sobota, 17 listopada 2012

Podsumowanie odchudzania - półmetek? Zdjęcia porównawcze i sprecyzowanie nowych celów.

Wczoraj wieczorem musiałam się zresetować. Po całych dwóch dniach nauki i siedzenia na tyłku postanowiłam wrzucić troszkę na luz i zdystansować się. Kaca mam, ale tylko moralnego. Trochę za mocno połechtałam wczoraj kubki smakowe i nakarmiłam brzusio nie do końca zdrowym jedzonkiem. Ale to wszystko da się wytłumaczyć - 25 dzień cyklu. ALE WYMÓWKI SĄ DLA SŁABEUSZY!  Dzisiaj już nie daję hormonom pola do popisu i skutecznie zwalczam dziwne zachcianki. Chociaż w trakcie zakupów wsadziłam do koszyka śledzika. Zjadłabym go po kaszubsku. Z cebulką. I ogórasem.

Wczoraj zapowiedziałam post wyznaniowy. Blog z założenia jest blogiem healthy lifestylowym, inne pojawiające się wpisy stanowią pewne urozmaicenie. Winna Wam jestem nie tylko zdjęcia porównawcze      (pytanie czy jest co porównywać?), ale także informacje jak wygląda u mnie na chwilę obecną aktywność fizyczna, dieta itd.
Tuż po wstaniu i porannym prysznicu zrobiłam dwa zdjęcia porównawcze, następnie spędziłam 10 minut w toalecie wykonując ćwiczenie o którym pisałam tutaj. Lustro składania do refleksji. Przeglądając się w lustrze mamy większą świadomość samych siebie. Nie było łatwo...





Zaczęłam i skończyłam Body Revolution z Jillian. Wszystko by było okiej, gdyby nie to, że po tygodniu wprowadzającym, moje kolano przypominało balon. Już zaczęłam się martwić, że może zebrał mi się płyn w kolanie i konieczna będzie interwencja lekarza, na szczęście po okładach opuchlizna zeszła. Pojawiły się bóle, po 5 kilometrowym spacerze nie mogłam stanąć na nogę, oszczędzę Wam innych rewelacji, które za sponsorowało mi moje ukochane kolano - kocham cię, kocham cię, kocham cię....

WNIOSEK 1. Nie jestem w stanie wykonywać żadnego, zaplanowanego treningu domowego. Dlaczego? Wiadomo - taki trening jest doskonałą formą motywacji i systematyczności. Z każdym tygodniem zauważasz progres, Twoje ciało zaczyna się zmieniać, zadyszka nie łapie Cię po 20 minutach, endorfiny szaleją, Ty jesteś dumna i szczęśliwa. Ale! Dla mnie wykonywanie ćwiczeń cztery dni pod rząd jest na daną chwile niemożliwe. I chociaż nie wszystkie ćwiczenia wymagają zaangażowania nóg, to jednak spora większość ich dotyczy. Nie mogą skakać, więc automatycznie z kilkunastu bardzo fajnych i angażujących całe ciało ćwiczeń muszę zrezygnować. Omijanie ćwiczeń mija się z celem.
WNIOSEK 2. Pozostaje trening siłowy w domu - ale wykroki, przysiady, wchodzenie na ławkę - odpadają.
WNIOSEK 3. Muszę wrócić do biegania. Czemu? Bieganie wydaje się być najlepszą opcją z kilku względów:
- jak biegam nigdy noga mi nie leci na boki, a ryzyko skrętu kolana jest nie duże. Przy zachowaniu uwagi i koncentracji nie powinno się zdarzyć nic złego
- żeby ciało zaczęło się zmieniać, nie muszę biegać codziennie. Mogę robić przerwy pomiędzy treningami, nie muszę ściśle trzymać się planu
- mam dobre buty do biegania na okres jesień/zima 
WNIOSEK 4. Przydałby się jednak ten basen. Nie wiem jak to jest z pozbyciem się oponki pływając, jednak myślę, że pływanie może dobrze wpłynąć na inne części ciała - głównie ramiona.

