sobota, 30 marca 2013

Troszkę o wczoraj, troszkę o dziś / Soft Blanket od Candle Room.

Dla od miany, wczoraj przyjaciółka, z którą nie widziałam się od Bożegonarodzenia, powiedziała, że mocno schudłam i wyglądam dużo lepiej. Bo dzisiaj jest już znacznie lepiej. Wypiłam wczoraj 3 litry wody - nie licząc herbayty i kawy. Zdecydowanie czuję się inaczej, lepiej, aczkolwiek to nie do końca to. Nadal jest obrzęknięta, brzuszek fatalnie odstaje w obścisłej sukience.

Z Waszych komentarzy dowiedziałam się, że:
- mogą to być problemy hormonalne
- może to być skutek odstawienia tabletek antykoncepcycjnych, co wiąże się z punktem pierwszym
- mogą to być problemy z jelitami
- zaparcia spowodowane małą dawką ruchu - w taką pogodę nie biegam
- zbyt małe spożywanie wody
Co należy zmienić?
- spróbować pić pokrzywę - jak często?
- włączyć do jadłospisu siemię lniane
- więcej się ruszać
- im więcej błonnika w diecie tym więcej wody
- iść do lekarza
- zbadać hormony
- nie panikować

Dlatego też, postanawiam zastosować wszystkie Wasze rady i mam nadzieję, że za miesiąc będą tego rezultaty.
Dzisiejszy dzień jest dniem, który w całości poświęcam na domowe kucharzenie i relaksowanie się przy tym.  W planach jajka faszerowane na dwa sposoby, sałatka warstwowa, pieczona kaczka, sernik z rosą - mało dietetyczny, ale rodzina sobie zażyczyła, więc będzie konsumować ;) Zapowiada się pracowicie i smacznie. A wieczorem zasłużony odpoczynek, z ksiązką w ręku przy zapalonym, zapachowym kominku.

Wczoraj po powrocie ze spotkania i wieczornym półkilometrowym biegu z psem - moja suczka jest spragniona aktywności fizycznej. Któregoś dnia robiąc wchodzenie z ciężarkami na kanapę, wskakiwała i zeskakiwała razem ze mną. Wyglądało to dosyć komicznie, ale chyba podobają jej się niektóre rzeczy które wyczyniam. Robiąć bridge, Sara wchodzi pode mnie i kładzie się :D Czasami przeszkadza, ale jest taka rozkoszna, że postanowiłam zabierać ją na takie przebieżki. Także po powrocie, położyłam się wygodnie w łóżku, wzięłam książkę do ręki i zapaliłam kominek...


Tajemniczy, świeży zapach z bardzo delikatną nutką cytrusów, wanilii i ciepłego bursztynu...Czy na pewno?

Ja czuję przede wszystkim wanilię. Wanilia zdecydowanie dominuje, jest troszkę nachalna.. Czuję wanioliową babeczkę z cytrynowym lukrem. Zapach aksamitny, słodki, nieco zbyt intensywny. Na usta cisną mi się włowa - to już chyba bylo. Kojarzy mi się z Cupcake Christmas. 



Zapach jest przyjemny, ale nie powolił mnie na kolana. Mam nadzieję, że dzisiejsza wieczorna tarta będzie dla mnie nowością :)


Życzę Wam Wszystkim, zdrowych, pogodnych i spokojnych Świąt. Spędźcie je w gronie bliskich, cieszcie się tym czasem. Niech wszystkie troski znikną. Rozkoszuj się tym dniem.

Kama.

13 komentarzy:

  1. Ja również życzę Ci zdrowych radosnych Świąt i Bogatego Gwiazdora haha! Bo zając chyba jeszcze się nie obudził ze snu zimowego;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wesołych i białych świąt :)

    Jak dla mnie to nie ma czym się przejmować. Z natury mam płaski brzuch ale i mi zdarzają się dni kiedy zamiast brzucha mam mały balon, po czym wszystko znowu wraca do normy. Nie jest to więc kwestia tego czy ćwiczę czy nie, a raczej właśnie tego czy zbliża się okres czy nie. Ja polecam - nie przejmować się (zwłaszcza że wiadomo że wszystko wróci do normy) i w takich momentach nosić coś co nie jest aż tak obcisłe

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym stawiała na odstawienie tabletek. Mój organizm zareagował na odstawienie.
    Wosk o tym zapachu też mam ale jeszcze z niego nie skorzystałam, troszkę mnie zasmuciłaś tą wanilią. Spodziewałam się czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Twoje pręciki węchowe poczują coś innego ;)

      Usuń
  4. Tobie również życzę zdrowych, wesołych świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  5. z brzuchem mialam ten sam problem jednego dnia moglam miec plaski ,a innego po zjedzeniu puchnal mi niemilosiernie, robila sie taka galareta, od kiedy odstawilam biale pieczywo, makarony, kluski oraz ograniczylam sol do minimum problem zniknal :) dolaczylam do swojego jadlospisu duzo blonnika, jem grejpfruty

    jedzac w ten sposob nie bedziesz miala problemow z odstającym brzuszkiem

    OdpowiedzUsuń
  6. nawet z ciemnym chlebem uwazam! 2 kromki na dzien to max ale tez nie codziennie

    OdpowiedzUsuń
  7. ja dziś mam zamiar wypróbować tartę o zapachu świeżego prania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że jest już lepiej! Jak patrzyłam na Twoje zdjęcia z 'przytyciem w 12 dni' to nie mogłam uwierzyć, że da się tak łatwo i szybko zepsuć to na co się pracowało od roku... Jednak najważniejsze jest to, że jest lepiej i będzie jeszcze lepiej! Ja kiedyś po przytyciu się poddałam i to był mój błąd. Teraz mam więcej kilogramów do zgubienia, ale walczę :)
    Zapraszam do siebie: http://shapedream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh, szkoda, że nie przeczytałaś poprzedniego posta :(

      Usuń
  9. Mam nadzieję, że to tylko stan przejściowy i taki chwilowy kryzys spowodowany m.in wiosennym (!) przesileniem i związanym z tym zmęczeniem organizmu. Wsłuchaj sie w swoje ciało, dostarcz mu tego, czego potrzebuje, odpocznij i oby było coraz lepiej!

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej!
    Nominowałam Cię do tagu :))
    Serdecznie zapraszam na:
    http://vivamaja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie podoba się ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń