środa, 10 kwietnia 2013

Jak pozbyłam się cellulitu?

Od dłuższego czasu dostaję od Was pytania zarówno w komentarzach jak i w mejlach, jak udało mi się pozbyć cellulitu. Prawda jest taka, że nie zniknął on całkowicie. Wciąż jest dla mnie widoczny w tylnej części ud - choć jest go zdecydowanie mniej oraz na pośladkach. Jednak można już mówić o sukcesie. Zniknął całkowicie z przodu i po wewnętrznej stronie ud. Z tyłu widoczny jest tylko przy mocnym ściśnięciu skóry, chodząc czy stojąc - nie jest widoczny.
Jak tego dokonałam? Sprawa wygląda dosyć prosto.

Po pierwsze dieta.
Zmieniając nawyki żywieniowe niewątpliwie zrobiłam krok do przodu jeśli chodzi o redukcję cellulitu. Wyrzuciłam fast foody, słodycze, napoje energetyczne i coca colę, które wcześniej zdarzało mi się jeść/ pić niemal codziennie lub kilka razy dziennie. Dzień zaczynałam z puszką coli, a kończyłam na puszce energetyka. Pozbyłam się również jasnego pieczywa. Nie przestałam pić kawy! Zaczęłam jeść więcej owoców cytrusowych. Tyle zmian jeśli chodzi o dietę. Myślę, że zwracanie uwagi na IG i jedzenie zdrowiej, systematyczniej zaprocentowało.

Po drugie bieganie.
Już po miesiącu systematycznego biegania zaczęłam zauważać zmiany, bardzo motywujące zmiany. Cellulit znikał, skóra stawała się jędrniejsza, bardziej napięta. Bieganie w doskonały sposób wpływa na całe ciało, ale zwłaszcza na nogi. Podniosły mi się również pośladki, stają się wciąż bardziej jędrne i okrągłe. Cellulit na pośladkach stawia opór, ale nie zrażam się, myślę, że z czasem i tak ogłosi kapitulację.

Po trzecie trening siłowy.
Martwy ciąg, wykroki i przysiady to moje love trio jeśli chodzi o trening siłowy. Trening siłowy robię 2 - 3 razy w tygodniu, lub jeśli najdzie mnie ochota. Nie narzucam sobie aż tak ścisłego planu, chociaż staram się spełniać minimum. Trening siłowy ma wiele zalet,m które na pewno są Wam znane, myślę, że stanowi ważny punkt.

Po czwarte masło shea i olejki
To jedyny specyfik, które wmasowuję w ciało. Wszystkie inne kremy, balsamy ujędrniające odstawiłam. Nawet serum wylądowało w koszu. Tutaj najbardziej odpowiada mi konsystencja i gładkość skóry po zastosowaniu. W innych specyfikach denerwowało mnie wolne wchłanianie i lepka osłonka na ciele.

Po piąte peeling kawowy.
Od września wciąż modyfikowany. Wzbogacany o olejki - pomarańczowy, lawendowy, półprodukty i witaminy. Stosowałam go dwa razy w tygodniu - ale na całe ciało. W chwili obecnej już mi się znudził zapach kawy i zamieniłam go na peeling ciasteczkowy

Nie robiłam masaży. Nie używałam bańki chińskiej. Nie brałam żadnych suplementów - nie licząc witamin.Nie korzystałam z zabiegów medycyny estetycznej. Nie chodziłam często na bodyrollera.

Jestem przekonana, że największy wpływ miała dieta i aktywność fizyczna. Inne elementy to tylko dodatki, które nie miały aż tak dużego wpływu na redukcję cellulitu. Więc jeśli masz w planach 30 minut masować się masażerem - wybierz bieganie albo trening siłowy. Spożytkujesz ten czas znacznie lepiej.
Należy jednak pamiętać, że każda z nas jest inna. Również rodzaje cellulitu są różne. U każdego proces ten przebiega w innym tempie, przynosi większe bądź mniejsze rezultaty. Nie należy jednak się zrażać, a pamiętać, że samodyscyplina jest kluczem do sukcesu.


