niedziela, 13 stycznia 2013

Rok po odchudzaniu - podsumowanie.

Dzisiaj postanowiłam dokonać rocznego podsumowania. Dwa tygodnie temu minął rok, kiedy to podjęłam stanowczą decyzję, dotyczącą mojego przyszłego życia. Przez ten rok wiele się wydarzyło, wiele rzeczy uległo zmianie. Gdzieś w tym wszystkim i ja się zmieniłam. Nigdy nie wierzcie, gdy mówią, że ludzie się nie zmieniają - to nieprawda. Na psychoanalizę przyjdzie jeszcze czas, ale jedno jest pewne, już nic nie jest takie samo.

Droga była długa i wyboista. Pełna zakrętów za którymi wnosiły się górki, pagórki i dołki. Jednak ta podróż trwa dalej.

Metamorfoza po równym roku.


I moja droga...


Kompleksem stały się moje nogi - które kiedyś uważałam za swój atut. Im pragnę poświęcić teraz dużo czasu. Ze względu na kolano i przerwę w bieganiu zostały one zaniedbane całkowicie. Basen, bieganie i trening siłowy powinny sprawić, że w czerwcu będę z nich bardziej zadowolona.

Odważyłam się też, dodać pierwsze zdjęcie od tyłu.


Na różowo zaznaczyłam to, nad czym się w chwili obecnej planuję skupić. Wewnętrzne strona ud - zmora, ale mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć wymarzony efekt. Na pleckach widzę jeszcze troszkę niepotrzebnego fatu, więc postaram się go pozbyć.No i pośladki. Zdecydowanie należy je podnieść i wymodelować. Ale wyglądają już fajnie, w porównaniu do mojej płaskiej, wielkiej pupy sprzed roku.

I zdjęcie które mi się spodobało i umieściłam na telefonie jako motywator.


W chwili obecnej ważę 63 - 65 kilogramów. Kupiłam nową wagę, która wskazuje dziwne wyniki  - raz pokazała nawet 58 kilogramów, co jest lekką przesadą. Dlatego też ciężko mi jednoznacznie ją określić. Pomiarów centymetrem dokonam dopiero w sobotę. Mam nadzieję, że mnie zaskoczą. Do jakiej wagi bym chciała dojść? do 60 kilogramów. A później być może pokuszę się o większy spadek - ale to wszystko będzie zależeć od wyglądu ciała, mój cel to nie cyferki a jakość.

Co teraz? Kontynuuje to co zaczęłam. W lutym ruszam na basen, od kwietnia bieganie. Postanowiłam troszkę bardziej zacząć się pilnować jeśli chodzi o żywienie, bo niestety zdarzały mi się słodyczowe wpadki. Planu dokładnego jeszcze nie mam, ale chyba się o taki pokuszę. Tęsknię za kontrolą ;) Piję wciąż zdecydowanie za mało wody, a za dużo kawy (wróciłam do 3 kubków dziennie a nawet 4 czy 5!!!!).

Wiem, że zmiany być może nie są jakieś łał, ale cieszę się mimo wszystko z tego, co udało mi się do tej pory osiągnąć.



Wesołego poniedziałku ! ;)

146 komentarzy:

  1. Jeju cudowna, motywująca metamorfoza!
    Gratuluję! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zmiany wg Ciebie nie są "łał"? Wyglądasz świetnie i widać kolosalną różnicę w Twoim ciele! :) Gratuluję wyników i życzę wytrwałości w dalszej walce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyda się zaciskanie kciuków :)

      Usuń
  3. Gratuluję, rewelacyjna przemiana ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW! Gratuluję! Różnica ogromna!
    Też powinnam się wziąć za siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorszy jest pierwszy krok, potem już jakoś idzie ;)

      Usuń
  5. ślicznie schudłaś :) tylko pozazdrościć:*

    OdpowiedzUsuń
  6. hej, to mój pierwszy komentarz na Twoim blogu, chociaż śledzę go już dość długo, wyglądasz świetnie (według mnie zaje******) uważam, że to wielki sukces, że udało Ci się tak dużo zmienić, nie tylko jeśli chodzi o ciało, ale pamiętaj, żeby się nie zatracić, nie musisz mieć idealnego, uważam, że Twoje obecne jest więcej niż spoko;) bardzo łatwo jest przekroczyć tę cienką granicę między zwykłym dbaniem o siebie i odchudzaniem, a sama wiesz czym, także trzymam kciuki za dalsze sukcesy, nie tylko fizyczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, pamiętam :) Za bardzo kocham jedzenie i wysiłek by się gdzieś w tym wszystkim pogubić i zbłądzić :)

