wtorek, 20 listopada 2012

Ibum czy Nurofen ? Tak na prawdę to jedno i to samo.

Tak jak myślałam, zdjęcia treningu z taśmą w sztucznym świetle są tak beznadziejne, że wstyd je wrzucać na bloga. Choć od strony treningowej wszystko wyszło super, tak z wykonaniem technicznym jest beznadziejnie. Pomyślę nad tym jak to rozwiązać.
O czym będzie dzisiaj ?
Potoczyliśmy jakiś czas temu z Rafałem rozmowę na temat leków - głównie przeciwbólowych -  dostępnych bez recepty i ich nadużywania przez społeczeństwo. Sama do pewnego czasu faszerowałam się różnymi specyfikami - ta na ból głowy, ta na bóle menstruacyjne, inne na bóle mięśni i stawów, inna na ból zęba itd. Bardzo dużą grupą nadużywających takich leków są młode kobiety. Postaram się zawrzeć w poście kilka prostych reguł co do stosowania takich środków.

Większość leków przeciwbólowych dostępnych bez recepty należy do grupy tzw. NLPZ - niesteroidowe leki przeciwzapalne. Najpopularniejszy to IBUPROFEN czy ASPIRYNA, kolejnym lekiem jest PARACETAMOL - są to nazwy substancji czynnej zawartej w wielu preparatach dostępnych w aptekach czy sklepach. Jeśli kupowałyście kiedyś lek z substancją czynną, którą jest ibuprofen (czyli Ibum, Nurofen etc.) to następnym razem przeczytajcie sobie od niego ulotkę. NLPZ to grupa leków, która powoduje najwięcej działań niepożądanych i interakcji z innymi lekami. Tylko niektóre z nich to: toskyczne działanie na nerki i wątrobę, zaburzenia krzepnięcia, OWRZODZENIA ŻOŁĄDKA, retencja sodu i wody, skurcz oskrzeli czy zmiany skórne. Stąd wniosek nasuwa się sam - leki te mają więcej przeciwwskazań niż wskazań. I wcale nie są tak bezpieczne jak mogłoby się to wydawać. NLPZ to leki dla osób ogólnie zdrowych, nieprzyjmujących żadnych innych leków. Ja trzymam się tego i w razie bólu stosuję o wiele bezpieczniejszy paracetamol. Wiele osób mówi, że paracetamol na nich nie działa, nie wiedzą jednak, że skuteczna dawka tego leku to 1g co 6 godzin. Nie należy przekraczać 4 gramów na dobę, ponieważ jedynym działaniem niepożądanym paracetamolu jest uszkodzenie wątroby, ale w wysokich dawkach.

Myślę, że warto czytać ulotki dołączone do leków - po coś one są. Sama niejednokrotnie wyrzucałam je do kosza. W okresie przeziębień stosujmy NLPZ bo jest lekiem również przeciwzapalnym, ale nie kupujmy kilku leków o różnych nazwach handlowych - bardzo często mają taką samą substancję czynną. Szkoda zdrowia i pieniędzy. Dlatego ważne jest czytanie ulotek, albo zaczerpnięcie informacji od farmaceuty.
Ja początkowo nie miałam o tym pojęcia, bo nigdy się tym jakoś specjalnie nie interesowałam. Kupowałam po trzy, cztery leki, łykałam w rezultacie po kilka tabletek - niepotrzebnie.

źródło:grafika google


NLPZ - działania przeciwbólowe, przeciwgorączkowe i przeciwzapalne.
PARACETAMOL - przeciwbólowe i przeciwgorączkowe.

Jeśli już musicie brać leki przeciwbólowe to kupno substancji dostosujcie do potrzeb, zwracajcie uwagę na to jaka substancja czynna znajduje się w preparacie, bierzcie je jak najkrócej, nigdy na pustki żołądek i nigdy więcej niż potrzeba (żaden lek nie zadziała od razu). A najlepiej idźcie do Waszego lekarza rodzinnego, powiedźcie na jakie problemy najczęściej potrzebne są Wam leki i poproście o receptę na nie - wtedy nawet wszędzie dostępny ibuprofen dostaniecie dużo taniej ;)

Jakie są Wasze doświadczenia z lekami? Dużo ich przyjmujecie?

22 komentarze:

  1. ja zwykle biorę ibum/ibum forte na bole menstruacyjne i bol glowy/zeba. potrafię wziąść 4 szt. forte na dobę, ale to doslownie 2 dni w miesiącu i tez nie zawsze. a ulotek niestety nie czytam. chyba zacznę?

    wróciłam z biegania, czuję się zajebiście ;D choć zapowiadało się mglisto, ale najgorzej się wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też brałam ibuprom często, teraz ograniczam się do apapu w dawce 1g przy dużych bólach głowy. I kawa! Kofeina wzmaga działanie paracetamolu- warto o tym pamiętać.
    Zawsze czytam ulotki: nawyk wyrobiłam sobie biorąc kilka lat tabletki antykoncepcyjne. Niektórych leków nie wolno łączyć z konkretnymi produktami- warto o tym pamiętać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie biorę zbyt często takich leków. Jeżeli już to apap, a jak coś większego się dzieje to wtedy zwykle nurofen.

