poniedziałek, 17 grudnia 2012

Cudowny weekend.

Ten weekend był wyjątkowy. Zresztą każdy taki jest, odkąd wyprowadziłam się z Olsztyna. Robimy wszystko by w ciągu tych dni czas choć na chwilę zwolnił. Nie włączamy komputera, wyłączamy komórki. Robimy tylko to, co sprawia radość nam obojgu. Cieszymy się, rozkoszujemy się wspólnym czasem, czerpiemy ile się da - zachłanni, rozpaczliwie pragnący. Czego? Wszystkiego.

W tym roku znów wybraliśmy się na Bożonarodzeniowy Jarmark. Lubię takie klimaty :)


Oczywiście zakupiłam ozdoby na choinkę - nie wiem czy ta bidulka zdoła unieść te wszystkie błyskotki...

Nalewki sobie darowałam. Niedługo moja nalewka malinowa będzie gotowa do spożycia :)



Oscypki uwielbiam, zwłaszcza na ciepło :)


Pierwszy raz widziałam na żywo renifera. Co prawda nie miał czerwonego nosa, ale i tak był słodki :)


No i rzeźby lodowe - piękno samo w sobie.


Skusiłam się też na piwo grzane, które okazało się być piwem (pod)grzanym w mikoraofili - fuck yeah! :D



Tak jak pisałam na fejbuku. Wracam do regularnego blogowania. Ogarnęłam to co było do ogarnięcia w związku z pracą. Przeorganizowałam całe życie. Jeszcze tylko muszę zmobilizować się do regularnych treningów, ale wszystko w swoim czasie, bez spiny ;)

30 komentarzy:

  1. takie weekendy są bardzo potrzebne ;) na pewno świetnie się bawiliście;)
    a renifer jest przesłodki! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Znów tak się składa, że myślę co u Ciebie, wchodzę, a chwilkę wcześniej dodałaś post :D

    (pod)grzane piwo... haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahah serio. Ciepłe piwo jest obrzydliwe.

      Usuń
  3. Takiego renifera to bym z chęcią przytuliła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie trochę te rogi odstraszają :D

      Usuń
  4. oscypek z żurawiną <3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponował mi górol żurawinkę, ale wolałam oscypka solo :)

      Usuń
    2. następnym razem bierz z żurawiną ;)... a wiem co mówię bo z gór jestem;)

      Usuń
  5. Uwielbiam takie jarmarki ^^
    Renifer od razu kojarzy mi się z Rudolfem! Uwielbiałam tą bajkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. widziałam tego samego renifera! i jego przyjaciół również :) na jarmark się nie załapałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma to jak wypoczynek we dwoje;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie w mieście też jarmark trwa, ale jakoś omijam to szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja uwielbiam chwile tylko dla siebie, gdy się odcinam o świata, zostawiam w domu komputer, wyłączam komórkę, biorę książkę i jadę do babci na wieś. :)
    mm...uwielbiam grzane wino, a najlepsze to jest na weihnachstmarkt w Berinie!
    fajnie, że wracasz :) i... ładna z Was para :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) Grzane wino - rok temu kupiłam również na tym jarmarku i nie należało do najlepszych, jakoś nie mam szczęścią do tych jarmarkowych grzańców :)

      Usuń
  10. Też w ten weekend wybrałam się na jarmark świąteczny ;) lubię takie klimaty a oscypki to już w ogóle;)
    pozdrawiam cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również kocham takie klimaty :) Oscypeczki - mniam mniam :)

      Usuń
  11. ale fajny WE! piękna z Was para :)) no i oscypki!! uwielbiam je :D ale renifera to mi troszkę żal... on chciałby byc w lesie.. no albo na jakiejś małej norweskiej łące :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Super macie :) A dla świeżych oscypków zrobię wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jarmarki są bardzo fajne, klimat niepowtarzalny. Szkoda, że w Polsce są jeszcze mało popularne, ale ważne że powolutku do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładne zdjęcia i lubię czytać Twpjego bloga. ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Grillowane oscypki! mmmmm! uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale macie piękne rzeczy na targach! Te rzeźby lodowe! W Krakowie nie ma takich ciekawostek :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Jarmarki świąteczne są piękne!

    OdpowiedzUsuń