poniedziałek, 4 lutego 2013

Czekoladowa niespodzianka - czyli pierwszy z pomysłów na spędzenie Walentynek.

W towarzystwie uchodzę za osobę, która przywiązuje bardzo  dużą uwagę do detali. Przed każdymi świętami, mój dom przybiera tematyczny wystrój. Lubię też wszelkie gadżety kuchenne, kubeczki, naczynka, miseczki. Dzisiejszym zakupem zaskoczyłam nie tylko bliskich, ale i siebie. Z racji tego, że zbliżają się Walentynki, myślę, że gadżet na czasie (:


Fondue ma dla mnie wartość sentymentalną :) Pamiętam dzień, w którym Rafał zaskoczył mnie owocami maczanymi w czekoladzie. Smakowało przepysznie. Na moje ulubione owoce będę musiała jeszcze trochę poczekać - truskawki w czekoladzie smakują mi najbardziej :)

W zestawie są widelczyki i 250 gramów czekolady.


Obiecałam sobie nie jeść słodyczy...więc będę musiała dodatkowo dokupić gorzką czekoladę :)




25 komentarzy:

  1. uwielbiam owoce w czekoladzie, zazwyczaj kiedy pojawiam się w okolicach fondue nie mogę się oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie można dostać taką czekoladę jak na zdjęciu? :)
    Lubię czytać Twojego bloga, jest bardzo pozytywny. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam już ją w komplecie. Ale jak wpiszesz w wyszukiwarkę czekolada do fondue to Ci wyskoczy :) Jest kilka smaków! :D

      Usuń
  3. świetny pomysł na walentynkowy wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak owoce w czekoladzie to jest to!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mmm fondue :) również planuję sobie kupić od jakiegoś czasu, ale szukam i szukam i jeszcze nie znalazłam takiego, co by mnie wizualnie zadowolił :) podobają mi się takie w kształcie serduszek, które widziałam w internecie, ale niestety nie można ich nigdzie kupić :(

    OdpowiedzUsuń
  6. KOCHAM FONDUE! Niech cały świat o tym wie :D
    A tak poza tym to czekolada z racji tego, że pochodzi z kakao, jest warzywem. Nie wiedziałaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. gorzka czekolada to niestety też słodycz :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Spróbuj też z zielonymi winogronami bez pestek... Ja sobie zawsze powtarzam, że takie fondue z owocami jest jednak mniej tuczące nic np ciasto z tymi samymi owocami :)
    Nika

    OdpowiedzUsuń
  9. aaa, jak mi się zachciało. nie kuś, nie kuś : )

    OdpowiedzUsuń
  10. we dwoje wszystko smakuje lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja na walentynki chyba zrobię jakieś placuszki na słodko ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. super pomysł:) może nawet podpatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś te diabelskie pastylki na czekolade....tyle, że nie zdążyłam podgrzać ;) Na sucho też są pyszne :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Mmmm przepyszny pomysł :D na walentynkowy wieczór idealne ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejciu i jak w takiej sytuacji trzymać dietę?;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciaałam zapytać ile takie cudo kosztuje? Bo to naprawdę świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny pomysł :) uwielbiam czekoladę więc jak dla mnie to coś idealnego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam podobne Fondue dostałam kiedyś od ukochanej osóbki i troszkę o nim zapomniałam. Dobrze, że mi przypomniałaś. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Dostałam dwa lata temu na gwiazdkę od mojego K. Mój ulubiony prezent :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja zawsze chciałam mieć fondue :)

    gorzka czekolada to też słodycze :P

    OdpowiedzUsuń
  21. W jakim programie obrabiasz zdjęcia? (chodzi mi o te piękne serduszka) czy jest to program on-line?

    OdpowiedzUsuń
  22. Też mam takie, na pewno użyję na walentynki :)

    OdpowiedzUsuń