Tęsknię do lata!

29 komentarzy:

  1. Mogę się mniej więcej pod tym podpisać. Jem duuużo, ale "czysto"- owoce, warzywa- w tym dużo surowych, trochę nasion, orzechów, czasem jakiś chleb, makaron czy kasze. Do tego minimum półtora litra płynów dziennie (woda, herbaty ziołowe, czasem kawa lub domowe soki z cytrusów). I dużo biegania. Inne rzeczy typu peelingi, balsamy czy trening siłowy zdarzają się, ale tak rzadko, że nie biorę ich wpływu pod uwagę.
    I chociaż jestem okrągła cellulitu u mnie nie widać. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja walczę z cellulitem już od miesiąca i też widzę sporą poprawę, chociaż wiem, ze na zadowalający efekt pewnie jeszcze będę musiała zaczekać. też uważam, że najwięcej zdziałały trening i dieta. masaże robię, ale zdarza się zapomnieć, peeling z kawy 2 razy w tygodniu. wcześniej smarowałam się specyfikami antycell 2x dziennie, ale, że szybko się skończyły stwierdziłam, że to bez sensu i używam zwykłego masła do ciała.
    ale masz rację, dieta i ćwiczenia to podstawa. w sumie to zapomniałam o cytrusach :) muszę zacząć jeść ich więcej. poza tym jeśli dobrze pamiętam to pomidory też miały dobre działanie na cellulit, bodajże dzięki zawartości potasu, ale mówię z pamięci i nie jestem w 100 % pewna

    OdpowiedzUsuń
  3. uch, to moja największa bolączka, ten cellulit przeklęty. tak się zakorzenił, że nijak nie chce się wynieść (zwłaszcza z tylnej strony ud i z pośladków - tylko u mnie niestety jest paskudnie widoczny nie tylko przy uszczypnięciu :<) ale walczę! mimo wszystko dorzucę chyba jednak tę bańkę chińską, bo nie byłabym sobą nie próbując wszystkiego : D

    OdpowiedzUsuń
  4. też musze popracować nad cellulitem

    skad zamawiasz masło shea ? i te olejki? podasz przepis na peeling kawowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło shea i olejki to produkt od Orientany. Jak naciśniesz na linki to odniosą Cię zarówno do recenzji jak i do postu w którym podawałam przepis na peeling :)

      Usuń
  5. Ja myślę ze z wymienionych przez Ciebie punktów, najwazniesza role odegrało bieganie. Fantastycznie działa na wygląd nóg.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez mialam cellulit po kolana ;x z przodu i z tyłu. To była tragedia. Pomogła dieta i ćwiczenia aero. Teraz jest praktycznie niewidoczny tak jak u ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tylko pogratulować!
    mi pomógł na cellulit przede wszystkim trening siłowy, ale dieta również- zero słodyczy, fast foodów i słodzonych soków.
    Od jakiegoś czasu stosuję bańkę chińską i jest super ;)

    Pozdrawiam,
    Fit
    ____________________________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje ;) mój również zniknął za pomocą ćwiczeń (diety może nie do końca, bo jako tako porządnie zdrową trzymam od niedawna) także nic tylko ćwiczyć! pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam.
    Mi bardzo trudno odstawić słodycze (i wprowadzić więcej owoców, za warzywami nie przepadam), ale z cellulitem nie mam aż takiego problemu. Chcę zacząć biegać, jak się zrobi cieplej, więc powinno być dobrze mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak aktywność fizyczna i zdrowe odżywianie to najlepszy sposób :) Kto wie, może niedługo zniknie na dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  11. uuu jakie nóżki :)

    ja tez się pozbywam cellulitu i na reszcie widzę postępy. dieta to chyba podstawa no i trening kardio oraz siłowy :) kremy i tak dalej i nóżki piękne i zgrabne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. największa bolączka od zawsze.. zazdroszczę postępów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wartościowe rady - najwyższa pora sie do nich zastosować! Ja przyznam, że na zime dałam sobie spokoj z dbaniem o moje uda, ale masz rację - najwyzsza pora zacząć! :)
    P.S. Trafilam tu przez przypadek, ale jest super! Dołączam do obserwujących!