      Usuń
  7. aha, zapomniałam dodać, że masz fajną pupę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. powinnas byc z siebie bardzo bardzo dumna - super metamorfoza! Wynik ciezkiej pracy i samokontroli...Ja chyba mam jeszcze dluga droge przed soba i ciagle sobie powtarzam, ze czasu mi brak :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długa droga jest zawsze, ale warto :) Dziękuję! :*

      Usuń
  9. Moja droga, moim zdaniem masz bardzo ładne tyły!! :) Zgrabne i kobiece.

    Ja tez powoli kroczkami dreptam do przodu, jakos jeszze nie odwazylam sie pokazac zdjec, ale wlasnie mi przypomnialas ze musze po weekendzie pstryknac nowe kontrolne.

    trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamo studiuje fizyke techniczna :)

      Usuń
    2. Te moje tyły to mój odwieczny kompleks... ale miło słyszeć takie słowa :)Dziękuję! Ja czekam z niecieprliwością na Twoje zdjęcia porównawcze, na pewno są już duże efekty! :)

      Zupełnie nie moja bajka, pewnie bym leżała i kwiczała jak bym zobaczyła czego się uczysz :)

      Usuń
    3. Czy ja wiem czy duze... Zaczynałam wazac 61kg, przed swietami było 58,6kg, teraz obstawiam ze jeszcze jakis kg mniej. ale dla mnie nie waga jest najwazniejsza tylko wyglad. Jestem niziutka i wazac 60k wygladam juz nieco " przy kosci", dlatego postanowilam sie nieco wyszczuplic. robie to jednak bezstresowo, wazne ze powolutku leci w dol ;-) ale tez na widoczne na zdjeciach efekty trzeba poczekac.

      Usuń
  10. Wow! Niezła przemiana! Z wewnętrzną stroną ud też mam problem, ale powoli znika dzięki bieganiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że 5 miesięcy biegania zrobi swoje :)

      Usuń
  11. super widać ogromne efekty! gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, dużo pracy jeszcze przede mną... :)

      Usuń
  12. Pięknie! przepięknie, mam nadzieję, że tak jak udało się do tego momentu to później tylko jakby zbieganie z górki ;)
    I nie przesadzaj z tymi udami ;P Ty Kobieto prawie ud nie masz ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Normalnie jestem z Ciebie dumna ;) Naprawdę ogromna zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo fatu poleciało- widać to gołym okiem :) Poza ogólną poprawą wyglądu na pewno poprawiła Ci się kondycja i sprawność :)
    Chudzina jesteś i w miarę możliwości skup się na siłówce, bo teraz już tylko pozostaje wspomaganie mięśni, bieganiem możesz się wspomóc, ale raczej dla przyjemności niż efektów;)

    Zdjęcie, które wstawiłaś na końcu nie podoba mi się, bo widać Ci kości i żebra zwyczajnie, a wg mnie nie ma w tym nic fajnego ;)
    Daj sobie pupę jako motywację, bo ona na to zasługuje :D
    No i brakuje mi fotki z boku, dodaj koniecznie!;);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i za zbytnią samokrytyczność powinnaś wykonać dzisiaj podwójnie burpees czelendż :D

      Usuń
    2. Jestem po burpees wykończona, myślałam, że już dzisiaj nie dam rady, więc chyba mi wystarczy :P

      Bokiem właśnie nie mam, bo wszystkie wychodziły jakoś źle. Ale w sobotę poprosżę TŻ o zrobienie zdjęć bokiem :)

      Jak robię bridge i różne ćwiczenia wtedy, to jak widzę w lustrze taki widok to mi się podoba, bo wiem, że jak wstanę to już tak ładnie nie ma :P

      Usuń
  15. Jestem pod wrażeniem i muszę powiedzieć, że mnie zmotywowałaś:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Niesamowite efekty w rok ! Podziwiam cię i mam nadzieję że osiągnę tyle co ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie rok...to dużo, mało? Sama nie wiem.

      Usuń
    2. Kama to nie jest ważne! Najważniejsze, że lecisz do przodu :) Zobacz ile miałaś różnych zdarzeń, o czym sama napisałaś! Osiągnęłaś dużo, nie tylko w sferze lepszego wyglądu dlatego na tym się skup :)
      :*

      Usuń
  17. są efekty i to jakie!! życzę powodzenia w dalszym doskonaleniu siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie są jakieś łał? Dziewczyno, zdejmij z oczu okulary krytykantki, gołym okiem widać, że efekty są REWELACYJNE, że jesteś pracowita, wytrwała oraz dzielna. Gratuluję, bo to, czego dokonałaś wzbudza prawdziwy szacun i nie rób sobie krzywdy tym niezadowoleniem, bo powinnaś być z siebie dumna i to bardzo :) Gratuluję sukcesu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie dziękuję... :* Taka już jestem, że mam problem z komplementami...

      Usuń
  19. mogę wiiedzieć ile masz wzrostu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. tak własnie myślałam, wyglądasz super i nóg ci zazdroszczę! ja nie umiem wyeliminować ohydnych galaretek na udach...

      Usuń
    2. No ja galaretkę też niestety wciąż mam :( Choć nie tak dużo jak wcześniej.

      Usuń
    3. nie masz galaretki, a jeśli już to jakąś minimalną :)

      Usuń
  20. Wielkie Łał!! Mega metamorfoza! Gratuluję :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna zmiana :) Gratuluje i trzymaj tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem w szoku! WOW! Jaka zmiana :) Gratuluję i zazdroszczę determinacji. Życzę Ci żebyś dobiła tych 60kg (już niewiele zostało :* ) i miała najwspanialsze nogi na świecie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie dziękuję za miłe słowa! <3

      Usuń
  23. Ta zmiana jest bardzo "łał"! A na nogi też nie powinnaś narzekać, bo naprawdę są świetne! :) Podziwiam Cię i gratuluję determinacji.
    Można wiedzieć, ile wcześniej ważyłaś? Wydaje mi się, że gdzieś już czytałam, ale nie jestem pewna czy to u Ciebie. W każdym razie różnica jest kolosalna i chciałabym wiedzieć, ile mniej więcej muszę zrzucić, żeby osiągnąć coś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej ważyłam 75 - 76 kilogramów... jeju dużo mnie wtedy było :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  24. gratuluję samozaparcia, efekt jest wspaniałą nagrodą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Brawo! naprawdę masz z czego być dumna :-) Zazdroszczę, może twoje osiągnięcia mnie zmotywują i w końcu wezmę się za siebie. Jeszcze raz BRAWO :-D

    OdpowiedzUsuń
  26. No po prostu prawdziwe brawo! Po tych wszystkich komentarzach powyzej niewiele mozna juz dodać :)
    Gratuluje! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. wow , jestem pod wrażeniem , cudne masz teraz ciałko : )

    OdpowiedzUsuń
  28. ogromna różnica! gratuluję efektów, wytrwałości i życzę powodzenia w dalszej walce! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piekna zmiana :)
    Co polecasz na wewnętrzną stronę ud?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w planach basen, bieganie i jakieś domowe ćwiczenia - ale się jeszcze na żadne nie zdecydowałam...

      Usuń
  30. Brawo :) Nic tylko być dumnym z siebie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Gratulacje i życzę dalszych sukcesów ! Trzymam za Ciebie kciuki ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Kciuki się przydadzą :)

      Usuń
  32. Kama, wyglądasz R-E-W-E-L-A-C-Y-J-N-I-E!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. witaj :) na początku napiszę, że ogromnie Ci gratuluję - wyglądasz zjawiskowo! Chciałabym choć w połowie mieć tak pięknie wymodelowane ciało. Nie wiem czy mnie pamiętasz - kiedyś napisałam Ci komentarz o tym, że sama straciłam 40kg (wtedy chyba nie było jeszcze 40) i rozważałam założenie bloga inspirując się Twoją wspaniałą pracą (bo tak można to określić) tutaj :) dzisiaj bloga jeszcze nie ma (ale to postanowienie noworoczne, więc nie ma bata) - na razie "na rozgrzewkę" chciałam wejść do świata śniadaniowców, więc trochę kuchcę - przez lata albo nie jadałam, albo jadałam beznadziejne, bezwatościowe śniadania ;)

    Chciałam Ci powiedzieć, że jesteś dla mnie ogromną blogową inspiracją i w ogóle inspirująca postacią, również zawodowo, bo łączy nas kierunek studiów. Będę pisać pracę dyplomową na psychodietetyce o blogach o tematyce healthy lifestyle, więc kiedyś mam nadzieję, że odpowiesz mi na parę pytań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli byłabyś ciekawa małego porównania to chowa się na blogu w zakładce GRUBSZA sprawa ;)

      jeszcze raz gratuluję Ci z całego serca - tym razem też bycia motywacją dla wielu osób.

      Usuń
  34. Metamorfoza brzucha - niesamowita, chylę czoła :) I zazdroszczę! Bo brzuch to moja obsesja od zawsze i wiele bym dała, by taki ładny był. :) Pupę też masz ładną, na Twoim miejscu nie odchudzałabym się już absolutnie, a jedynie ćwiczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Brawo! Chcialabym miec taki tyl :)

    OdpowiedzUsuń
  36. wyglądasz przepiękne! te uwagi, które zaznaczyłaś na zdjęciach to w ogóle jakaś bzdura według mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Niesamowita metamorfoza, powinnaś być z siebie mega dumna !
    zazdroszczę takiego efektu, brzuszek teraz jest cudowny :)
    powodzenia w dalszej walce ! trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  38. Gratulacje ;) ogromna różnica, uwielbiam zdjęcia porównawcze przed i po :D swoją drogą fajny tyłek :D Trzymam kciuki za cele które sobie postawiłaś !

    OdpowiedzUsuń
  39. Wiem, jak trudna i dlugo o droga. naprawde mozesz byc wzorem ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ale zgrabniacha z ciebie! A moze byś wstawiała swój tygodniowy jadłospis? I ilość ćwiczeń , które wykonujesz?

    OdpowiedzUsuń
  41. Gratuluję! Ja właśnie podjęłam decyzję żeby też zrzucić co trzeba, więc pozwolisz, że pobuszuję trochę po Twoim blogu i zaczerpnę motywacji! :)
    Naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem, wiem teraz, że też mogę, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zmiana niesamowita, widać, że ciężko pracowałaś. Gratuluje efektów ale przede wszystkim wytrwałości ;) Nogi wyglądają całkiem dobrze z całą pewnością nie są powodem do kompleksów ;) Trzymam za Ciebie kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja kawę od tygodnia opanowałam bo też tyle piłam :( Czemu ona jest taka pyszna?! Kochana zmiana świetna :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No kawunia jest cudowna :)

      Usuń
  44. wykonałaś olbrzymią pracę, ja tez się trochę wzięłam za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. zmiana fenomenalna :) tak trzymaj :)

    ja powinnam się ogarnąć, ale jakoś nie moge... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) Czy Ty zawiesiłaś bloga?

      Usuń
    2. taaak, bo nie mam się czym chwalić :( porażka na całej linii... muszę się jakoś zmotywować, ale nie wiem jak. zima mi jakoś nie służy.. :/

      Usuń
  46. moim zdaniem masz na prawdę fajne ciało :)
    powodzenia w dalszym spełnianiu marzeń
    jeśli masz dostęp do rollmasażu - spróbuj, ujędrni Twoje ciało i dodatkowo je wzmocni :) pozbędziesz się nadmiaru tkanki np przy wewnętrznej części ud

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziłam kiedyś na rollera, ale chyba za krótko żeby dostrzec jakieś efekty. Spróbuję może jeszcze raz :) Bardzo dziękuję.

      Usuń
  47. super fantastycznie :) świetnie wyglądasz, zmiana świetna i trzymam kciuki za dalsze efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Niesamowita metamorfoza! Życzę wytrwałości i powodzenia, ale po takim wyczynie będzie już tylko lepiej! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ale zmiana! Nieźle mnie zmotywowałaś, gratuluję Ci tak ogromnego sukcesu :) obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że moja osoba jest dla kogoś motywacją :)

      Usuń
  50. Łaaał Kama jaka zmiana w kształcie brzucha! Rewelacja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Jeszcze jest na nim fat, ciężko mi się go teraz pozbyć ;/

      Usuń
  51. Fantastycznie jest zobaczyć, jakie efekty daje wytrwałość, ciężka praca, a także nie przejmowanie się drobnymi potknięciami i parcie konsekwentnie do przodu. Widać, że świetnie się czujesz, a zmian dokonałaś dla siebie - brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potknięć miałam bardzo wiele, więc może dlatego rezultat po roku jest taki, a nie jeszcze lepszy. Do wakacji postaram się jeszcze troszkę zmienić :)
      Dziękuję!

      Usuń
  52. Witaj Kama, podczytuje Cię od dawna i jesteś jedną z wielu osób, dzięki którym sama podjęłam walkę - kilka dni temu założyłam swojego bloga, żeby mieć wsparcie i móc się dzielić swoimi sukcesami.
    Zapraszam czasami do siebie :)
    http://sunshinewbiegu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że wpadnę zobaczyć kogo zmotywowałam do walki! ;)

      Usuń
  53. witam :) obserwuję twego bloga od pewnego czasu, z przyjemnością czytam wpisy, są pomocne, czerpię z nich inspiracje. Mam jedno pytanko, w którymś wpisie [i tu niestety problem, bo nie pamiętam, w którym] napisałaś o fałdce na brzuchu, której trzeba się pozbyć. Otóż mam podobny problem, jestem ogólnie szczupła, z przodu brzuch wygląda doskonale, uwydatnione mięśnie, niemniej z boku ta wystająca fałda doprowadza mnie do szału. Znalazłaś może jakiś sposób, aby pozbyć się tego problemu?
    pozdrawiam, Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo pomogła mi dieta, trening siłowy, odrzucenie śmieciowego żarcia i odrobina ruchu - bo niestety od października nie mam go za wiele.

      Usuń
  54. Masz bardzo ładne nogi... Cudowna przemiana. Mam nadzieję,że uzyskam podobne efekty.

    OdpowiedzUsuń
  55. A co dokładnie postanowiłaś w sobie zmienić? :)

    OdpowiedzUsuń
  56. cieszę się, że mogę w tym uczestniczyć czytając Cię tutaj i wow naprawdę efekty są super.

    OdpowiedzUsuń
  57. Kaaaama, jaki tyłeczek świetny! Nie widzę powodów do kompleksów - nogi wyglądają znakomicie. Bardzo, bardzo podoba mi się Twoja przemiana, efekty naprawdę są kosmiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  58. genialny blog ;)
    widać zmianę i mam nadzieję, że uda ci się jeszcze poprawić nogi i całą resztę, żebyś była zadowolona! swoją drogą - zazdroszczę nóg i tyłeczka! <33 jestem centymetr niższa, ważę 64 kg i chciałabym mieć takie, słowo daję *.*

    dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie:
    http://emptytaste.blogspot.com/ <- dopiero się rozkręcam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  59. Twoje nogi są zabójcze! nie wiem z czego Ty chcesz tą wewnętrzną stronę ud odchudzać! kompletnie nie wyglądasz na taką wagę,chyba że masz z metr 1,80?!! trzymam kciuki za dalsze sukcesy :)

    OdpowiedzUsuń
  60. już to kiedyś pisałam, ale Twoja metamorfoza jest niesamowita!!!! a nogi i pupa świetne, nie widzę tu żadnych powodów do kompleksów ;**

    OdpowiedzUsuń
  61. WYGLADASZ SWIETNIE, WG MNIE TWOJE NOGI SA DOSKONALE! tez bym chciala swoje jakos wymodelowac, co proponujesz? chodzi mi o zrzucenie paru cm w ich obowdzie

    OdpowiedzUsuń
  62. świetna sylwetka :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  63. A właśnie, że zmiany są WOW. Duze WOW! Świetne ciało, kawał dobrej roboty odwaliłaś koleżanko! Możesz być z siebie dumna! Ja mam plan zrzucić kilka kg i wymodelować ciało. Wczoraj zaczęłam od treningu z Ewką Chodakowską - zobaczymy co z tego będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Również gratuluję! Widać, że się dużo napracowałaś, a i moim zdaniem masz bardzo ładne nogi!Pozdrawiam i życzę jeszcze więcej sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  65. Kama muszę powiedzieć, że naprawdę masz świetne nogi (i nie tylko nogi) :) Mogłabym patrzeć na Twoje zdjęcie godzinami :)
    Ile masz wzrostu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam wyżej ;)
      Mam 1cm więcej, i mam nadzieję, że kiedyś będę miała podobną figurę do Ciebie ;)

      Usuń
  66. zero cellulitu, wszystko super jędrniutkie, a przynajmniej tak wygląda na zdjęciach. mega! oby tak dalej, też tak chcęęę : )

    OdpowiedzUsuń
  67. Znalazłam Twojego bloga niedawno i strasznie mnie zainspirował. Trochę żałuję, że za oknem śnieg i nie mogę wyjść pobiegać, ale ćwiczę trochę w domu. Postęp jaki widać na tych zdjęciach jest ogromny i powinnaś być z siebie dumna, bo naprawdę wykonałaś kawał dobrej roboty! :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Świetna robota :)Aż zazdroszczę !!!!!!

    Jestem wielka podziwu i może mi tez się uda ? kto wie?

    jak dla mnie największą słabością jest dieta, niby nie jadam dużo ale po całym dnu jak leże w łóżku i analizuje co zjadłam to brak umiaru.
    Może warto zapisywać wszystko w notatniku ?

    OdpowiedzUsuń
  69. Chylić czoła! Mam nadzieję, że za rok będę mogła pochwalić się podobną metamorfozą...

    OdpowiedzUsuń
  70. Mam pytanie jak pozbywasz sie tego fatu z plecków ?

    OdpowiedzUsuń
  71. Zmiany nie są łał? Są rewelacyjne!! Wyglądasz świetnie!:)) Ja ćwiczę dopiero od miesiąca, zrezygnowałam ze słodyczy, waga za to się podniosła, ale w cm trochę mniej, więc jest nadzieja.

    Ale mnie zmotywowałaś... :D gratuluję i pilnie śledzę dalsze postępy, naprawdę zrobiłaś na mnie mega wrażenie:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  72. omg chcialabym miec taka pupe i nogi! waze mniej od Ciebie chociaz nie wiem ile masz wzrostu...ja mam 168 ale moje dupsko jest rozszezone na boki i mam obwisle poslady, oraz wewn grube udziska......musze zaczac biegac ;( a tak tego nie lubie...

    OdpowiedzUsuń
  73. ja teraz ważę 65-63 kg przy tym samym wzroście, ale nie wyglądam tak ładnie jak Ty. widocznie u Ciebie są mięśnie, a u mnie tłuszczyk. no ale decyzja podjęta już wcześniej: zaczynam biegać i nie ma, że boli :) masz genialną pupę i uda, super, to Twój atut! :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Niesamowicie się zmieniłaś, gratuluję Ci tego i jak dziewczyny wyżej - trzymam kciuki alby Ci się udało zrealizować kolejne cele! :3

    OdpowiedzUsuń
  75. "Efekty nie są łał.." no co ty, kochana, super efekty! :) ja jestem dopiero na początku swojej drogi do metamorfozy, ale chcę wyglądać tak jak ty teraz :D czasem inni ludzie widzą nas lepiej niż my sami siebie krytycznym, ale bądź pewna, że jest super i życzę dalszych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  76. świetne efekty!
    co do pośladków, polecam miesięczne przysiadowe wyzwanie, jeśli jeszcze się z nim nie zetknęłaś. po uczciwie przećwiczonym miesiącu pośladki naprawdę idą w górę i są pięknie ujędrnione :). polecam!

    OdpowiedzUsuń
  77. Gratuluję efektów :) Powinnaś motywować innych!!

    OdpowiedzUsuń
  78. Boże jak ja bym chciała mieć tak boski tyłek i brzuch jak ty:) Gratuluje i pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  79. Super efekty, trzymam kciuki w dązeniu do celu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń