sobota, 8 grudnia 2012

Cudowne trio - woski Yankee Candle od Candle Room - odsłona trzecia.

Wczoraj wieczorem przyjechałam do Olsztyna, by naładować akumulatory. Co prawda wieczorem ledwie kontaktowałam, mała filiżanka kawy wydłużyła mi wieczór o godzinę.  W planach mieliśmy nadrobienie seriali, film, a ja miałam jeszcze napisać obserwację. Skończyło się na wspólnej kolacji, jabłkowym piwie i na kompletnym relaksie. Wieczór umiliły nam woski zapachowe Yankee Candle, oczywiście od Candle Room.



Naszym, niekwestionowanym numerem jeden jest Spiced Orange.
Gdy go odpalam od razu na myśl przychodzi mi grudzień, zeszłego roku. Wtedy też postanowiliśmy z Rafałem zrobić wspólnie dekoracje świąteczne. Zaczęliśmy od pomarańczy, w które wtykaliśmy aromatyczne goździki. Ja bardzo lubię korzenne, intensywne zapachy. Taki też jest spiced orange. Kojarzy mi się właśnie z goździkowymi pomarańczami. Ale jest jedna różnica - to nie goździki są tutaj dominujące. Zdecydowanie najbardziej wyczuwalny jest pomarańcz w towarzystwie czegoś ostrego - chilli, a może alkoholu? Również kolor wosku jest niesamowity - soczysta pomarańcz - cudeńko :) I wystarczy chwila by się palił, zapach niemal natychmiast unosi się w mieszkaniu. Zdecydowanie mój ulubiony.

Zapach soczystych i słodkich pomarańczy przyprawionych aromatycznym imbirem* i korzennymi goździkami.

Z woskiem Country Lemonade mam mały problem. Zapach nie jest mocno cytrusowy - a takiego właśnie się spodziewałam. Tutaj dominuje słodycz. To tak jakby do bardzo słodkiej wody wcisnąć kilka kropelek cytryny. Posmak jest, ale tylko posmak. Zapach jest lekki, delikatny, słabo wyczuwalny. Musi palić się długo, by zyskał na wartości. Może gdyby dodać troszkę mięty? Myślę,że wtedy byłby ciekawszy. A tak to troszkę pachnie jak cytrynowe środki czystości :)

No i Christmas Cupcake. Szczerze mówiąc, nigdy na Święta nie robię babeczek. Głównie ze słodkości na świątecznym stole pojawia się makowiec, ciasteczka migdałowe, pierniki, sernik. O babeczkach jakoś nigdy nie pomyślałam (: Zapach wosku jest słodki i bardzo, bardzo maślany. Zanim przeczytałam opis na Candle Room, postanowiłam sama wychwycić nuty zapachowe - zdecydowanie wanilia - dominuje i otula słodyczą. Wyczuwam lukier i polewę - również wanilia a w środku tego wszystkiego puszysta, mięciutka, rozpływająca się w ustach maślana babeczka. Zapach bardzo przypomina ten który unosi się w trakcie pieczenia. Zbyt długo palony staje się ciut nachalny - ale mnie to nie przeszkadza. Uwielbiam przy nim zasypiać :)

Kuszący aromat bogatych w wanilię, puszystych babeczek, oblanych maślaną polewą, która pachnie prawdziwą lodową słodyczą.


* ta ostrość to imbir! Nie wyczułam, ale myślę, że może pasować :)

Na taki okres jak teraz - woski są niezastąpione! 

24 komentarze:

  1. muszę kupić kominek i woski... Może ktoś z moich bliskich przeczyta to przypadkiem i dostanę?:) hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostaw na wierzchu gdzieś karteczkę :D

      Usuń
  2. Nie mam jeszcze kominka, ale już mam dwa woski. Ze świeczek posiadam również Mandarin Cranberry która wg mnie pachniała lepiej niż Spiced Orange (a musiałam wybrać jedno :P) oraz właśnie Christmas Cupcake. CC nie paliłam, bo dam mamie na Gwiazdkę, ale MC już przeszło dwie sesje. Pachnie pięknie, ale jednak trochę zbyt lekko i zastanawiam się, czy w wersji woskowej efekt nie byłby lepszy. W każdym razie przed świętami na pewno przejdę się Yankee Candle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie palę moje czereśnie i wiśnie, jestem odrobinę zwiedziona ich intensywnością (zbyt słabą jak na mój nos) w porównaniu do wanilii... Albo za mało ich daję...

    Powiedz mi Kama, jak spali Ci się podgrzewacz na dole a wosk zostaje na górze kominka to co z nim robisz? Zauważyłam, że jak on zastygnie i rozpuszcza drugi raz to już w ogóle nie uwalnia zapachów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wosk troszkę podwadzam - z każdej strony i udaje mi się wydobyć go niemal w całości. Później wkładam w woreczek i do szafy - wyjęty, zastygły wosk wciąż pachnie :)

      Usuń
    2. Do szafy moim zdaniem to się nadaje nieotwarty cherries on snow, szkoda, że nie pachnie zapalony jak bym chciała :(

      Ja daję ten wosk do podgrzewacza kolejnego, dłużej się pali ale czasem knot nie daje rady :D

      Dzięki ;)

      Usuń
    3. Dobrze wiedzieć, bo właśnie moja róża zastyga :)
      Później jeszcze przetestuję cherries on snow... tak się napaliłam na ten zapach, a tu Niebieska mnie zniechęca od razu... już szukam zapachów, które zamówię pod koniec grudnia :D

      Usuń
  4. Znam babeczki i spiced orange. Pierwsza mi się nie podoba, a druga za to bardzo

    OdpowiedzUsuń
  5. chciałam kupić Christmas Cupcake ale brakło dla mnie ..
    ja uwielbiam red velvet i smoczy owoc :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Christmas Cupcake Mam świeczkę ale jeszcze jej nie paliłam czeka na święta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo, BARDZO słodka :)

      Usuń
  7. chyba będę się musiała w takie zaopatrzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ostatnio właśnie zakupiłam, przez poprzednie Twoje posty na ich temat ;P i faktycznie bajeczne :)
    teraz tylko znaleźć te bardziej na zimę i święta :D a zapach pomaranczy kocham z gozdzikami czy imbirem, musze sprawdzić więc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, orange spaced doskonale się nadaje :)

      Usuń
  9. Od dawna myśle o tych swieczkach i bardzo mnie do nich zachecilas! Uwielbiam korzenne zapachu, a babeczki na pewni muszą u mnie zagościc w święta!

    OdpowiedzUsuń
  10. Z problemów technicznych musiałam założyć hasło na bloga, mam nadzieje że nie będzie to bardzo uciążliwe ;)

    hasło : lalala

    OdpowiedzUsuń
  11. już dosyć długo zastanawiam się nad zakupem tych świeczek, ale z tego co wiem można je kupić tylko przez internet, a ja nie lubię kupować "zapachów" bez wcześniejszego powąchania :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jest to trochę ryzykowne, ale opisy prawie zawsze wiernie odzwierciedlają zapach :)

      Usuń
  12. Od dawna czytam o woskach z YC i chciałabym je przetestować. Obecnie jestem na etapie szukania kominka. Niestety nie mogę znaleźć żadnego fajnego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Empiku widziałam fajne ostatnio :)

      Usuń
  13. jejku jejku;) brzmi cudownie, gdzie dostanę to pachnidło?

    OdpowiedzUsuń
  14. polecam swieczki z www.all-good-things.pl pechna rownie mocno jak yankee candle a sa wykonane z wosku sojowego i naturalnych olejkow zapachowych przynajmniej tak pisza na stronie

    OdpowiedzUsuń