czwartek, 15 listopada 2012

Owoce suszone.

Temat owoców niejednokrotnie poruszany był zarówno na różnych portalach, forach jak i na blogach. Blogerzy przyjmują różne stanowiska - jedni obchodzą się z owocami ostrożnie, ze względu na fruktozę, inni jedzą je bez umiaru, nie dbając o porę dnia. Ja znajduję się gdzieś po środku. Spożywanie określonych ilości owoców inaczej wygląda u mnie, w zależności od pory roku. Latem jem ich bardzo dużo, a później coraz to mniej. Jedyny owoc z którego nie zrezygnowałam to jabłko - zawsze pamiętam by zjeść jedno do śniadania albo do przekąski przed obiadem.
Przeglądając dzisiaj zdjęcia swoich poprzednich śniadań zatęskniłam za owocami. Nigdy nie jadałam dużo owoców suszonych, ale dzisiaj zdecydowałam się na zakup suszonych moreli, śliwek i żurawiny.

O właściwościach żurawiny możecie przeczytać w wielu miejscach w sieci, więc będę wymieniać wszystkich jej właściwości. Na uwagę zasługuje fakt, że żurawina przyspiesza odtruwanie i oczyszczanie organizmu z toksyn. Osoby odchudzające się nie powinny się jej bać. Żurawina, ze względu na swoje działanie detoksykacyjne, jest pomocna podczas stosowania diet redukcyjnych.
Ja kupiłam pół kilograma, obecnie w Tesco jest UWAGA - MEGA ŚWIĄTECZNA (:D) promocja.


Do czego będę używać żurawiny? Do placka owsianego - smakuje genialnie!, do owsianki z jogurtem. Planuję zrobić muffiny owsiane z żurawiną. Popularny jest także sos z żurawiny podawany do mięs. Szczerze powiem, że do mnie nie przemawiają mięsa na słodko. Miałam okazję spróbować żurawiny z pulpecikami w Ikei. Niby dobre, ale coś nie do końca mi podchodziło.
Suszone śliwki bardzo lubię i w okresie gdy najwięcej schudłam stanowiły dla mnie podstawową przekąskę i zastępstwo w momencie pojawienia się chcicy na słodkości. Profesor J.Keller z Katedry Dietetyki na Wydziale Żywienia Człowieka SGGW rekomenduje śliwki ze względu na fakt, że owoce te, dzięki zawartej w nich dużej ilości pektyn spowalniają wchłanianie cukru, co powoduje, że nasz organizm spala znacznie więcej tłuszczu. Zawarty w śliwkach błonnik hamuje jednocześnie wchłanianie przez organizm cholesterolu.
Śliwek kupiłam 200 gramów - jednak uważam, że to zdecydowanie za mało.   
Suszone morele - także bardzo cenne. Mają dużo beta karotenu, czyli prowitaminy A, która przyspiesza regenerację naskórka i sprawia, że skóra twarzy dłużej utrzymuje wodę i uodparnia się na działanie niekorzystnych czynników atmosferycznych. Poza rekordową ilością beta karotenu suszone morele mogą pochwalić się także sporą zawartością żelaza, wapnia, fosforu czy potasu, jak i witaminy B2. Mają także w sobie dużo błonnika, dlatego wspomagają przemianę materii. Należy jednak pamiętać, że w większej ilości suszone morele działają przeczyszczająco.


Śliwki i morele będę dorzucać do owsianki, domowego musli i jogurtu.

Jadacie suszone owoce, jakie najczęściej?

32 komentarze:

  1. Uwielbiam suszone morele! :) Jeśli o mnie chodzi, to dzięki owocom i warzywom bardzo dużo schudłam, choć zaczęłam się zdrowo odżywiać nie ze względu na wagę ale na zdrowie. Schudnięcie to był jedynie przyjemny efekt uboczny ;) Dlatego wiem, że powinnam je jeść w wielkich ilościach - świetnie na mnie działają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jadam suszone owoce ale z umiarem :] żurawina, morele, rodzynki to stali bywalce na moim stole :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam suszone śliwki z owsianką <3
    Są kaloryczne, ale jakie dobre :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wartość kaloryczna 100 gramów to faktycznie dużo, ale 2-3 wrzucone do owsianki wzbogacą smak i przyjemność :)

      Usuń
  4. Najczęściej jem rodzynki, morele i śliwki, ale żurawinę wręcz UWIELBIAM! :) (szkoda, że kosztuje 30zł/kg :()

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Tesco promocja - 24 zł za kilogram, ale to i tak dużo..

