czwartek, 22 listopada 2012

Moje bieganie po przerwie. Bluzka termiczna jak zbawienie.

Huuura! :)
Jestem po treningu biegowym! Huuura bo czuję się genialnie :) Oh a był to na prawdę ciężki trening. I chyba właśnie przez to, że był ciężki, a ja jednak nie uległam pokusie i w połowie trasy nie zawróciłam do domu czuję się tak dobrze.

Założyłam sobie, że na dzisiejszy trening poświęcę godzinę, a rozgrzewkę zrobię na zewnątrz a nie w domu.
Więc najpierw 1.30 kilometra maszerowałam w normalnym tempie i robiłam rozgrzewkę. Wymachy w przód, wymachy w tył, skipy itd. O rozgrzewce możecie przeczytać w zakładce biegam.
Po rozgrzewce przystąpiłam do treningu biegowego. Biegłam swoim w miarę równym tempem. W trakcie biegu jak zwykle prowadziłam wewnętrzny monolog. 
Moje nogi: Biegniesz za szybko - wolniej spalasz tłuszcz!
Ja: Weźcie się przymknijcie. Jakie to ma znaczenie czy spalę 3 czy 1 gram tłuszczu? No jakie to ma znaczenie?
MN: No chyba ma, skoro chcesz pozbyć się właśnie tłuszczu!!!!!!!!!
Ja: Dupa. Przecież zamierzam biegać, trenować regularnie. Jeśli do wakacji 2013 nie będę mieć idealnie płaskiego brzucha to co z tego!? Robię to nie dla wagi, nie dla centymetrów, tylko dla siebie, reszta to bonus, dość przyjemny zresztą.
MN: No jak wolisz, ale ooo teraz biegniesz za wolno!!!!
Ja: Cisza!!!!. Mam biec morderczym tempem, żeby za 3 minuty gryźć beton? Trening to ma być przyjemność, a nie katorga!
- Ok, rób jak chcesz, nam się nie chce, ale skoro Ty wiesz lepiej...ale może ooo skręć tutaj, po co jeszcze te kółeczko jedno, przecież oooo jaaany ale jest zimnoooo, oo i wiejeee [...]
Teraz to brzmi śmiesznie, ale w trakcie tak właśnie mi się w głowie kotłowało.

Podsumowanie dzisiejszego dnia:


Z racji tego, że na poważnie podeszłam do treningów biegowych, jasno sprecyzowałam cele na następny rok to postanowiłam się przygotować do sezonu zimowego.I nie odpuścić.
Dzisiaj zakupiłam rzecz o której myślałam, już jakiś czas, jednak chyba potrzebowałam jakiegoś bodźca, który niespodziewanie się pojawił.


Jest to bluzka termiczna. Dzisiaj miała swój debiut i muszę przyznać, że jestem z niej bardzo zadowolona.
Jest to gruba dzianina - choć w rzeczywistości na ciele jest cieniutka i lekka - dwustronna, idealna na okres zimowy i przejściowy. Wykonana jest w technologii bezszwowej, a jej wyjątkowość tkwi w jej właściwościach termoizolacyjnych.
Zanim napiszę o niej coś więcej, chcę sprawdzić jak sprawdza się w codziennym użytku. Jestem potwornym zmarźlakiem, więc jak nadejdzie sroga zima, będę potrzebować dużo ciepełka.

Trochę zmarzłam bo tym bieganiu :) Jeszcze długo po miałam czerwone poliki i nos Rudolfa.  Ale to prawda. Zmęczony człowiek to też może być szczęśliwy człowiek. Pełen energii, pomysłów, wiary i nadziei.


 I nie kwestionowane foto dnia :D - nie to nie jestem ja :D


I powiem Wam szczerze, że jestem pod wrażeniem. Wiecie ilu aktywnych ludzi mijałam w trakcie biegania? Głównie kobiety, w różnym wieku, uprawiające nordic walking. Jednak mimo kiepskiej pogody, zimnego wiatru, ludzie mobilizują się i spędzają część czasu aktywnie. Bardzo mnie to cieszy. Dużym sukcesem było dla mnie zmobilizowanie do aktywności mamę. Teraz przyszła kolej na tatę. Poprzeczka zawisła bardzo wysoko.

31 komentarzy:

  1. Dialog z nogami boski!! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. witam!
    też zaczęłam treningi biegowe po dłuższej przerwie, ale one trwają ok 30 min jak na razie:) podkoszulka- fajna, też muszę sobie taką sprawić!
    A dialogi mam bardzo podobne :0

    zapraszam również do mnie na nowy wpis z treningami z 2 ostatnich dni ;)

    Pozdrawiam,
    Fit
    ______________________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakoś nie umiem się zmotywować do biegania :D Ale zacznę. Od jutra, tj. 23.11 :D
    Dialog z nogami? Świetny xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Uśmiałam się czytając Twoj wewnętrzny dialog :)
    Ja nienawidze zimna więc na dobre zaprzyjażniłam się z bieżnią i biegam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Długo się motywowałam, żeby zabić tego lenia, ale jakoś się udało ;)

      Usuń
  6. Mama idealnie ubrana, a ja muszę poczekać do kolejnej wypłaty męża. Chociaż chyba w lidlu mają być bluzki termiczne, chyba że się mylę :P może by się udało kupić w jakiejś sensownej cenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak są, właśnie widziałam reklamę w telewizji. I cena powiem Ci, że jest dobra.

