poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Jak pogoda niszczy moje plany. Igrzyska Śmierci.


Z planów na ten tydzień udało mi się zrealizować tylko i wyłącznie treningi siłowe. Pogoda nie była wystarczająco dobra, by pobiegać, patrząc za okno wątpię czy w ogóle coś się w ciągu najbliższych dni zmieni. Fakt - wczoraj był bardzo ciepły i słoneczny dzień, który w całości poświęciłam na spacerowanie. Przeszłam ponad 11 kilometrów. W tym tygodniu chciałabym skupić się na bieganiu – dzień dzisiejszy odpadł, wtorek, czwartek i sobota to zaplanowane treningi biegowe.  Mam zamiar zrobić min. 30 kilometrów, mam nadzieję, że się uda. Jeśli chodzi o dzień dzisiejszy to za oknem śnieg, padający na zmianę z deszczem. Teoretycznie takie warunki nie są przeszkodą do biegania, jednak biorąc pod uwagę moje kolano, staram się za wszelką cenę unikać sytuacji, w których mogłabym wyrządzić sobie krzywdę. Staram się jednak nie zmarnować tego czasu na siedzenie i rozmyślanie - a wierzcie mam o czym myśleć. Jeśli tak dalej pójdzie to sezon biegowy zacznę w maju, straszne toto. Próbuję jednak wykorzystać ten czas na nadrobienie zaległości w lekturach - w końcu nie samym treningiem człowiek żyje ;) Ciągną się za mną również posty, artykuły które powinny być napisane i opublikowane  już jakiś czas temu.

Pierwszą część Igrzysk Śmierci pochłonęłam niemal natychmiast. Historia faktycznie wciąga od pierwszych stron, dodatkowo strasznie jarają mnie takie klimaty. I choć momentami książka była do przewidzenia, zwroty akcji nie okazały się dla mnie zaskoczeniem, to sama historia bardzo mnie urzekła. I mam nieodparte wrażenie,że mimo umiejscowienia akcji w przyszłości,  widzę analogiczną sytuację dzisiaj, tu i teraz. Nie trzeba daleko patrzeć, nie trzeba jechać do Afryki by pojąć ukryty sens powieści, nie jeden zresztą. Wystarczy wyjść na ulicę, siąść w parku i uważnie się rozejrzeć. Co Cię otacza? Czy nie czujesz się w swoim życiu czasami jak na arenie? Czy nie czujesz się obserwowany, oceniany, porównywany? Jak często towarzyszy Ci przekonanie, że to wszystko to jakiś boski żart? Z innej strony, czy czytając książkę zastanawiałeś/aś się jak Ty zachowałabyś się wystawiona na arenę, by walczyć? O życie. O miłość. O rodzinę. O przyjaźń. Z wiarą i nadzieją. Czy byś zabił? Czy byłbyś do tego zdolny? Jak cenne jest dla Ciebie Twoje życie? A nasz kraj? Czy nie jest trochę jak Kapitol? Bezwzględny dla biednych, wygodny dla bogatych?

Jedno jest pewne, by przetrwać trzeba być silnym. Nie tylko fizycznie, ale zwłaszcza psychicznie. A co najlepiej kształtuje charakter? Odpowiedź dla większości jest pewnie prosta :)


I na sam koniec - książkowy stosik :)


16 komentarzy:

  1. Podziwiam pochłanianie tak dużej ilości literatury specjalistycznej!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też ostatnio staram się coś czytać, bo pierwszy semestr studiów pochłonął mnie straszliwie i trzeba się odchamić ;d może skuszę się na igrzyska skoro tak bardzo polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam w planach przeczytanie Igrzysk Śmierci. Dobre opinie krążą i ciekawi mnie czy naprawdę warte tego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię Igrzyska Śmierci. Nie jestem jakąś szaloną fanką, ale całą trylogię przeczytałam jednym tchem. I trafnie dostrzegłaś analogię między powieścią a naszym światem.

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę tematyka naukowa całkiem nieźle mi znana ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej, mam wiele tych książek w domu! Moja mama jest psychologiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oo widzę Zafona, uwielbiam go :) a Igrzyska Śmierci mam na liście do przeczytania:D

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwsza część jest najlepsza :) druga daje radę, a trzecia no cóż... Ciekawa jestem Twojej opinii po przeczytaniu całości.

    Ja już biegam, co żeby mieć w razie czego szanse na przeżycie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. W wakacje pochłonęłam całą serię w kilka dni i byłam na prawdę pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam całą trylogię "Igrzysk" - świetna jest! Sięgaj, jak najszybciej, po kolejne części. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzięłam się już za drugą część, ale jakoś doba za krótka :D

      Usuń
  11. uwielbiam Igrzyska:) właśnie szykuję się do zakupienia drugiej części, bo w pierwszej (podobnie jak w filmie:)) się zakochałam. Twoje spostrzeżenia - mam bardzo podobne, spojrzenie w książce jest bardzo trafne, właśnie odnośnie współczesności.

    OdpowiedzUsuń
  12. To prawda trzeb być silny przede wszystkim psychicznie,ale czasami jest to ciężkie,ciężko zebrać się w sobie i po prostu być.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wychodzi na to, ze zaciekawiłaś mnie na tyle, że chyba skorzystam z biblioteki obok, i sprawdzę co nie co :)
    Pozdrawiam Paweł
    http://twojwybortwojaprzyszlosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. No właśnie, u mnie z bieganiem też ostatnio ciężko, pogoda zniechęca. Ale na szczęście jest jeszcze siłownia:) Do skomentowania zachęcił mnie jednak stos książek, całą trylogię " Igrzysk śmierci" mam już za sobą, polecam kolejne tomy:)

    OdpowiedzUsuń