj :) Ja próbowałam obejrzeć Poradnik Pozytywnego Myślenia-jest na maksa dziwny i nie dałam rady obejrzeć go w całości, chociaż uwielbiam Bradleya Coopera. Domowe hamburgery robiłam ostatnio ze szpinakiem-pycha:) pozdrawiam i życzę wytrwałości w planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzisiaj dostałam ksiażkę, zaczynam czytanie :)

      Usuń
  3. Ile pompek jesteś w stanie zrobić? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 15 :P to nie dużo wiem.

      Usuń
    2. Jak nie dużo, jak dużo :) Ja ledwo robię 3 :D

      Usuń
  4. Śledzę Twojego bloga i Cię podziwiam za to co robisz :) żyjesz pełną parą!
    Też chciałam przystąpić do tek akcji ale niestety mój telefon nie obsługuje tej aplikacji :(
    Na pewno nie przebiegłabym zbyt dużo km ale jak to mówisz, liczy się zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie dziękuję. Zawsze mozesz biegać bez aplikacji w telefonie a później zaznaczać trasę przebiegniętą przez Ciebie :)

      Usuń
  5. Życzę Ci wytrwałości w realizacji biegowych postanowień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tak nie lubię biegać, czasami wytrzymam trochę na bieżni, ale tak to nie ma szans:(
    powodzenia Tobie kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny plan:) ja właśnie po tygodniowym przymusowym odpoczynku zabieram się za powrót do treningów:) właśnie układam mój plan:)
    powodzenia Ci życzę:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i Tobie również :)

      Usuń
  8. Powodzenia :) Ja w maju na pewno będę uporczywie kontynuować rozpoczętą w kwietniu przygodę z bieganiem, gorąco liczę też na pierwsze wizualne i wagowe efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno efekty będą już widoczne, czekam na Twoje wrażenia :)

      Usuń
  9. Jestes niesamowita! Trzymam kciuki. No i proponuje zastapic zwrot "musze zajac sie ogrodem" zwyklym "zajme sie ogrodem"...
    Gdy pojawia sie przymus (chocby tylko werbalny), znika przyjemnosc...
    Pozdrawiam i zabieram sie do zrobienia mojej listy planow jakie zrealizuje w maju :)
    Nika
    PS U mnie nareszcie cieplo i slonecznie i na dodatek dzis zakonczylam jedno trudne zadanie i teraz mam super nastroj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie muszę - chcę :D dziękuję :) u nas pogoda zmienna :(

      Usuń
  10. Twój post wywarł na mnie bardzo miłe wrażenie. świadomość tego, że są tak zawzięci ludzie, jak ty strasznie motywuje :) !
    na blogu zaczęłam prowadzić akcję: cza wybrać wyzwanie - zajrzyj, jak będzie Ci mało możesz do nas dołączyć ^^ zaczynamy 27 maja :)
    pozdrawiam,
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Kama!

    po pierwsze dziękuję - za każdym razem kiedy czytam Twojego bloga, nabieram więcej energii i chęci do życia!
    po drugie gratuluję! zdrowego podejścia do życia, sportu, do robienia rzeczy, które kochasz, lubisz. Kochasz biegac i to robisz. Wydaje się takie proste, a takie trudne do wykonania. Ja się zagubiłam w tym całym nadmiarze informacji, co/kiedy/ile/jak długo cwiczyc, że już straciłam chęc do ćwiczeń, uprawiania sportu ... zgubiłam gdzieś to coś, co sprawiało mi radośc i zamiast iśc na rower czy pobiegać dla przyjemności, to cwiczę siłowo, bo podobno to najlepiej wpływa na sylwetkę, a wcale tego nie lubię ...
    Uwielbiam Twojego bloga, trzymaj tak dalej !!!

    Pozdrawiam
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja robię to co sprawia mi przyjemność, bo to przecież o to w tym wszystkim chodzi :)

      Usuń
    2. Jesteś kochana <3 :*

      Usuń
  12. Powodzenia! mmm pyszna kawusia

    OdpowiedzUsuń
  13. A co to za tajemnicze zmiany treningowe w czerwcu? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post. Bije po oczach pozytywnym podejściem do życia i energią. Zazdroszczę ci tego ;) Pozdrawiam!!
    http://fit-friend.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma w sobie pokłady pozytywnej energii, tylko trzeba po nie sięgnąć :)

      Usuń
  15. Witaj.Pięknie,zdrowo i kolorowo u CIEBIE-ZOSTAJĘ, rozgoszczę się bo naprawdę miło i mądrze tu.W wolnej chwili zapraszam w odwiedziny do Dobrych Czasów.Pozdrawiam bardzo ciepło i serdecznie.J.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak jest pozytywne myślenie to wszystko się uda! :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale masz swietne te postanowienia!! Trzymam kciuki za Ciebie!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. ja w tygodniu przeznaczam codziennie godzine na jazde na rowerze:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Powodzenia! Wpadam na kawkę:)

    OdpowiedzUsuń