Zaczęłam myśleć o tym, że powinnam się w tym trudnym okresie skupić głównie na utrzymaniu dotychczasowej wagi i wyglądu, a od lutego ruszyć, żeby w czerwcu wyglądać już na prawdę dobrze. W okresie jesienno-zimowym pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie - na wszelkie opady moje kolano reaguje jak pogodynka. Później doszłam do wniosku, że to jednak głupi pomysł. Po tygodniu siedzenia i nie robienia absolutnie nic czuję się fatalnie. Jakaś taka zmęczona i podirytowana.

No dobra. Zapowiedziane zdjęcia porównawcze.



Widać jak mi włosy urosły :)
Nad czym chcę popracować. Nad brzuchem. Jak widać nie jest płaski - hahahahahha :)))) dzisiaj nawet zaczęłam tracić nadzieję, że kiedykolwiek będzie, ale szybko przegoniłam tę myśl z głowy. Chcę by oponka zniknęła. Kolejna sprawa - nogi. Myślę, że sporo wyszczuplały, jednak nie wyglądają tak dobrze, jak wyglądały gdy systematycznie biegałam. Jest galareta po wewnętrznej stronie ud. Chcę umięśnić nogi - umięśnione nogi są istotne przy mojej kontuzji, tylko jak je umięśnić, skoro problem stanowi kolano? I ostatnia część ciała nad którą chcę popracować to ramiona. Na pośladkach, biodrach i talii się nie skupiam. Myślę, że będą pozytywnym skutkiem ubocznym aktywności fizycznej. Dieta nie sprawi, że podniesie nam się tyłek. Natomiast dieta bez ćwiczeń sprawi, że tyłek nam zwiśnie.

CEL 1. LIKWIDACJA OPONKI
SPOSÓB REALIZACJI CELU : BASEN, BIEGANIE, TRENING SIŁOWY W DOMU 
DATA : CZERWIEC 2013
CEL 2. UMIĘŚNIENIE BRZUCHA
SPOSÓB REALIZACJI CELU : ĆWICZENIA SIŁOWE
DATA : GRUDZIEŃ 2013
CEL 3. UMIĘŚNIENIE NÓG
SPOSÓB REALIZACJI: BASEN, BIEGANIE.
DATA: SIERPIEŃ 2013
CEL 4. PRACA NAD RAMIONAMI
SPOSÓB REALIZACJI : ĆWICZENIA SIŁOWE NA RAMIONA, BASEN
DATA : CZERWIEC 2013 

Wszystkie słowa krytyki wezmę na klatę. Pamiętajcie, że konstruktywna krytyka jest zawsze wskazana. Jeśli macie jakieś rady i sugestie - te są również mile widziane. 
 

57 komentarzy:

  1. w porownaniu ze zdjeciem nr 1 to jest niesamowicie :) krop po kroczku do celu!

    ja tez sie obawiam ze zima jest raczej lepsza do trzymania wagi( nie mowiac nawet o zwiekszaniu ) niz do jej zrzucania, ale ja wolałabym cos wlasnie stracic.

    powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. no no, ale zmiany i to nie tylko w dł. włosów. dajesz radę, naprawdę :D gratulacje!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. super, postępy widoczne bardzo bardzo. jeszcze troszkę już będzie idealnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zlecial Ci brzuch i to sporo od ostatnich zdjec.Po rekach sporo widac i posladkach :) Oby tak dalej kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać różnicę jak najbardziej, mniejszy brzuch, szczuplejsze uda i mniejsze pośladki. Gratulacje :) Ja się odchudzam już kupę czasu, mój największy sukces to -34kg. Ostatnie pół roku było jednak dla mnie bardzo nerwowe, a ja z nerwów i w stersie jem za pięciu i co nieco mi przybyło. Teraz znowu próbuję zrzucić balast. Co do oponki, bawiłaś się kiedyś w kręcenie hula hopem? Czytałam, że daje rewelacyjne efekty. Mi nigdy nie straczyło wytrwałości, no i systematyczność jest ważna. Ale od niedawna znowu się w to bawię, trzeba jakoś ten tłuszczyk z brzucha zrzucić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię tym kręcić :) Próbowałam latem i myślałam, że mnie coś trafi. Ciągle musiałam podnosić koło z ziemi :)
      A po drugie trochę przerażają mnie te siniaki :P

      Usuń
  6. Mam dla Ciebie radę - kup odpowiedni rozmiar stanika. Poczytaj sobie tutaj: http://forum.gazeta.pl/forum/f,32203,Lobby_Biusciastych_.html albo tutaj http://balkonetka.pl/forum/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanik dobierała mi Pani w Triumphie, zdałam się na jej wiedzę :)

      Usuń
    2. Kama powinnaś wybrać się do Dalii lub sklepów, w którym sprzedają Freyę- Triumph mimo swojej ceny nie należy do najlepszych firm ;)

      Usuń
    3. podpisuje sie pod postami :) triumph mozna sobie o kant (zgrabnego, podniesionego) tylka rozbić:)

      dobry stanik= plus 10 do lepszego samopoczucia:)

      Freya- :)) mam, polecam:)

      Usuń
    4. Ja kupuję rzeczy w Triumphie i jakoś nigdy mnie nie zawiodły. Staniki zawsze bardzo dobrze wybrane. Może po prostu pani źle doradziła? Nie mówcie od razu że nie najlepsza firma.
      :)

      Usuń
    5. Tylko, że ja nie do końca ogarniam co z tym stanikiem jest nie teges. Dobrze się w nim czuję, nigdzie nie uciska, nie obciera, leży jak ulał. Co prawda z ksztaltu jestem średnio zadowolona. Poza tym jest to biustonosz w którym nie chodzę odkąd zleciało mi 15 centymetrów z biustu. Zakładam go do zdjęć. Ale poczytam o tym doborze, może faktycznie coś jest nie tak. Dzięki za radę!

      Usuń
  7. Widać już wielką różnicę, super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na zdjęciach można zauważyć mniejszy brzuch, szczuplejsze uda i mniejsze/jędrniejsze pośladki piękna zmiana :) Gratuluje i trzymam kciuki za zrealizowanie nowych celów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A czy starannie wykonywałaś ćwiczenia? Kontuzja może być właśnie spowodowana złym wykonywaniem ćwiczeń.
    Ale gratuluję wytrwałości, bo na prawdę widać sporą różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, moja kontuzja to grubsza sprawa :)

      Usuń
  10. Według mnie wyglądasz super!!! brzuch, ramiona, nogi - super! gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzuszek masz płaski i nie narzekaj i nie przesadzaj- popatrz na foto "przed" bokiem i obiektywnie to oceń. Z resztą jak wrócisz do tych zdjęć po dłuższej przerwie to dopiero wtedy zobaczysz prawdziwą różnicę, bo teraz jesteś uprzedzona ;)

    Postawiłabym na trening siłowy całego ciała jak dasz radę+ bieganie relaksacyjnie i basen rekreacyjnie, nie widzę sensu rozdrabniania tego na cele, jakie sobie określiłaś, bo trenując całe ciało i jedząc czysto będziesz od razu pracować nad ramionami, brzuchem, nogami, pupą i plecami (o których nic nie piszesz, a są tak samo ważne jak inne części ciała ;)). Brzuch od razu pozbywając się tłuszczyku będzie odkrywał mięśnie ;)

    Nie będę jednak szczegółowo doradzać w sprawie treningu, bo nie jestem na tyle kompetentna jak chodzi o chore kolano. Nie przesadzaj z niczym, co mogłoby Ci zaszkodzić i lepiej nie poćwiczyć niż przesadzić i być potem wyłączonym z czegokolwiek na dobrych parę miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się podpisuję pod słowami Niebieskiej, chciałam to samo napisać ;)

      A z tymi włosami to pierwsze co mi na myśl przyszło, jak zobaczyłam zdjęcie :D

      Usuń
  12. wow, efekty świetne, doskonale Ci idzie! :) ba! = idziesz jak burza! ciało, oprócz tego, że mniejsze, widac wyraźnie, że jest bardziej zbite i jędrne niż na zdjęciu 'przed' :)) trzymam kciuki za dalsza walkę, a śledzik jest pyszny, zwłaszcza po bosmańsku ;) nic sie nie martw, ja wczoraj zjadłam pizze 4 sery ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Też mi się pizzowe wpadki zdarzały w tym tygodniu i 4 sery też były na stole, ale się opanowałam i ograniczyłam do jednego kawałka ;p

      Usuń
  13. Wow! Rewelacja! Odnośnie brzucha, proponuę Aerobiczną 6 Weidera. Potworne ćwiczenia, ale dające naprawdę bardzo szybkie i wymierne efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś robiłam i nie jestem zbytnio przekonana...

      Usuń
    2. Ja tak samo... Robiłam brzuszki i gucio z tego wyszło...

      Usuń
  14. Dlaczego, dlaczego człowiek jest taki głupi, kiedy ma tak dużo a jak coś już straci to dopiero jest pukanie się w głowę?
    Kama, wyglądasz świetnie! A szczerze powiedziawszy nie lubię komplementować i nie robię tego na pokaz, tylko wtedy kiedy sytuacja ma miejsce. MASZ płaski brzuch, na prawdę tego nie widzisz? Na 1. fotce bokiem brzuch wystaje Ci poza biust, na drugiej jest ogromna różnica - wklęsł i umięśnił się. Myślę, że tu nie masz wiele do roboty. Co do nóg, to myślę, że gify Tone It Up na nogi, które wklejałaś są w sam raz na Twoje kolano (i to http://www.bycidealna.pl/2012/08/fit-gif-uda-i-posladki-cz-3.html) a nie wymagają skakania. Tylko popatrz na te dziewczyny, ahh gdzie mi tam do nich..
    Btw. ile Ci spadło z brzucha na tych fotkach bokiem?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe u mnie to samo, wiedziałam że powoli zaczynam tyć to dopiero gdy prztyłam całkiem sporo wzięłam się za sb

      Usuń
    2. Z brzucha spadło mi coś ok 13 centymetrów. Tak, będę robić Tone It Up i ćwiczenia z taśmami :)
      Dziękuję !
      Mnie do nich też brakuje wątpię żebym kiedyś tak wyglądała.
      I faktycznie musiałam dojść do takiego stanu, pstryknąć zdjęcie by zrozumieć co się ze mną dzieje...

      Usuń
  15. wow no efekty są fenomenalne, naprawdę super wyglądasz, aż niewiarygodne. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  16. Kama a zdradzisz jakie masz teraz wymiary i wagę?

    Efekty rewelacyjne - i potwierdzam zdanie dziewczym wyżej MASZ PŁASKI BRZUCH!!! i chciałabym miec taki jak Ty!

    Pozdrawiam,
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waga 65 kilogramów, a wymiary ostatnie mam gdzieś na blogu, muszę zerknąć :)

      Usuń
    2. Ja jestem ciekawa w jakim czasie udało Ci się osiągnąć taką sylwetkę? :)

      Usuń
  17. Super sukces, naprawdę:) Dałaś mi niejako dodatkową motywację do pracy nad swoim ciałem, dziękuje:)

    OdpowiedzUsuń
  18. super efekty, tak trzymaj !
    Powiem Ci, że basen naprawdę pomaga (przynajmniej w moim przypadku). Nie robię długich dystansów, bo średnio w 45 minut udaje mi się przepłynąć ok. 0.6km, ale zauwazyłam już pierwsze reakcji na to mojego ciała :)

    Poza tym wiem jak się czujesz z tym kolanem. Ja zaczęłam 30 days shred i przy niektórych ćwiczeniach moje kolana dają o sobie znać i to mnie wkurza, bo nie mogę normalnie ćwiczyć. W każdym razie Tobie życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego myślę, że basen będzie dobrym wyborem :) Mnie najwięcej udało się zrobić 48 długości basenu (długość 25 metrów) żabką. Ale teraz muszę dokopać czepek i okularki i zacząć pływać kraulem :)

      Usuń
  19. mój komentarz się nie dodał ;(

    pisałam, że naprawdę krytyka jest tutaj zbędna, bo wyglądasz oszałamiająco! jesteś piękna i bardzo zgrabna :) a przede wszystkim jesteś silna psychiczne - gratuluję Ci takich rezultatów, bo nie jedna dziewczyna już dawno by zrezygnowała i wróciła do starych nawyków.

    OdpowiedzUsuń
  20. Super zmiana widać od razu, duże postępy, gratuluję ja nigdy nie ćwiczyłam regularnie i raczej nie będę.
    A basen pomaga na wszystko- tylko ja nie lubię a raczej boję się wody.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kama, jesteś boska! Wspaniały efekt! Widzisz, jedna dałyśmy rade obie! :) :*
    Teraz byle tylko utrzymać rezultaty i spełniać się w dalszych celach.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  22. wow, brawo, naprawde zrobilas kawał odbrej roboty! I mnie zmotywowałas do dalszego gubienia oponki, choc juz zwatpilam w to ze ona kiedykolwiek zniknie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dużo przede mną, ale cieszę się, że się zmotywowałaś :)

      Usuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. przez przypadek znalazłam takiego fajnego bloga, laska pisze zabawne i pouczające posty, także o treningach(to nie mój blog),po prostu pomyślałam, że wielu odchudzająco się-ćwiczącym się przyda.Super brzuszek tez taki chcę :D

    http://powerworkout.blog.pl/2012/11/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zajebisty ten blog. trafilam na niego przypadkiem juz jakis czas temu :)

      Usuń
    2. ja go dopiero odkryłam, a filmiki na yt też są fajne, muszę kiedyś je przetestować

      Usuń
    3. To chyba jakaś profesjonalna trenerka, czy nie?

      Usuń
  25. Mimo że nie prowadzę już bloga to systematycznie czytam Twojego:) i szczerze stwierdzam że mnie zmotywowałaś:D kurcze...naprawdę widać zmianę i to sporą. Faktycznie zima nie sprzyja odchudzaniu się ale utrzymywaniu wagi jak najbardziej- będę trzymała kciuki, i wchodziła sobie tutaj jeszcze częściej żeby przypominać sobie że chcieć znaczy móc:D

    buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  26. No to życzę powodzenia w realizacji tego planu :)
    A sylwetka? Widać dużą zmianę. Masz o wiele mniejszy brzuch i ręce Ci schudły ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. fajny mix ladnie ci w okularach

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej :)
    wpadłam tutaj przypadkiem i czytam z ciekawością - masz niesamowity hart ducha :) zmiany które widać u Ciebie są oszałamiające. PRzechodziłam podobny proces, ale niestety trochę przesadziłam z 75 kg schudłam do 50, przy wzroście 173 cm. Obecnie moja waga waha się od 66-63 kg. Ale udało mi się wypracować system ćwiczeń - 5 razy w tygodniu aktywność fizyczna: basen lub ćwiczenia Jilian Michaels 30 Day Shred. są niesamowite i szybko daja efekt - szczególnie na brzuchu! Polecam serdecznie i trzymam kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  29. niesamowita zmiana. gratulować należy nie tylko sylwetki, lecz przede wszystkim wytrwałości ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. jej...jak ja zazdroszcze tej wytrwałosci...dwa misiące jem same warzywa i sałątki ryby i moze schudłam ze 4 kg ;( czasem juz nie mam chęci i mam ochote to wszsytko zostawić :(( a muszę schudnąc z 17 kg ;(((((

    OdpowiedzUsuń
  31. ja też tak chcę ...;( ale jem same sałaty warzywka i ryby i w dwa miesiące shcudłam moze ze 4 kg maaaasakra ! co robie nie tak

    OdpowiedzUsuń