poniedziałek, 4 marca 2013

A run begins the moment you forget you are running.

Łuuuuhu, energia wypływa mi wszystkimi otworami ciała ;)
Mimo wczesnego wstawania, pracy i późnego powrotu do domu zdecydowałam się w końcu wyjść i pobiegać. Piękne pogoda, słoneczko, świeżę powietrze - idealne warunki do biegania ;)

Założyłam legginsy do biegania i ciepłe skarpety - pogodam mimo wszystko bywa zgubna. Wiadomo w marcu jak w garncu.


Tym razem nie zapomniałam również o pulsometrze, który dotychczas leżał i zbierał kurz.


Podsumowanie treningu biegowego.


Jestem z siebie dumna, ponieważ dystans ten pokonałam w 38:48. Byłam w stanie przebiec ten dystans bez przerw i nawadniania się. Przed trzecim kilometrem pojawił się u mnie duży kryzys, myślałam, że zakończę trening, ale gdy już udało mi się przetrwać te 500 metrów poszło już bardzo dobrze. Problemem był wiatr wiejący mi prosto w twarz, zbierająca się ślina, która momentami utrudniała mi oddychanie.

Plany biegowe?
Biegać minimalnie trzy razy w tygodniu -w poniedziałki, środy i czwartki. Weekendy odpuszczam z racji tego, że najczęśniej w ich trakcie podróżuję, albo nadrabiamy czas z Rafałem. Mam nadzieję, że pod koniec kwietnia będę mogła pochwalić się jakimiś sensownymi reltatami.

Dzisiejszy jadłospis:
I posiłek
muffin jajeczny
II posiłek 
jogurt naturalny, musli, jabłko
III posiłek
2 pałki z kurczaka bez skóry, kromka chleba z soją, papryka, ogórek
IV posiłek - przed bieganiem - trochę kiepski
2 cienkie wafle ryżowe z salami
V posiłek - po bieganiu
pół torebki ryżu, kurczak w sosie pomidorowym

Jutro pokażę Wam zdjęcie mojej aktualnej sylwetki, porównanie z tym co było kiedyś.



21 komentarzy:

  1. Bardzo fajny cytat :) I gratuluję takiego wyniku, ja bym teraz tyle nie przebiegła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję i życzę dalszych sukcesów!
    ja ruszyłam wczoraj ze 'skalpelem' :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem. Ja planuje rozpocząć moją przygodę z bieganiem. Jak narazie moja kondycja jest w opłakanym stanie. Życzę Ci powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :) Ja dziś biegałam pierwszy raz i przebiegłam 1,69 km. Niestety musiałam robić przerwy na marsz, ale i tak jestem z siebie dumna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też początki miałam takie same :)

      Usuń
  5. Mozna wiedzieć co to za pulsometr ? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oh jak ja bym chciała tyle przebiec bez przystanku :) Super, że udało Ci się dziś wyjść pobiegać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też już zaczęłam sezon biegowy, choć biegałam wprawdzie, jak śnieg jeszcze leżał. Liczę, że słońce wytrzyma do środy i wtedy ruszę w teren tu, gdzie studiuję :D
    świetny czas masz jak na taki dystans ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę zaopatrzyć się takie legginsy do biegania...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakiego programu do śledzenia tras biegowych używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biegam z endomondo i Nike Fitness aplikacją w Ipodzie.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne te legginsy! Czekam z ciekawością na zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja tam tęsknię za zamarzającym tyłkiem. Bieganie w zimie też jest świetne :D Czekam na zdjęcia porównawcze, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie czas rozpocząć systematyczniejsze i częstsze bieganie! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja cały tamten tydzien codziennie rano biegalam i czulam sie mega naladowana na caly dzien. W tym tygodiu dodaje rower :-)
    Wiosno Witaj ! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. super powodzenia biegowego!!! jeżeli mogę się w czymś wtrącić to może zapiszesz się na jakiś fajny bieg tak za 3 miesiące? to wtedy będziesz się do niego przygotowywać i bieganie będzie jeszcze fajniejsze:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Strasznie motywujące są te 2 pierwsze zdjęcia, w pełnym ekwipunku, gotowa do drogi :D

    OdpowiedzUsuń