    I czekam na ten Twój trening z taśmami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj spokój, te zdjęcia są tragiczne. Rafał do mnie nawet mówi: chyba nie dodasz tego na bloga? Toż to wstyd. I faktycznie żałośnie to wygląda. Muszę opracować inną koncepcję :)

      Usuń
    2. Szkoda. To poczekam na inną koncepcję ;)

      Usuń
  4. Ja tradycyjnie, jak mnie cos boli Apap:) Ale tak to unikam jedzenia tabletek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja biore jak mnie rzeczywiscie cos boli. rzadko odczuwam bol a jak kuz to na calego.
    raz w miesiacy przy kobiecych bolach zdarza mi sie lyknac jeden albo dwa razy no spe.
    Bole glowy mam po mamie, jak juz mnie boli to na całego ( mama migrenowiec ) i wtedy biore ketonal i ide spac. na sczescie nei zdarza sie to czesto, gora raz na kilka miesiecy, kiedys bywalo czesciej ale przeszlo i mam nadzieje ze nie wroci.

    moje ostatnie doswiadczenie z przeciwbolowymi elkami to Zaldiar lykany po chrurgicznym usunieciu czterech osemek na raz... pielnie sie po tym spalo, nie czulam bolu ale... po tygodniu brania nie potrafilam spac BEZ niego. ten lek brdzo latwo uzaleznia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mało kiedy biorę takie tabletki, jak już nie potrafię wytrwać to czasem ibuprom :D.. ale ogólnie ograniczam takie coś :) Uwielbiam Twoje posty :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Tabletek unikam strasznie, już naprawdę muszę umierać, albo potrzebować być w pełni sił żeby wziąć tabletkę, a i tak jest to tylko Apap i najczęściej tylko pół tabletki ;). Nie wiem, ale wmawiam sobie, że nawet po Apapie źle się czuję, nie wiem ile teraz jest w tym prawdy, ale kiedyś tak było, jak byłam mała ciocia dała mi pyralginę i tak tragicznie to ja się nigdy nie czułam, dosłownie myślałam, że się wykończę, już do szpitala rodzice chcieli mnie zawozić, więc zawsze wolę obejść się bez tabletek, mimo że głowa potrafi mnie naprawdę często i mocno boleć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja po tabletki przeciwbólowe sięgam tylko w szczególnych przypadkach i jest to zwylke paracetamol ;)
    Do tego nie lubie czytać ulotek w lekach (chociaż to robię) ale zawsze przeraża mnie punkt działania niepożądane.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak mam okres to przez 2 dni wcinam po kilka tabletek przeciwbólowych, tak samo w przypadku jest migren - pół dnia mnie boli głowa i potrafię z 4-5 tabletek zjeść. A jak nie wezmę to mnie 2 dni boli głowa...

    OdpowiedzUsuń
  10. Na drobne przebarwienia podkład mineralny sprawdza się idealnie, natomiast jeśli chodzi o zakamuflowanie pryszczy, czy jakichś większych 'niespodzianek' to z tym jest już trochę gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja to tylko apap biorę. Bo tylko on mi pomaga

    OdpowiedzUsuń
  12. Od kiedy zaszłam w ciążę do minimum ograniczyłam tabletki (wcześniej brałam przy BARDZO bolesnych miesiączkach i bólach głowy, przeziębieniu) brałam wyłącznie APAP i tylko jak już na prawdę miałam tragedię. Podczas karmienia również, także można powiedzieć, że ponad 2 lata jestem odstawiona od leków i szczerze to umiem się obyć, masuję skronie, piję zioła i jakoś daję radę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oprócz lekarza warto również zapytać farmaceuty (sama nim jestem), zawsze powie, że Nurofen i Ibum to, to samo :) i może udzielić różnych, innych ciekawych porad :)
    Jedna z dziewczyn wyżej napisała, że po usunięciu zęba brała Zaldiar. Przypomniało mi się powiedzenie mojego kolegi: "Nie ma balu, bez Tramalu" (Tramal i Zaldiar zawierają te same substancje czynne- paracetamol i tramadol)- po jej opisie można się domyślić jak ten lek silnie działa :)

    Pozdrawiam i obserwuję,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój chłopak jakiś czas temu zabronił mi przyjmować leki, a przynajmniej poprosił, żebym zmniejszyła ich ilość. Nie jestem raczej lekomanką, ale faktycznie, dużo dużo tego biorę. Mój znajomy, lekoman, zmarł niedawno, także to jest sprawa poważna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No lekomani to już w ogóle extreme sprawa. Łatwo się uzależnić, szczególnie od środkó nasennych i silnie uspokajających.

      Usuń
  15. staram się brać jak najmniej lekarstw i dobrze się z tym czuję. widzę obok siebie ludzi, którzy łykają tabletki dosłownie na wszystko! Na niewyspanie, na energię, na ból głowy, łokcia, palca, na zły humor, na ból brzucha, na zaparcia .. i myślę, że są szaleni :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Większość leków przeciwbólowych dostępnych bez recepty należy do grupy tzw. NLPZ - niesteroidowe leki przeciwzapalne. Najpopularniejszy to IBUPROFEN czy ASPIRYNA, kolejnym lekiem jest PARACETAMOL" ten poczatek brzmi tak, jakby PARACETAMOL takze byl NLPZ-em co jest oczywiscie nieprawda. jako osoba z otoczenia medycznego musze potwierdzic, ze z NLPZ nie ma zabawy. bardzo przydatny post

    OdpowiedzUsuń
  17. paracetamol nie należy do NLPZów :) NLPZ nie powodują najwięcej dz. n. itp. są leki, które powodują ich o wiele więcej :) zazwyczaj leki mają więcej p/wsk. niż dz. n. P/wsk mają mało, np astma i choroba wrzodowa. NLPZ są stosowane w takich chorobach jak np. RZS, czy prewencja zawału serca, więc nie jest prawdą co napisałaś :) NLPZ mają również działanie p/agregacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ludzie sięgają po środki przeciwbólowe jak po cukierki. Uzależniają się od nich, co widzę po najbliższym otoczeniu. W wielu przypadkach nie jet konieczne unikanie bólu farmakologią, ja jestem takiego zdania.

    OdpowiedzUsuń