czwartek, 28 marca 2013

Przykra sprawa.

Dzisiaj pewna bardzo sympatyczna koleżanka z pracy - dość szczupła, niska zapytała czemu jestem taka smutna. Smutna nie byłam, po prostu się zamyśliłam. Po zadaniu pytania od razu na nie sobie odpowiedziała:
- to dlatego, żę przytyłaś? Mogłabym w tym momencie postawić kropkę i nie komentować tego dalej. ALE!

Zawsze kilka dni przed mięsiączką wyglądam jak słonica w przenoszonej ciąźy. Jestem obrzmiała, brzuch wystaje, jestem powolna, ospała. I faktycznie wyglądam na nieco większą. Faktem jest, że troszkę przybyło mi tłuszczyku przez zimę, jednak to co dziś zobaczyłam w lustrze to jest jakiś obłęd. Strasznie martwi mnie to, że tak wyglądam w tym okresie, to jest dla mnie niepojęte.

Dodatkowo myślę, że winą tego mojego balonika są występujące w tym tygodniu zaparcia i wzdęcia.


Zaparcia są obecnie bardzo istotnym i częstym problemem zdrowotnym. W Europie cierpi na nie co piąta dorosła osoba, coraz częściej występują również u dzieci.
O zaparciu mówimy wtedy, gdy stolec jest oddawany rzadziej niż 3 razy w tygodniu, a jego konsystencja jest twarda, zbita, lub gdy oddawany jest z trudnością. Najczęstszą przyczyną zapard jest nieprawidłowe żywienie oraz styl życia, w którym dominuje pośpiech, stres, szybkie jedzenie ( typu Fast food) w połączeniu z brakiem aktywności fizycznej. Zaparciom sprzyja dieta bogata w wysoko przetworzone produkty, ubogie w błonnik pokarmowy, potrawy obfitujące w tłuszcz i cukry proste.



Nie uważam, żebym jadła źle w ogóle. Owszem, w okresie gdy hormony przejmują władzę nad moim ciałem i umysłem zdarza mi się jeść dużo więcej niezdrowego żarcia, niż w inne dni... i to jestzgubne...tygodniowe oszukiwanie nie prowadzi do niczego dobrego...

Bardzo często dobre rezultaty przynosi modyfikacja diety. Inaczej  będzie ona wyglądać dla osób z zaparciami z osłabioną perystaltyką jelit (zaparcia atoniczne), a inne dla osób z za skłonnością do kurczów jelit (zaparcie spastyczne). Muszę to sobie jakoś poukładać. Może są osoby, które odwiedzają bloga i mają podobny problem? Słuchajcie, jakoś temu zaradzimy!

. No chyba, że....faktycznie jestem właśnie na etapie stadium środkowego....




23 komentarze:

  1. Fajną masz koleżankę, nie ma co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?Całkiem sympatyczna ;)

      Usuń
    2. tez o tym pomyslalam, moim zdaniem to zazdrosc z powoduu wczesniejszych efektow walki ze zbednymi kg.
      co do brzuszka, to chyba kazda z nas jest nieco wieksza przed okresem, zatrzymanie wody etc.

      Usuń
  2. No mi pomaga duża ilość wody i wprowadzenie do jadłospisu siemienia lnianego, błonnika itp. Po owsiance żytniej z siemieniem lnianym itd- częściej chodzę do toalety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, regularne spożywanie siemienia bardzo pomaga na zaparcia. :)

      Usuń
  3. Mi doraźnie pomaga picie wody z cytryną, ale po jakimś czasie organizm się przyzwyczaja i już tak nie czyści ;)
    Nie wiem, jak wygląda Twój codzienny jadłospis, ale być może brakuje w nim tłuszczy albo błonnika i wody.
    Życzę szybkiego rozwiązania problemu i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zdziwiłabym się, gdyby po Tobie w ogóle nie było widać tego stanu przed miesiączkowego, a Twoja koleżanka postanowiła być niemiła w najbardziej prostacki sposób. "Przytyłaś"- każdy o każdym tak może powiedzieć, bez podstaw z wewnętrznej potrzeby zrobienia komuś przytyku! Każda z nas czuję się jakby przytyła,ale to nie jest aż tak widać!
    Nie zna Cię z przed metamorfozy pewnie?
    Potraktuj to tylko i wyłącznie jako mobilizacje do działania, tylko w mądry sposób, tak jak do tej pory to robiłaś.
    lenor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy złośliwością lubią podcinać skrzydła, zwłaszcza jeśli wiedzą, że np. dbasz o sylwetkę. Trzeba było się jej zapytać jak ona wygląda czy się czuje dzień przed okresem.

      Usuń
    2. Ja jestem opuchnięta jak balon, zrobiłam zdjęcie. wrzucę. No niestety nie wiem absolutnie skąd się to wzięło, ale zaczęłam się zastanawiać czy może faktycznie nie ma racji.

      Usuń
    3. Ja bym postawiła jednak na to, że koleżanka chciała ci dopiec. Każdy zna swoje ciało na tyle, że potrafi w mig stwierdzić, że przytył powiedzmy kilogram, jest opuchnięty. Widać to jednak przede wszystkim nago. To, że Ty widzisz zmianę, nie znaczy, że inni ją dostrzegli ;) W ubraniach nawet różnica kilku kilogramów jest trudna do zauważenia osobom postronnym - chyba że nosisz bardzo obcisłe spódnice, wtedy faktycznie napuchnięty brzuch może zwrócić uwagę. Koleżanką się nie przejmuj, porządni ludzie nie rzucają takimi komentarzami (co najwyżej w kręgu przyjaciół, gdzie można się obrażać bez przeszkód :D).

      Usuń
  5. Hej! Dotarłam tutaj ze strony blogów " o odchudzaniu" ;) Mam bardzo podobny problem w trakcie "babskiej dolegliwości". Z chęcią poczytam więcej na ten temat jak byś coś znalazła ;) Trzymaj się, pozdrawiam serdecznie! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kama pieprzy ci koleżanka jakieś głupoty, przecież cię wiedziałam;p i muszę powiedzieć że według mnie wyglądasz super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, chybanie możliwe żeby tak po prostu w tydzień przybyło mi kilka centymetrów,nie? To musi być stan przed mięsioczkowy!

      Usuń
  7. ciasteczka owsiane, kawa i jestem cały dzień na kibelku ;) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie kawa w ogóle nie działa :(

      Usuń
  8. Też mam wzdęcia podczas okresu, i to czasem dosyć bolesne.. Muszę, jak piszą dziewczyny, spróbować siemienia lnianego. A u Ciebie.. może faktycznie obrazek się zgadza? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już wolałabym przytyć, nie jestem gotowa na obrazkową historię :P

      Usuń
  9. podziwiam za zachowanie spokoju wobec koleżanki ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. ale z niej wredota.
    ja Ci polecam podczas tych dni pić jeszcze więcej wody niż zwykle, to brzmi banalnie, ale naprawdę te 8 szklanek wody dziennie zapewnia nam lepsze trawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim niezawodnym sposobem są suszone śliwki i duże ilości wody w ciągu dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tez zawsze jakis tydzien przed okresem do poczatku okresu jestem opuchnieta,waga niby ta sama a naprzyklad nie moge zapiac spodni i wygladam na wieksza,czuje sie taka,wtedy tez jakas taka dziwna na twarzy jestem,wlosy sie mi nigdy nie ukladaja i czuje sie fizycznie i psychicznie okropnie.
    a niestety wzdęcia mam czesto jak zjem owoce ktorych niestety ale jesc nie moge,nie moge jesc tez roznych innych produktow po ktorych mam biegunki.Moja dieta musi byc lekkostrawna,musze pic duze ilosci samej wody bo inne napoje odpadaja bo inaczej mam codziennie rozne dolegliwosci ktore powoduje to ,że jeste wyłączona z zycia :/

    OdpowiedzUsuń