      Usuń
  7. Mamy taką sama kurtkę :)

    Zaczęłam też biegać od jakiegoś czasu, choć nigdy tego nie robiłam! Ale stwierdzam, że to jest najlepszy sport jaki może być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja mama :P :P
      Ja również tak uważam :)

      Usuń
  8. dialog świetny :D ale doskonale rozumiem, też tak często mam...
    a po powrocie z biegania wygladam tak, jak Ty :) też szeroki uśmiech na twarzy i satysfakcja, że dałam radę :) swoją drogą ładny dystans dziś zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz jeszcze zaczynam odczuwać ból w nogach, jutro leżakuję.
      Te bieganie to nam tyle radości daje, co :) ?

      Usuń
  9. Jak już poszło z mamą z tatą pewnie po pewnym czasie również się uda ;) zazdroszczę biegania, ja mialam w planach dzisiaj na świeżym powietrzu, nie na siłowni i co?wieje i pada cały dzień;< mogłabym równie dobrze iść popływać do parku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooj tata to jest oporny człowiek, bardzo ciężko będzie, aczkolwiek będę próbować, może jakimś szantażem :P Ja na opady śniegu już wynalazłam pomoc, ale jest dość śmieszna :P Natomiast w deszczu nie znoszę biegać i nigdy nie będę. A wiatr również bywa męczący, ale ciężko teraz trafić na dzień bezwietrzny. Hehehhe z tym pływaniem w parku dobry motyw ;p Śmiesznie :P

      Usuń
  10. Ojejku, gratuluję biegania! Jak ja kiedyś biegałam, to też aktywizowałam mamę :) A to foto, fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama maszeruje z kijkami :P ale dobre i to, ważne, że wychodzi z domu :P

      Usuń
  11. He he, się uśmiałam wieczorową porą. Moje nogi podczas Insanity dzisiaj też mówiły, że im się nie chce. Jakieś leniwe te Nasze nogi ;)

    Powiem Tobie, że ja u siebie widzę więcej aktywnych kobiet niż mężczyzn. Z kijkami to panie chodzą stadami, naprawdę po kilka ich goni i to wbrew pozorom nie takie słabiutkie tempo. I to panie w różnym wieku. Panów jest mniej, przeważnie biegają i zwykle w średnim wieku, takich starszych panów brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U siebie również zauważyłam tę prawidłowość. Mężczyzn było naprawdę nie wiele. Tak na dobrą sprawę, to widziałam chyba jednego. Na osiedlu natomiast mam pana w wieku coś ok 50tki, ale nie wygląda. Szczupły, ale umięśniony. Biega CODZIENNIE. Fenomenalny człowiek.

      Usuń
  12. Ja dziś zamiast biegania poszłam na siłownię, bo w Krakowie niestety powietrze aż gęste od spalin ;)
    Jak biegam w taka pogodę to najzimniej mi w nogi i zastanawiam sie nad jakimiś kalesonami termicznymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam takie w planach, moja mama w takich myka i sobie chwali.

      Usuń
  13. http://www.okazjum.pl/lidl/gazetka/gazetka-promocyjna-lidl-19-11-2012,13113.html

    Strona 18 gazetki, Lidl, sobota 24.11 - jak myślisz, nadaje się do biegania ta odzież termiczna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie reklamę w tv. Ta bluzka jest podobna do mojej, więc wydaje mi się być w porządku. Natomiast jeśli chodzi o spodnie, to nie wiem. Ja dzisiaj w sklepie oglądałam termiczne spodnie do biegania i kalesony termiczne. I są pomiędzy nimi znaczne różnice. Na kalesony koniecznie trzeba coś założyć - np. dres taki ceratkowy, czy ortalionowy. Natomiast na te legginsy termiczne - zakładasz i biegniesz, nic na nie nie potrzeba. Koleżanka moja sobie kupiła do codziennego użytku i jest bardzo,bardzo zadowolona. Nie wiem jak te lidlowskie, ale skoro jest napisane bielizna to są to chyba jednak kalesony - aczkolwiek to jest też bardzo fajna rzecz :)

      Usuń
  14. Dialog z własnymi nogami świetny :)
    A taka koszulka bardzo by mi się przydała, jest chyba taka za tyłek? I gdzie ją kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta nie, ta jest taka za pępek. Kupiłam ją w sklepie sportowym który sprowadza ubrania tej firmy.

      Usuń
    2. A, to szkoda że taka krótka. Ja muszę mieć takie bluzki przynajmniej do pół tyłka, bo inaczej mam wrażenie że jestem "goła" i mi nerki przewieje ;)

      Usuń
  15. ja jak biegalam to zawsze w miejscu ktore jest w ogole oznaczone jako trasa biegowa i mijalam całe tlumy ludzi! albo oni mijali mnie ;-)

    moj chlopak ma koszulke z brubecka i bardzo sobie chwali. swietna do sportow

    slicznie wyszlas na tym zdjeciu, masz czarujacy usmiech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Ja właśnie myślę, żeby mojego obdarować taką koszulką :)

      Usuń
  16. Moje buty do biegania już są schowane... Treningi biegowe zastępuję ZWOW'ami, chociaż to nie to samo :-)
    Fajna bluza i ślicznie w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. w taką pogodę to ja się jednak boję rozchorować.

    OdpowiedzUsuń