    OdpowiedzUsuń
  14. biegam od pracu miesiecy i mimo ze jakos drastycznie nie zmienilam swojego zywienia i sposoby zycia,to juz widze korzystne zmiany
    a jak rodzina i przyjaciele mowia,ze wygladam szczuplej,to az serce rosnie
    ciesze sie,ze u ciebie cellulit znika, no i mam nadzieje,ze u mnie tez tak bedzie;:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. gratulacje ;) ja ze swojej strony polecam wchodzenie i schodzenie ze schodów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo motywujące i pocieszające!
    Ja w wakacje też dużo ćwiczyłam i zauważyłam zanik cellulitu a teraz znowu powrócił, jest okropny ale pora go zniszczyć. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję . Ja nadal walczę : dietą, ćwiczeniami i szczotką do masażu :)
    /ONA

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem chyba w podobnym stadium co Ty :)

    Z tego wszystkiego co wypisałaś, nie stosowałam masła shea (choć zamierzam) i olejków, za to regularne masaże dały u mnie zauważalne efekty.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zimą nic nie robiłam z cellulitem, poza tym że starałam się mieć jakąś aktywność fizyczną choć raz w tygodniu, no i już od dłuższego czasu odżywiam się zdrowo... Nic nie masuję bo mi się nie chce ;) jeśli chodzi o pielęgnację to leń ze mnie.
    I uda są ok, ale pośladki też jeszcze męczą się z tym problemem ;) jak znajdziesz jakieś super rozwiązanie to daj znać :D

    OdpowiedzUsuń
  21. a ile razy trening siłowy? Ile wyskoków i przysiadów?

    OdpowiedzUsuń
  22. a ile robiłaś wyskoków i przysiadów? Wszystko poza tym już mam :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Masło shea jakiejś danej firmy?

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie problem z pomarańczką zaczął się w ciąży. Faktycznie tak jak któraś z przedmówczyń cellulit miałam aż po kolana, spowodowane to było wzrostem wagi, małą aktywnością fizyczną, siedząco-leżącym trybem życia. Po porodzie nie dbałam zbyt o figurę - sama wróciła, skóra nie wymagała zbyt dużej pielęgnacji, bo nie specjalnie ucierpiała :) Wydaje mi sie, że cellulit zniknął (prawie:) po diecie, którą trzymałam przy karmieniu piersią. Nie jadłam chemii, nie piłam kawy, alkoholu, nie jadłam słodyczy (zbyt dużo) :):):)

    OdpowiedzUsuń
  25. Używałam różnych kremów ale efekt był znikomy.. zaczęłam chodzić na specjalne zabiegi ale są one bardzo drogie więc przeliczyłam i pomyslałam po co wydawac tyle pieniędzy na "profesjonalne" zabiegi ... może znajde jakieś nie drogie urządzenie które pomoże mi pozbyc się celulitu. I znalazłam :) kupiłam Rio CelluLight Laser. Jestem z niego bardzo zadowolona. Tylko 10 min dziennie a moja skóra jest gładka ... po prostu piękna. Polecam go ponieważ jest najlepszy na pomarańczową skórkę. Kupiłam go na stornie: http://nplink.net/T9G1JabQ

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie działają ćwiczenia, podobne do Twoich, no i oczywiście peeling kawowy. Nie wiem, co bez niego bym zrobiła!

    OdpowiedzUsuń
  27. Masz całkowitą racje, ponieważ dieta to 70% sukcesu, treningi 29%, a całe inne suplementy, preparaty może tylko uzupełniający 1%. Gratuluję sukcesu. Ja obecnie walczę z cellulitem wg tych sposobów: http://www.jestemfit.pl/artykuly/porady/cellulit-jak-z-nim-walczy%C4%87 chociaż są one bardzo zbliżone do tych podanych przez Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń