niedziela, 20 stycznia 2013

Kama, wstydź się!

Mając trochę wolnego czasu postanowiłam poszperać w archiwum bloga. Ostatni wpis, w którym podawałam swoje wymiary miał miejsce w połowie listopada. Minęły zatem dwa miesiące, więc postanowiłam zmierzyć się po raz kolejny. Patrząc na zdjęcia oczekiwałam na prawdę powalających wyników,a tu tak wielkie rozczarowanie...

                    Styczeń 2012      Listopad 2012      Styczeń 2013
Udo              59                       56                            56
Biodra           99                       94                            93            
Pas                96                       89                            87               WTF!?
Talia              83                       73                            73
Biust              93                       87                            88
Ramię            29                       27                            27

Jestem strasznie zawiedziona. Tyle czasu a tak mizerne efekty. Może to dlatego, że przez ostatnie dwa tygodnie trochę odpuściłam? Sama nie wiem. Wiem jedno - mam straszny żal do siebie, że jestem takim leniem i nie potrafię ruszyć tyłka z domu, mimo mrozu. 3 kilometry spaceru dziennie - co to jest!?

Znów jem nieregularnie i tłumaczę się pracą. Znów zapominam o wodzie, owocach i warzywach. Łapię coś w biegu, opijam się litrami kawy. Nienawidzę zimy. Zawsze był to dla mnie mega ciężki okres, a jak widzę osoby, którym się udaje, wpędzam się w jeszcze większe bagno. Inni mogą, a ja nie ?

Motto na dziś.



23 komentarze:

  1. Czy ja wiem, czy to taki mizerny efekt? W talii masz swietne wyniki. Moze tez masz wieksza tkanke miesniowa?

    OdpowiedzUsuń
  2. ej, nie jest tak źle!
    co do zimy, to ja mam podobnie. zreszt ą, sama wiesz, że zniknęłam na trochę. no ale teraz zaciskamy zęby i się nie poddajemy : )

    OdpowiedzUsuń
  3. moim zdaniem też nie jest tragicznie! ale skoro czujesz, że nie jest to wszystko co możes z siebie dać trzeba coś z tym zrobić :) zaczynam na nowo razem z Tobą, bo ostatnimi czasy też się zaniedbałam strasznie. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. pilnowanie diety (oczywiście rozumianej szeroko!) zimą chyba nikomu nie przychodzi łatwo. więc jeśli Ci na tym zależy, powinnaś włożyć w to trochę więcej wysiłku ;)
    a co do wymiarów - ciesz się, że nie urosłaś tak jak ja! :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej Ślicznotko masz świetne wymiary! Wszędzie Ci zmalało a w biuście urosło ;p A porównując do tego co było rok temu..miodzio! Ja mimo wszystko gratuluję, choć Ty nie jesteś zadowolona...
    Trzymam kciuki za dalsze postępy:*

    OdpowiedzUsuń
  6. oj Kama, masz świetne wymiary jak dla mnie! :) wiesz, to naturalne, że trzeba sobie czasem odpuścić, nie zawsze można być ogarniętym i super systematycznym, wybacz sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jasne, że możesz i dasz radę ! Wierzę w Ciebie ;) także trzeba wziąć się ostro do roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ej, nie patrz na porę roku za oknem!:) pora roku jest w Tobie!

    OdpowiedzUsuń
  9. grunt to się nie poddawać!
    walcz dalej, a efekty przyjdą same, zawsze przychodzi słabszy okres, ale grunt- działać i nie przestawać!

    Pozdrawiam!
    Fit
    ________________________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Kama wcale nie uważam, że osiągnęłaś mizerne wyniki!!
    Przez rok osiągnęłaś naprawdę dużo - Twoje ciało zmieniło się ogromnie!

    Ale masz rację - pamiętaj o wodzie, owocach i warzywach :)
    Całuski!

    OdpowiedzUsuń
  11. nie jestes sama...ja zauwazylam, ze stoje w miejscu od polowy listopada... waga a to spada 1kg a tu znow rosnie 1kg i tak już dwa miesiace...nei wiem co z tym zrobic...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie załamuj się ! nie można się poddawać kochana!~trzeba walczyć tak długo jak się da !

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, nie poddawaj się! NIE NIE NIE! Nie wolno się załamywać
    Może Twoje ciało nie spada teraz w cm, bo mięśnie się rozbudowały, a może to po prostu taki złośliwy zastój
    z resztą moim zdaniem nie jest źle.
    Keep going Babe
    trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  14. Zima to okropny czas, nic się nie chce. Ale nie poddawaj się. Niedługo wiosna i więcej możliwości. Głowa do góry !

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ma co się załamywać wyniki nie są złe. Może po prostu mięśnie Ci zaczynają rosnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie tylko dla ciebie zima to paskudny okres... Ale już niedługo!

    OdpowiedzUsuń
  17. Och, nie jest tak źle. Grunt to się nie załamywać. Ok, może jakichś powalających efektów nie ma, ale z tego co widzę to ubyło Ci po centymetrze tu i ówdzie. To już coś! Mały progres, ale zawsze progres :) no nie?

    OdpowiedzUsuń
  18. hej, trafilam do Ciebie przypadkiem po kliknieciu na linka o diecie Chili 3D. Niestety nie umie znalezc na Twoim blogu rezutlatow diety...czy sie powiodla? Czy warto w nia inwestowac? Swoja droga blog bardzo mi sie podoba i na pewno bede czesciej zagladac po doladowanie motywacji! Pozdrawiam cieplo x

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie przejmuj się;) Nie jest źle;)

    OdpowiedzUsuń
  20. czasem lepiej czasej gorzej , tylko się nie zniechęcaj ! Jak zawsze z miła chęcią powracam na twojego bloga i jak zawsze Zaapraszam na mojego bloga , gdzie znajdują się efekty mojej diety , walką z dietą i nie tylko :)
    oczywiscie blog między innymi o podróżach , mam nadzieje że wpadniesz na mojego bloga i będziesz mnie wspierać w mojej diecie .http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. dobre motto :)
    a każdy ma prawo do spadku formy, nie bądź zbyt wymagająca dla siebie (wiem, to kuszące...), nie można być ciągle na 100%.
    będzie lepsza pogoda to ruszysz ze zdwojoną siłą:)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie martw się na pewno będzie lepiej i na efekty nie trzeba będzie długo czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. nastepnym razem będzie lepiej, przyłożyć się i będzie ok !

    OdpowiedzUsuń