      Usuń
  5. Ja uwielbiam suszone figi ;) Za morelami i śliwkami jakoś szczególnie nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliwki dodaję do potraw (bios, sałatki), jeść ich nie lubię, rodzynki... lubię w serniku. Natomiast kocham żurawinę <3 i np. suszona płatki jabłka (jeśli nie są dosładzane)

    OdpowiedzUsuń
  7. Codziennie jem żurawinę w owsiance z otrębami i kocham kocham!!! Owoce jem nagminnie, uwielbiam je w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja czesto suszone owoce jem same jako przekąskE:)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię dodawać żurawinę do owsianki, a suszone śliwki jem najchętniej same albo z orzechami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubie suszone owoce, a w Maroku poznalam nowe ciekawe smaki - dania z kurczaka z sosem z suszonych moreli i rodzynek, brzm dziwnie ale smakuje wybornie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jadam suszone wtedy kiedy po prostu w sklepie najdzie mnie coś żeby kupić ;) Raczej nie kupuję tak regularnie. Ale jak już mam to lądują w owsiance, plackach owsianych, placuszkach, ciastach, ciasteczkach i innych potrawach np. mięsnych.

    OdpowiedzUsuń
  12. suszone owoce - ulubiona przekąska i dodatek, koniecznie zaopatrz się jeszcze w suszone jagody goi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Nigdy ich nie jadłam a jestem ciekawa, muszę się rozejrzeć za nimi.

      Usuń
  13. Uwielbiam suszone owoce! i chetnie po nie sięgam, ale nigdy nie mam zapasów w domu gdy mam na nie ochotę to je dopiero kupuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest podobnie :) Ja bardzo rzadko jadam.

      Usuń
  14. Uwielbiam suszone owoce, zawsze mam mały zapas w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. żurawina jest polecana na prostatę, możesz polecić swojemu partnerowi, tacie czy wujkowi :):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój partner bardzo lubi i często jada :)

      Usuń
  16. warto zwrócić uwagę, że żurawina z dodatkiem cukru i tłuszczu (oleju) nie ma już tak cudownych właściwości.... ale jest pyszna ;) ja używam jej rzadko - ze względu na dodatki - do sałatki ze szpinakiem i serem pleśniowym - MNIAM

    OdpowiedzUsuń
  17. Za Żurawinę dałabym się pokroić :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja miałam taki okres, zwłaszcza przed egzaminami, że jako przekąskę podczas nauki zjadałam suszone owoce i orzechy. a wszystko zaczęło się od tego, że moi bracia mieli problemy z pęcherzem i mama postanowiła kupować nam paczuszki żurawiny do owsianki i do szkoły, wtedy też piłam bardzo duże ilości herbaty żurawinowej. chyba muszę do tego wrócić!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja uwielbiam też suszone jabłka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo lubię morele suszone i zwykłe rodzynki :)
    zapraszam również do siebie na nowy pot o moim treningu :)
    Pozdrawiam!

    Fit
    _________________________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Żurawinka jest pyszna i tak jak piszesz, bardzo zdrowa! Ją ją wkładam do muffinek brownie, sosów mięsnych, przerabiamy ją do słoiczków do mięs, wędlin, serów... Zastanawiam się jak ją wykorzystać w domowej kosmetyce... :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie lubie suszonych owoców, ale morele stosuje jak zaparcia mi dokuczja :(

    OdpowiedzUsuń
  23. ja najbardziej lubie suszone sliwki i gruszki.. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Odkąd jestem w Amsterdamie wpadłam po uszy z suszonymi owocami - królują morele, śliwki, figi i żurawina. Ambrozja dla ciała!

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam suszone owoce, może z wyjątkiem żurawiny ;)
    Ale morele, śliwki, rodzynki, jabłka mogłabym jeść na okrągło :D

    OdpowiedzUsuń
  26. suszone owoce są niestety często konserwowane dwutlenkiem siarki i siarczynami :( lepiej nie pakować w siebie zbędnych konserwantów. Dlatego rodzynki wybieram zawze bez konserwantów, jedynie z olejem (spokojnie, rodzynki nie pływają w oleju, tylko dodatek 0,5% ;). Żurawina bardzo często jest słodzona cukrem. Jeśli chodzi o morele i śliwki, to jeszcze nie dorwałam takich bez konserwantów, więc je odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  27. suszoną żurawinę to jem od dziecka! Babcia mnie tego nauczyła i wiedziała jak trafić z moje gusta! :)

    OdpowiedzUsuń